większe kawałki

Audiobook, czyli renesans słuchowisk

 

 


 

„Święty chaos”, „Żywe trupy”, „ Blade Runner”, „Trylogia husycka”… Podczas kiedy w Polsce kino wciąż nie doczekało się naszych wielkich filmowych superprodukcji, rynek audiobooków radzi sobie wyśmienicie.  

 

 

Audiobooki są dziś dostępne w wielu formatach, od kaset magnetofonowych, płyt CD po formaty cyfrowe jak MP3, WMA i AAC. Od kilku ładnych lat w naszym kraju, bestsellerowe powieści czytane przez znanych aktorów, okraszone wspaniałą warstwą dźwiękową, zaludniają księgarskie półki oraz sklepy internetowe coraz bardziej. „Książki mówione” przeżywają dziś swój renesans, ze względu na ich mobilność. Możemy je wypożyczać zamiast kupować w niskiej cenie na startupie o nazwie Słuchalnia.pl, wrzucić do własnej, wygodnej półki w serwisie internetowym jak Audioteka.pl, księgarni Audiobook.pl czy skorzystać z usług czytników Nexto i mieć dostęp do materiałów piśmienniczych oraz dźwiękowych. Audiobooków możemy słuchać w samochodzie jadąc do pracy na zwyczajnym odtwarzaczu mp3, na smartphonach czy tabletach, w dowolnym miejscu i czasie. W odróżnieniu do e-booków, nie potrzebny jest nam żaden specjalny, drogi czytnik. Jak twierdzi Łukasz Kosman z Audioteka.pl „Próbujemy dostosować nasze audiobooki do współczesnego trybu życia. W dzisiejszej dobie, gdy ludzie intensywnie pracują i mają bardzo mało wolnego czasu  a mimo to chcą obcować z najnowszą literaturą, oferujemy im możliwość przerobienia porządnej powieści w kilka godzin”.  Zamiast więc siedzieć przy radioodbiorniku, możemy ich słuchać kiedy tylko mamy na to ochotę.

 

Audiobooki kiedyś

Wszystko zaczęło się od multipatentowca Thomasa Edisona i wynalezionego przez niego fonografu w 1877 roku. Największą wadą zapisu na wymyślonych później woskowych cylindrach, był ich bardzo krótki czas, sięgał on bowiem wtedy maksymalnie do 4 minut.  W 1930 sprawa uległa nieco zmianie i długość nagrań dochodziła już do dwudziestu minut. Audiobooki oficjalnie miały swoje początki w 1931 roku w Ameryce, której rząd postanowił skierować czytane książki do kombatantów wojennych oraz niewidomej części społeczeństwa. W tych latach Amerykańska Fundacja dla Niewidomych (AFB) wraz z Biblioteką Kongresu po raz pierwszy nagrywały testowe rozdziały powieści Helen Keller’s „Midstream” oraz poemat amerykańskiego mistrza makabry Edgara Allana Poe pt. „Kruk”. W połowie lat 30’tych w Polsce firma płytowa Orpheon nagrała bajki Adama Mickiewicza, które czytał aktor Mariusz Maszyński. Pierwsze czytane książki w naszym kraju, czasowo umiejscawiają się poniekąd również wtedy, kiedy zaczęły powstawać pierwsze, przynoszące sukces, słuchowiska radiowe. Jeszcze przed II Wojną Światową, miała miejsce premiera słynnego słuchowiska Janiny Morawskiej  pt. „Miasto Santa Cruz” czy kilka lat później słuchowisko Jerzego Szaniawskiego  pt. „Zegarek” z udziałem Mieczysława Ćwiklińskiego i Stefana Jaracza, które doskonale sprzedało się również za granicami naszego kraju.

