Monolith Films
większe kawałki

John Wick – skąd się wziął najlepszy płatny morderca XXI wieku

Jeśli pokochaliście „Johna Wicka” i już tęsknicie za częścią trzecią – oto krótki przewodnik po inspiracjach Chada Stahelskiego. Oczekiwanie na kolejną odsłonę cyklu umili wam klasyka noir, kino kung fu i wybitna powieść. A zatem skąd wziął się John Wick…

The Hunter, Richard Stark (1962)

Pierwsza powieść z cyklu o złodzieju Parkerze, którą przenoszono na ekran kinowy trzy razy („Zbieg z Alcatraz”, „Full Contact”, „Payback”). Tytułowym „Myśliwym” jest Parker – super przestępca, który jest postrachem gangsterskiego podziemia. Facet, o którym mówią, że lepiej go zabić, niż oszukać. Coś to wam przypomina? Pewnego dnia nieuczciwy wspólnik strzela mu w plecy, zabiera żonę, kradnie pieniądze i zostawia na pewną śmierć. Pech chciał, że nie upewnił się, czy Parker umarł. A ten niebawem wróci po swoje, obracając w perzynę miasto. Parker to bowiem bardzo skoncentrowany i metodycznie działający człowiek… Dodajmy do tego jeszcze: mafijny hotel, który wygląda jak Continental, podział na kasty gangsterskie i brak policji. Tak – John Wick i świat, w którym żyje, jest przeniesiony z kart powieści Starka.

Halloween (1978)

Mianem Boogeymana bohaterowie legendarnego „Halloween” określali Michaela Myersa. W „Johnie Wicku” zresztą usłyszeć możemy cały dialog dotyczący Boogeymana pochodzący z tego filmu. I podobnie jak w „Halloween” – ci, którzy Boogeymana się nie bali, skończyli marnie.

Matrix (1999)

Pierwsze nawiązanie jest oczywiste – Keanu, a w drugiej części Keanu i Fishburne. Drugie już nie było tak proste do wyłapania. Zwrócicie uwagę na scenę strzelaniny przy grze komputerowej (część pierwsza) i zobaczcie jakiego nicka używa tam jeden ze złych… Zaczyna się na literę „N”.

Lepsze jutro II (1987)

Arcydzieło gangsterskiego kina i film, który zamienił strzelaninę w filmową poezję. W obu częściach „Johna Wicka” roi się od nawiązań do filmów Johna Woo, ale najmocniej widać tu wpływ słynnej, niemal półgodzinnej sekwencji zamykającej „Lepsze jutro II”. Widać inspirację nią w scenie rzymskiej (część druga) i nie trudno zauważyć, że Wick zostaje postrzelony w takim sam sposób jak Chow Yun-Fat u Woo.

Street Fighter (1974)

Japońskie arcydzieło kina akcji i jeden z ukochanych filmów Quentina Tarantino. Tytułowy bohater (nazywa się Takuma a gra go Sonny Chiba) to płatny morderca – jeden z najlepszych w swoim fachu. Kiedy yakuza wyda na niego wyrok… no cóż dni gangsterów będą policzone. „John Wick” nie tylko fabularnie nawiązuje do „Street Fightera”, ale i wizualnie. Finałowy pojedynek w pierwszej części Wicka to cytat z finałowej walki Takumy.

Siedmiu samurajów (1954)

Jeśli w filmie akcji w finałowej scenie pojawia się deszcz, to możemy być pewni jednego – reżyser widział „Siedmiu samurajów”. Stahelski widział. Zna i bardzo ceni. To widać w obu odsłonach.

Szklana pułapka III (1995)

Niema zabójczyni i prawa ręka gangstera? Pamiętacie Sam Phillips, czyli zimną jak stal Katya’e? Postać morderczyni w „Johnie Wicku 2” nie wzięła się z powietrza.

Ucieczka gangstera (1972)

Klasyk Sama Peckinpaha i kolejna noir opowieść o świecie gangsterów. Stahelski w obu swoich filmach nawiązuje do słynnej sceny strzelaniny w hotelu z „Ucieczki…”. I robi to po mistrzowsku.

W kręgu zła (1970)

Kanon francuskiego czarnego kryminału i jeden z ulubionych filmów Chada Stahelskiego. Nie przez przypadek bar, w którym zjawia się w John nosi nazwę Red Circle Bar… Nawiązań do dzieła Melvilla zresztą jest tu więcej, oby tylko John nie skończył jak grany przez Alana Delon…

Wejście smoka  (1973) ex-equo Dama z Szanghaju (1947)

Że filmy z Brucem Lee były inspiracją dla Stahelskiego już na planie „Matrix”, nikomu przypominać nie trzeba. W „Johnie Wicku 2” również ich nie zabrakło – jak choćby wielki finał w pomieszczeniu z lustrami. Choć tu dodać należy jeszcze jedną inspirację – czy raczej scenę matkę, bo nie byłoby pojedynku w gabinecie luster w obu filmach, gdyby nie „Dama z Szanghaju” Orsona Wellesa. Do tego filmu zresztą Stahelski także nawiązuje, a John zaciska sobie pętlę na szyi nie przez przypadek.

Wściekłe pięści (1972)

Kolejny film z Brucem Lee i wytłumaczenie, dlaczego John zachował się w finale drugiej części tak, jak się zachował. Po prostu czasami po irytacja bierze górę. Nad Brucem Lee wzięła, a co dopiero nad Johnem Wickiem.

 

 

Kategorie
większe kawałki
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Dodaj komentarz