CBS
seriale

Extant

O ten serial biły się prawie wszystkie stacje telewizyjne w USA, od kablowych po ogólnodostępne. Koncept debiutanta, Mickey Fishera, okazał sie na tyle lotny, że każda licząca się stacja chciała mieć go w ramówce.

Rozgłos potęgował Steven Spielberg, który objął stanowisko producenta wykonawczego oraz Halle Berry, gwiazda występująca do tej pory wyłącznie w produkcjach wielkoekranowych. Po seansie pilota, który z reguły ma zachęcić do pozostania na dłużej przy serii, zdaje się, że większość pary poszło w gwizdek.

Po pierwsze, okazuje się, że nazwisko reżysera „E.T.” w przypadku telewizji, tak naprawdę nie gwarantuje hitu (przypadek chociażby „Terra Novy”), a śladów jego ingerencji trzeba szukać z naprawdę dużą lupą. Po drugie, nowicjuszy trzeba mieć jednak na oku, bo nie wszystkie szalone i odjechane pomysły są w stanie sprostać oczekiwaniom. „Extant”, póki co, cierpi na niebywale powolną akcję, co w przypadku namnożenia kilku nawet ciekawych wątków, skutecznie może odstraszyć co bardziej niecierpliwych. Nie ma w nim też śladu przewijających się w promocji blurbów o wyginięciu ludzkiej rasy i niesamowitych dla niej konsekwencjach, a zamiast tego otrzymujemy kameralny pseudodramat. Trzonem fabuły mają być rozterki Molly, która po 13-miesiecznym, samotnym pobycie w kosmosie wraca na Ziemię w ciąży i próbuje zatuszować ten fakt. Bardziej jednak niż stan astronautki, interesują nas poczynania jej męża, który prowadzi badania nad zaawansowaną, samouczącą się sztuczną inteligencją oraz prototypu dziecięcego androida, który zaczyna przejawiać antyspołeczne zachowania. Do tego dochodzi tajemnica śmierci jednego z kosmonautów oraz korporacja o niezbyt jasnych zamiarach.

Twórcy wrzucili do jednego odcinka chyba wszystko co mieli do zaoferowania, pozostawiając niewiele miejsca na rozwój fabuły. Jednak dużo frajdy zapewni na pewno wynajdowanie tropów popkulturalnych, których niezwykle tutaj dużo. Wizja przyszłości kojarzyć się może z „A.I. Sztuczną Inteligencją”, „Ja, Robot” czy nawet niedawnym „Almost Human”, a przygoda w kosmosie z „Żoną astronauty” i „Solarisem”. Fisher garściami czerpie z dokonań kina science-fiction i nawet tego specjalnie nie ukrywa. Z kolei pod względem wykonania, detali i efektów  nie można się do niczego przyczepić, kuleje jednak chemia między głównymi bohaterami, a z całej obsady najlepiej wypada małoletni Pierce Gagnon, którego postać jest bardzo niepokojąca.

Pilot „Extant” oferuje mnóstwo stojących w miejscu, acz ciekawie nakreślonych wątków. Na tym etapie ciężko stwierdzić który z nich twórcy rozwiną najbardziej i co tak naprawdę będzie przyczyną wyginięcia naszego gatunku. Serial może pójść dwiema różnymi ścieżkami, każda z nich oferuje ciekawą intrygę i pytanie tylko, czy Fisherowi starczyło sił i pomysłów aby zgrabnie wszystko połączyć w całość. Mimo wszystko warto dać tej serii szansę.

Kategorie
seriale
Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Dodaj komentarz