 

Maciej Foks, Wykładowca Podyplomowych Studiów Polityki Wydawniczej i Księgarstwa na Uniwersytecie Warszawskim oraz publicysta mediów branżowych twierdzi, że „Polski rynek audiobooków, choć nadal początkujący, z roku na rok zwiększa swoją ofertę. Niegdyś niechętni produkcjom wydawcy zaczynają w nie inwestować, a przynajmniej uważnie obserwować sytuację”. Obecnie rynek audiobooków w naszym kraju, rzeczywiście jest w fazie dynamicznego wzrostu, pod względem wielkości ofert oraz wartości sprzedaży. Według raportu sporządzonego przez Nexto.pl w 2009 roku, wzrost liczby oferowanych tytułów wyniósł blisko 30 proc. W tamtym roku, każdego miesiąca, oferta audiobooków zwiększała się o 25 pozycji, łącznie oferowanych było w 2009 roku 1420 tytułów (rok wcześniej ok. 1100). Wartość rynku wydań audio wzrosła w 2009 roku o 18,5 proc., z 16,8 do 19,9 mln zł. Wzrost jest wciąż wysoki, zwłaszcza że 2009 rok był kryzysowy i ogólna sprzedaż książek spadła.

 

Dzisiejsze superprodukcje w formie książki audio.

 

Audiobooki proponowane dzisiejszemu odbiorcy to prawdziwe dźwiękowe rarytasy. Dzięki znanym i cenionym lektorom, autorom powieści współczesnych, jak i należących już do klasyki okraszonych wspaniałymi efektami dźwiękowymi, zasługują na prawdziwe uznanie.  W poprzednim roku, słuchacze mieli przyjemność wysłuchać jedną z najlepszych powieści Philipa K.Dicka pt. „Blade Runner”  w reżyserii Krzysztofa Czeczota. Zapis w technice binauralnej, pomógł w uzyskaniu efektu 3D, co sprawia, że jest to pierwszy taki audiobook w naszym kraju. Co do przecierania szlaków w sztuce słuchowisk przez Audiotekę, to grzech nie wspomnieć również o arcyudanym serialu kryminalnym według Cezarego Harasimowicza pt. „Święty Chaos”. Ta wielowątkowa, sensacyjna, political-fiction, wzbogacona o doskonałą muzykę znanego kompozytora Michała Lorenca i efekty dźwiękowe opowiada o przygodach agentki C.I.A. Jamie Ulan (Grażyna Wolszczak), która niespodziewanie zostaje wplątana w ogromną aferę związaną z Al-Ka’idą. Nasycona brutalnością i nieprzewidzianymi zwrotami akcji, audioserial Harasimowicza to pierwszy taki projekt w naszym kraju, stworzony specjalnie dla tego medium. Każdy odcinek Świętego chaosu pojawia się co tydzień, jego emisja rozpoczęła się od października 2013 roku. Jak powiedział Łukasz Kosman „Chcieliśmy aby Święty Chaos stał się pierwszym takim serialem na świecie. Zważywszy na muzykę, reżyserię i obsadę, to sądzę, że wspięliśmy się na same wyżyny. Cezary podczas pisania tej powieści, skupiał się głównie nad opisami dźwięków a nie obrazów w naszej głowie. Właśnie to dało duże pole do popisów naszym realizatorom dźwięku”.

 

Kolejną rodzimą superprodukcją jest dźwiękowa adaptacja kultowego już dzieła Roberta Kirkmana pt. „Żywe Trupy”. Pierwszy na świecie komiks w formie słuchowiska, zgromadził doskonałą obsadę aktorską, m.in.  Sonia Bohosiewicz, Anna Dereszowska, Maria Seweryn, Jacek Rozenek i Krzysztof Banaszyk. Realizacja projektu podjęło się warszawskie Studio Sound Tropez, zaś jego premiera miała miejsce w listopadzie 2013 roku. Zaadaptowanie komiksowego dzieła Kirkmana, wymagało sporego wyczucia i trudu jakiego podjęło się całe Studio a zwłaszcza Michała Wojnarowskiego, który odpowiedzialny był za samą adaptację i polskie dialogi oraz autora konceptu i produkcji Michała Szolca.  Żywe Trupy to niezwykle elastyczny twór, który z komiksu zawędrował do telewizji i literatury, by następnie móc trafić do odbiorcy w formie audio. W rezultacie produkt końcowy okazał się niezwykle żywy i efektowny, dzięki czemu otrzymaliśmy pierwsze takie słuchowisko na świecie.

Kategorie
większe kawałki

Dodaj komentarz