BBC
większe kawałki

Ile kosztuje książka, czyli po co komu jednolita cena książki?

Po ogłoszeniu, że rząd powrócił do prac nad ustawą o jednolitej cenie książki, internet zawrzał. Pytanie – czy oburzenie było słuszne? I najważniejsze – ile tak naprawdę kosztuje książka i co kształtuje jej wartość?

47 – 57 procent – DYSTRYBUCJA

Napisałeś, wydałeś, zrobiłeś cokolwiek co ma coś wspólnego z drukiem – teraz pora na najgorsze. Musisz to sprzedać. Żeby sprzedać do dużych sieci, musisz podpisać umowę z dużym dystrybutorem. I tu następuje ten moment, który zaboli najbardziej. Dystrybutor miło się uśmiechnie i poda procent jaki zabierze dla siebie. Możesz się zgodzić. Możesz i nie. Możesz też postawiać na sieć dystrybucji poprzez małych hurtowników, małe księgarnie albo allegro. Ale warto pamiętać – bez obecności w empikach, śp. matrasach czy księgarniach Świata Książki ograniczasz sprzedaż do minimum – czyli tych, którzy dowiedzą się o twoim dziele (wydawnictwie) od kolegów, pocztą pantoflową itp. I nie. Przykro mi – to nie działa tak, że mamy XXI wiek i ludzie kupują w internecie. Jeśli nie będą o tobie wiedzieć – nie kupią, a dobra sieć dystrybucji, to połowa sukcesu. I firmy takie jak Olesiejuk czy Empik o tym wiedzą. Wiedzą też, że mogą ci odmówić dystrybucji jeśli uznają, że im się nie kalkuluje. Wiedzą też o jeszcze jednej rzeczy – jesteś mały i nie masz płynności finansowej. Wystarczy, że opóźnią płatności, a ciebie już nie ma.

11 – 17 procent – WYNAGRODZENIE AUTORA

Owszem są w Polsce wydawnictwa, które nie wypłacają zaliczek (bo po co), ale takich, które nie ustalają procentowego wynagrodzenia autora raczej brak. W każdej umowie wydawniczej znajduje się punkt – procent od sprzedaży. Czasy pięciu procent minęły raczej bezpowrotnie, ale jedenaście można jeszcze spotkać.

15 – 21 procent – KOSZT PRODUKCJI

Wydanie książki nie kończy się na złożeniu tekstu. Tekst to tak naprawdę początek. Zaliczka, redakcja, korekta, skład, łamanie, grafik (okładka), w przypadku literatury obcej – zaliczka, tłumacz. Do tego druk, składowanie… Te wszystkie koszty wydawca ponosi zanim książka się ukaże, a prace trwają średnio od miesiąca do trzech. A kiedy mamy już książkę w ręce – zaczyna się promocja, czyli od działań piarowych, po czysty marketing i wykupywanie stoisk w Empiku, itd.

5 – 27 procent – ZYSK WYDAWCY

Opcja 27 procent to raj i marzenia. Niemal nikt tyle na książce nie zarabia, choć w teorii to możliwe (nie zapłaci autorowi, cudem ogarnie dystrybucję, w jakiś magiczny sposób ogarnie standy w Empiku). Realny przychód z książki dla wydawcy oscyluje między dwunastoma a piętnastoma procentami z ceny.

kto zarabia na ksiazce

CENA – 39,90 czy 34, 90/29.90 PLN?

Ustawa o jednolitej cenie książki zakłada ukrócenie wojen na przeceny i unormowanie rynku książki. W teorii to rzecz słuszna. Ale czy wykonalna? Spektakularnym przykładem na wojnę cenową i atak przecenami był „Bezcenny” Miłoszewskiego. 39.90 na start, ale… Empik, który miał wyłączność sprzedażową obniżył cenę o 30 procent. To ile w końcu kosztowała tak powieść – 29,90, 39.90 czy 34,90? Nie jest tajemnicą, że wydawcy wpisując się w wojny cenowe zaczęli do cen okładkowych dodawać 30 procent, tak aby wyjść na swoje, mimo programowej przeceny. Najgorzej na tej bitwie wychodził oczywiście czytelnik, który jeśli przypadkiem kupił „Bezcennego” za 39,90 robił się w… no właśnie… Bo przecież nikt nie kupuje po 39,90.

Pytanie zatem zasadnicze brzmi – co spowoduje jednolita cena książki? Jeśli sprawi, że wydawcy obniżą ceny książek do tych nieuwzględniających wpisany rabat – rewelacja. Książki zatem powinny kosztować o jakieś 25/30 procent mniej. Na logikę. Ale logika nie zda tu egzaminu. Skoro ktoś kupował za więcej, znaczy że kupować będzie dalej. Najistotniejsze jest jednak to, czego ustawa nie reguluje – czyli zamordystyczne kwoty pobieranie przez dystrybucję. Jeśli tu nic się nie zmieni, ustawa, choćby nie wiadomo jak wspaniała – niewiele da. Wojny cenowe wojnami, a wolna amerykanka dystrybucyjna to największa bolączka małych wydawców. Wolna amerykanka, brak rozliczeń i ignorancja. Tych rzeczy ustawa nawet nie dotyka. A szkoda. Może gdyby zamiast zajmować się cenami, a poszczególnymi elementami je kształtującymi – takie działanie miałoby sens.

Kategorie
większe kawałki
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, „Gazeta wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) „Londyn. Przewodnik Popkulturowy” (2015) i „Wspaniałe życie” (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w „Nowej Fantastyce”, w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Komentarz
  • Faust
    17 marca 2017 at 15:04
    Skomentuj

    Empik potrafił całkiem serio negocjować również i 70% narzut za dystrybucję;) Wiem, że były takie przypadki, że z ciężkim sercem wydawca przyjmował to na klatę:)
    Nie napisano również, że przynajmniej jeszcze parę lat temu oczekiwania na pieniążki od dystrybutora, to była dopiero propaganda Magii, Sexu i herbatki Pani Zosi, hurtownie potrafią się rozliczyć po pół roku, roku po tym jak pozycja trafi na ich magazyn:)
    Więc lepiej nie zostawać wydawcą.

  • Dodaj komentarz

    REKLAMA
    Instagram
    • Lektura jeszcze przed nami, ale jak ślicznie to wygląda. A i sama fabuła zapowiada się pysznie. Koniecznie sprawdźcie.

#komiks #czytam #czytambolubie #comics #comicbook #instacomics #instaread #comicstagram #comicsaddict #fanboy #ilovereading #comicnerd #design #favele #Mandioca
    • Grudzień to miesiąc sprawiania sobie i innym małych przyjemności. "Armstrong"  jest właśnie jedną z nich. Cudna książeczka dla małych i dużych.

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagrampl #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #dladzieci #kosmos #wydawnictwoWilga
    • Niech Was nie zawiedzie ta słodycz. To prawdziwy, soczysty thriller. Tak, chodzi o książkę. 😊

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #bookstagrampl #zaczytanegiry