seriale

Dark Sezon 1 – najważniejsze jest, „kiedy” [recenzja]

Przed premierą pierwszego niemieckiego serialu Netflixa, chyba nawet jego twórcy nie spodziewali się tak dobrego odbioru ich dzieła. I jakby na potwierdzenie całego morza pozytywnych opinii, sezon z numerkiem dwa dostał już zielone światło. Całkiem słusznie, jako że „Dark” to rzeczywiście produkcja nietuzinkowa.

Niemieckie Winden, jest miasteczkiem jakich wiele. Pomijając obecność elektrowni atomowej w okolicach, stosunkowo niewiele można o nim powiedzieć. Dzieje się tu tyle co nic, a jeżeli nawet, to zazwyczaj nie ma szans wydostać się poza grono zamkniętej społeczności. Tak sytuacja przedstawia się przynajmniej na pierwszy rzut oka, bowiem jak to zwykle w małych mieścinach bywa, powietrze jest aż naelektryzowane od sekretów i chowanych przez lata uraz. Te mają swe korzenie w dramatycznych wydarzeniach z przeszłości, kiedy w niewyjaśnionych po dziś dzień okolicznościach, zaginęło kilka osób. Co gorsza dla mieszkańców, coraz więcej wskazuje na to, że coś złego znów wisi nad Winden. Już wkrótce bohaterowie dowiedzą się, że z tajemniczymi wydarzeniami i samymi sobą są powiązani bardziej niż mogliby tego chcieć, a nie tylko przeszłość, ale i przyszłość ma większy wpływ na to, co dzieje się teraz, niż kiedykolwiek mogliby przypuszczać.

„Dark” kreowano, czy może raczej: wyobrażenia ludzi kreowały na europejską odpowiedź na „Stranger Things”. Na pierwszy rzut oka wszystko się tu zgadza: mamy nastoletnich bohaterów, niewielką mieścinę stanowiącą arenę wydarzeń, a wreszcie lata 80′ w tle i tajemnicę ewidentnie podszytą fantastyką naukową. Jak to się jednak w wielu wypadkach dotyczących „Dark” okazuje, to tylko pozory. Mimo, że punktów wspólnych rzeczywiście jest sporo, niemiecka produkcja jest znacznie poważniejsza i cokolwiek mroczniejsza od swego amerykańskiego konkurenta. O ile jeszcze pierwsza połowa dziesięcioodcinkowego sezonu wcale na to nie wskazuje, historia potrafi też zdecydowanie bardziej zawiązać umysł odbiorcy w supeł.

To wielka zaleta „Dark” – bo mimo podsuwanych przez twórców tu i ówdzie tropów, wszystkie elementy układanki musimy ostatecznie poukładać sami. „Dark” jest znakomicie prowadzony, ma dobre tempo, a w kluczowych momentach dba o to, byśmy we wszystkich jego zawiłościach się nie zagubili, nie traktuje jednak widza łopatologią i wymaga, byśmy wykazali nieco skupienia. Nagroda jest okazała – mimo, że temat jaki serial podejmuje do najświeższych nie należy, odkrywanie kolejnych powiązań między bohaterami i ciągnącymi się przez dziesiątki lat wydarzeniami zapewnia olbrzymią satysfakcję – łącznie z rewelacyjnym, pozostawiającym otwartą drogę do kontynuacji zakończeniem na czele.

Zrealizowane to wszystko jest na poziomie typowym dla większości Netflixowych produkcji – innymi słowy nie ma się do czego przyczepić. Tak przesiąknięta deszczem scenografia, jak upstrzona radiowymi hitami z lat 80′ ścieżka dźwiękowa stoją tu na wysokim poziomie. Podobnie rzecz ma się aktorami, którzy grają przekonująco, znakomicie się uzupełniając.

Już po premierze „Dark”, cokolwiek nieoczekiwanie okazało się, że pozycja ta ma wszelkie atrybuty, by powalczyć o miano serialu roku. „Dark” jest wymagające, ale potrafi wynagrodzić odbiorcę za wysiłek. A skoro twórcy nie powiedzieli nam w temacie Winden i jego tajemnic ostatniego słowa, tym bardziej zacieram dłonie na odsłonę numer dwa.

Dark. Twórcy: Baran bo Odar, Jantje Friese. Obsada:  Oliver Masucci, Louis Hoffmann, Karoline Eichhorn i inni. Niemcy, 2017 (Netflix).
9
Dark. Twórcy: Baran bo Odar, Jantje Friese. Obsada: Oliver Masucci, Louis Hoffmann, Karoline Eichhorn i inni. Niemcy, 2017 (Netflix).
Kategorie
seriale
Maciej Bachorski

Rocznik ’87. Z usposobienia choleryk-melancholik. Pasjonat staroszkolnych horrorów science fiction w stylu „Obcego”, „Cosia” czy „Ukrytego Wymiaru”, rockowej/metalowej muzyki i miodowego Jacka Danielsa. Pisze od 2011 roku, głównie opowiadania z szeroko pojętego nurtu fantastyki i publicystykę. Publikował w „Nowej Fantastyce”, a także w serwisach „Horror Online”, „Szortal” (audiobook „Reguła Rothmana”), „Niedobre Literki” i „film.org.pl”. Z „Dziką Bandą” związany od października 2015 roku.

Dodaj komentarz