Pełnometrażowe FILMY ONLINE

The Most Dangerous Game

Dla fanów „Igrzysk śmierci” pozycja obowiązkowa!

Mieliśmy robić wielki ranking dzieł popkulturowych bez których „Igrzyska śmierci” nigdy by nie powstały. A potem przyszło nagłe olśnienie. Cały ranking sprowadza się do tego jednego tytułu. Bez niego nie byłoby nic. Ani „Uciekiniera”, ani „Battle Royale” ani „Igrzysk…”.

 

„The Most Dangerous Game” – powieść: Richard Connell, film:  Irving Pichel i Ernest B. Schoedsack

Jeden z najważniejszych filmów w historii kina, choć nie znajdziecie go na listach największych arcydzieł filmowych. A szkoda. Bo już sama historia powstania „The Most Dangerous Game” jest fascynująca. Zdjęcia do tego filmu powstawały większości w nocy, nie przez to, że jego twórcy chcieli stworzyć niesamowity klimat, a z prostego powodu. Był on kręcony na planie pierwszego „King Konga”. Kiedy ekipa do małpy kończyła swoją pracę, na plan wskakiwali chłopaki od „The Most…”. W tych dziwnych warunkach powstał film nie tylko fascynujący, ale przede wszystkim wytyczający nową drogę rozwoju kina sensacyjnego.

Tak — to nie przesada. Dziś śmiało możemy uznać, że bez dzieła Irvinga Pichela i Ernesta B. Schoedsacka nie byłoby takich filmów jak „Trudny cel” Johna Woo, „Battle Royale” no i przede wszystkim modnych ostatnio „Igrzysk śmierci”. To nie przesada. Po prostu „The Most…” to pierwsza w historii popkultury opowieść o krwawym polowaniu na ludzi.

Historię pewnego myśliwego, który na małej karaibskiej wysepce zamienia się w zwierzynę, wymyślił w 1924 roku pisarz Richard Connell, a osiem lat później została adaptowana na film. Niesamowity film, bo mimo swoich osiemdziesięciu lat i techniki, w jakiej został zrealizowany, tak naprawdę nie różni się on niczym od współczesnych opowieści o polowaniu na ludzi. Tylko skala przemocy uległa zmianie. Konstrukcja fabularna, motywacje postaci i świat przedstawiony — już nie.

„The Most…” doczekało się kilku remakeów i filmów, i powieści które zainspirowała nie da się zliczyć (nawet sam Stephen King pożyczył sobie fabułę „The Most…” do swojego „Uciekiniera”). A więc przed wami film, stary, bardzo stary. Ale niebywale istotny dla historii. Jeśli zatem wydawało wam się, że „Igrzyska śmierci” to coś nowego… Obejrzyjcie „The Most…”

 

 

Kategorie
Pełnometrażowe FILMY ONLINE

Dodaj komentarz