Parafrance Films
Rankingi

Najlepsze filmy erotyczne, przy których pan Grey może uczyć się seksu

Do kin niebawem trafi „50 twarzy Greya”. Szał opanował kinomanów do tego stopnia, że bilety już wyprzedane. Tym którzy na walentynkowy weekend nie załapią się na „50 twarzy…” polecamy siedem erotyków (w tym obyczajowy, egzystencjalny, historyczny i psychologiczny), przy których pan Grey to niewinny chłopaczek.

Jestem ciekawa – w kolorze żółtym  (Vilgot Sjöman)

Dzieło Sjömana przez to, iż twórca pokazał w nim męskie genitalia oraz scenę całowania przez kobietę penisa, było jednym z pierwszych, jeśli nie pierwszym filmem, który przekroczył granice pornografii w kinie. Dodam od razu, że nie o zwykły skandal reżyserowi tu chodziło, lecz o wyraziste zobrazowanie historii. „Jestem ciekawa…” to rzecz o dojrzewaniu (duchowym i emocjonalnym) dziewczyny. Lena, młodociana aktywistka, nie godzi się ze złem panującym na świecie i szuka własnego miejsca. Szuka przez seks ale nie tylko. Mądry to film. I przygnębiający.

Emmanuelle (Just Jeackin)

Klasyk bez którego żaden ranking erotyczny nie może powstać. Powód? To naprawdę naładowany seksapilem, niezwykle zmysłowy film. Oczywiście dziś oglądana „Emmanuelle” (Francja 1974), w reżyserii Justa Jaeckina, kontrowersji już nie budzi, a w porównaniu z takim „9 Songs” wygląda niewinnie, ale wcale nie znaczy to, że nie zmysłowo. Historia jest prosta – młoda Emmanuelle odwiedza męża dyplomatę w Tajlandii. Tam, zostawiona samej sobie, powoli odkrywa świat seksu i fizycznych doznań. Sekwencje striptizu i akupunktury przeszły do historii kina. Podobnie jak Sylvia Kristel grająca Emmanuelle.

Devil In Miss Jones (Gerard Damiano)

Damiano przeszedł do historii kina tworząc „Głębokie gardło” pierwszy film pornograficzny, który trafił do oficjalnej kinowej dystrybucji. Racja. Ten film wywołał rewolucję, ale jeśli chodzi o wartość „artystyczną” to na pewno o wiele lepszym filmem jest „Devil In Miss Jones”. To także pornografia, a subtelności erotycznych tu nie uświadczycie, ale… jest w tym filmie coś dziwnego i niepokojącego. Fabuła (tak, ma fabułę!) jest prosta ale zarazem przygnębiająco mroczna. Pewnego dnia tytułowa Miss Jones popełnia samobójstwo i trafia do piekła. A tam diabeł zamienia jej życie pozagrobowe w piekło upokorzeń. Nie, nie będzie happy endu. Piekło jest piekłem, jest piekłem, jest piekłem… Egzystencjalne porno? Chyba tak możemy ten film określić. Powstała oczywiście cała masa kontynuacji „Devil…” ale tylko oryginał ma w sobie coś poza seksem.

Historia O (Just Jaeckin)

Myślicie że EL James coś nowego w erotyce wymyśliła? Niestety grubo się mylicie. Wystarczy, że sięgnijcie po wydaną w 1955 roku „Historię O” by szybko się przekonać, że pan Grey mógłby czyścić buciki panom których spotyka miła i kochana O.

Pewnego dnia Rene, młody mężczyzna, wywozi swoją przyszłą żonę do tajemniczego zamku. Tam dziewczyna odbędzie coś na kształt sadomasochistycznego treningu, dzięki któremu nauczy się każdej odmiany uprawiania miłości. Opublikowana w 1955 roku kontrowersyjna powieść Anne Desclos (oryginalnie wydana pod pseudonimem Pauline Réage, znana dziennikarka przyznała się do autorstwa „Historii O” dopiero w 1994 roku) wywołała we Francji publiczną debatę na temat granic między pornografią a erotyką stając się przy tym najpopularniejszą francuską powieścią wszech czasów (obok „Małego księcia”).  Film Justa Jaeckina z 1975 r. o pornografię się nie otarł. Za to o wyuzdane, ale nie przekraczające granic dobrego smaku kino erotyczne owszem. Perełka klasycznej erotyki.

