felietony

#czywiecieże „Blade Runner” Ridleya Scotta…

#czywiecieże to cykl mini-felietonów prezentujących zakulisowe ciekawostki z filmowych planów kultowych produkcji.

Oryginalna wersja „Łowcy androidów” trwała… cztery godziny. Jednak wszystkie osoby, które ją widziały (włączając w to Ridley’a Scotta) uznały, że jest to film olśniewający, ale też i niemożebnie chaotyczny i pozbawiony sensu. Przemontowanie filmu zajęło w sumie Scottowi ćwierć wieku, tzw. Finalna wersja reżyserska została wydana na DVD w 2007 roku. Do dziś Scott uważa, że „Łowca androidów” to jego najbardziej osobisty film. I ulubiony.

Podobnie o roli androida Roya Batty wypowiada się Rutger Hauer. Już na planie filmowym dawał wyraz swojemu uwielbieniu dla tej postaci bezustannie modyfikując kwestie i wymyślając nowe sposoby odgrywania scen. To on wymyślił (czy raczej wyimprowizował) na planie słynne zdanie „All those moments will be lost in time… like tears in rain”. Lata później swoją autobiografię zatytułuje „All those moments…”. A mało brakowało, by roli Roya nie dostał. Hauer, bowiem, idąc na przesłuchanie postanowił zażartować sobie z reżysera, zakładając na spotkanie zielone okulary, różowe spodnie i sweter w liski. Na szczęście Scott poznał się na żarcie.

Natomiast wielu widzów nie poznało się na małych ukłonach, jakie w swoim filmie Scott składał innym dziełom (w tym swoim). I tak wyświetlacze w samochodach to te same wyświetlacze, które widać w pierwszym „Obcym”. W scenie na posterunku policji można wypatrzyć za oknem… Sokoła Millenium. Makijaż Daryl Hannah, był inspirowany charakteryzacją Klausa Kinsky’ego z „Nosferatu – Wampir”. Ostatnie ujęcia w filmie pochodzą zaś z… odrzutów z „Lśnienia” Stanley’a Kubricka.

I tylko jedno ciekawi najbardziej… Jak wyglądałby „Łowca androidów” gdyby w 1969 roku Philip K. Dick dogadał się z Martinem Scorsese i sprzedał mu prawa do ekranizacji…

Kategorie
felietony
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, „Gazeta wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) „Londyn. Przewodnik Popkulturowy” (2015) i „Wspaniałe życie” (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w „Nowej Fantastyce”, w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Dodaj komentarz