Czarna Emanuelle (Bitto Albertini)

Gigantyczny kinowy sukces „Emmanuelle” sprawił, że Emmanuelle stało się najbardziej erotycznym imieniem lat 70. a kina zalała fala podróbek filmu z Sylvią Kristal. Ze względu na prawa autorskie zazwyczaj dokonywano maleńkich zmian w pisowni imienia. A to znikało jedno „L”, a to „M”. Większość tych filmów była żałosna, ale jest i wyjątek -„Czarna Emanuelle”, w której wystąpiła piękna Laura Gemser. Film mniej więcej powiela fabułę „Emmanuelle”, różnica jest taka, że zamiast do Tajlandii, bohaterka jedzie do Afryki, jest czarna i samotna – reszta, czyli podróż w świat seksu, jest taka sama. „Czarna Emanuelle” w reżyserii Bitta Albertiniego jest filmem odważniejszym erotycznie (pokazana jest tu ejakulacja i seks oralny), bardziej wyuzdanym (seks grupowy jest tu seksem grupowym), ale ma w sobie coś magicznego. Ogromna w tym zasługa pięknej i egzotycznej Laury Gemser, która niestety stała się niewolnicą serii i zagrała Emanuelle w wielu, nieszczególnie udanych kontynuacjach.

Caligula (Tinto Brass)

Porno wygłup czy kino erotyczno-artystyczne? I to, i to. „Caligula” to film legenda – podczas jego produkcji wyrzucono z planu Tinto Brassa, a film trafił do dystrybucji bez nazwiska reżysera. O co poszło? Ano o zasady. Producenci chcieli porno, Brass miał ambicje i walczył o to by dużo seksu, scen niemal pornograficznych, nie zabiło przemyślanej wizji starożytności. Do tej rozerotyzowanej opowieści o Kaliguli zatrudniono same wielkie gwiazdy: Malcolma McDowella, Petera O’Toola, Hellen Mirren i Johna Gielguda. I co? Powstał film przez lata cięty przez cenzurę na całym świecie. Do dziś Brass nie przyznaje się do żadnej wersji (nawet trzygodzinnej wydanej kilka lat temu na DVD) i nie przeczy w rozmowie, że film wymknął mu się spod kontroli. Mimo to warto. To chyba jedyny film erotyczno pornograficzny w historii, w którym występują setki statystów, same wysokoformatowe gwiazdy, a każdy uprawia na planie prawdziwy seks (o tym w środę w wywiadzie opowie Tinto Brass).

Intymność (Patrice Chereau)

Najlepszy współczesny erotyczny film o samotności. On mężczyzna po przejściach, ona kobieta nieszczęśliwa mężatka. Spotykają się co środę, tylko po to by uprawiać seks. Poza tym nic o sobie nie wiedzą. Pewnego dnia mężczyźnie próżnia zaczyna przeszkadzać. Śledzi kobietę, wnika w jej życie, co nie może skończyć się dobrze. Ze względu na odważne sceny erotyczne (pokazanie wytrysku i seksu oralnego) o „Intymności” (Francja 2001) w reżyserii Patrice Chereau mówiono niemal jak o pornografii. Tymczasem to jeden z najlepszych filmów pokazujących samotność i poszukiwania ciepła zawsze skazane na porażkę.

Kategorie
Rankingi
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, „Gazeta wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) „Londyn. Przewodnik Popkulturowy” (2015) i „Wspaniałe życie” (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w „Nowej Fantastyce”, w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

2 komentarze
  • Antoni z KinkyWinky.pl
    13 lutego 2016 at 22:52
    Skomentuj

    „Głębokie gardło” (1972) nie jest pierwszym filmem pornograficznym, który trafił do oficjalnej kinowej dystrybucji. Po raz pierwszy pełnometrażowy, heteroseksualny film porno wyświetlono w amerykańskim kinie w 1968 roku. Niestety ani tytuł ani zawartość tego filmu nie są znane. Pierwszy pełnometrażowym filmem pornograficznym, który możemy zidentyfikować jest „Mona, the Virgin Nymph” (Mona dziewica-nimfomanka) z 1970 roku. Był to zarazem pierwszy film porno, który był pokazywany na ekranach w całych Stanach Zjednoczonych.

  • luj
    6 marca 2016 at 15:41
    Skomentuj

    No, ale w zestawieniu brakuje „Ostatniego tanga w Paryżu”. Klasyka gatunku.

  • Dodaj komentarz

    REKLAMA
    Instagram
    • Grudzień to miesiąc sprawiania sobie i innym małych przyjemności. "Armstrong"  jest właśnie jedną z nich. Cudna książeczka dla małych i dużych.

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagrampl #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #dladzieci #kosmos #wydawnictwoWilga
    • Niech Was nie zawiedzie ta słodycz. To prawdziwy, soczysty thriller. Tak, chodzi o książkę. 😊

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #bookstagrampl #zaczytanegiry
    • Jak tam u Was? Mikołaj już był? 😉🎅✨ #dredd #judgedredd #actionfigure #threea #2000AD #toys #prezenty #mikołajki #popkultura #komiksy #dystryktzero