seriale

Czarne lustro sezon 4 – serialowy technothriller powraca [recenzja]

Poprzednie trzy odsłony brytyjskiej przestrogi przed potencjalnie negatywnymi skutkami rozwoju technologii utwierdziły zarówno widzów jak i krytyków w przekonaniu, że Charlie Brooker jest jednym z ciekawszych komentatorów ewolucji naszej cywilizacji. W najnowszym sezonie „Czarnego lustra” nic się pod tym względem nie zmienia.

I jakby na potwierdzenie powyższego, sezon czwarty serialu nie przynosi wielkiej rewolucji co do samej jego formy – to wciąż sześcioodcinkowa antologia zupełnie odrębnych od siebie historii, za wspólny mianownik obierających wpływ rozwoju ludzkości na normy społeczne i obyczajowe, a niekiedy i jej przyszłość w bardziej ogólnym ujęciu. I choć wydawać by się mogło, że najbardziej kontrowersyjne z tematów jakie „Czarne lustro” może poruszać, zostały wyczerpane w jego poprzednich sezonach, kolokwialnego zmęczenia materiału nie czuć tu ani przez moment. Brooker to bez dwóch zdań wizjoner, uważny obserwator i równie zjadliwy satyryk, biorący na tapetę najciemniejszą stronę naszej natury. Jeśli dodać do tego iście Crichtonowski sznyt w przedstawianiu jej przez pryzmat agresywnego rozwoju technologii, wychodzi na to, że Brytyjczyk znów punktuje przy każdy ciosie.

I tak już pierwszy z epizodów, kręcony na Islandii „Krokodyl” w reżyserii Johna Hillcoata, wpisując sie bezbłędnie w charakterystykę serialu opowiada nam historię, w której nasze wspomnienia mogą być podejrzane. Problem w tym, że nie wszystko co pamiętamy chcielibyśmy udostępnić innym – a stąd już całkiem niedaleka droga do potencjalnie morderczych konsekwencji. Reszta odcinków wpisuje się podobny trend, mimo z pozoru zupełnie różnej tematyki: w zaskakującym czarno-białym obrazie „Metalhead” będziemy mieli wariację na temat związanej z rozwojem SI, dość koszmarnej postapokalipsy, a z kolei w „Hang the DJ” dowiemy się o tajnikach działania niemal bezbłędnego systemu kojarzenia par. Miłą odmianę przynoszą też „USS Callister”, który wyglądający z początku na ciekawostkę dla fanów „Star Treka”, jest w rzeczywistości mroczną przypowieścią na temat rozwoju wirtualnych światów i „ArkAngel”, opowiadający historię najbardziej ze wszystkich odcinków personalną, z przewodnim motywem w postaci całkowitej inwigilacji naszych najbliższych.

Do pracy nad „Czarnym lustrem”, znów udało się także przyciągnąć Brookerowi sporo znanych twarzy. Obok wspomnianego już twórcy ekranizacji „Drogi”, za kamerą stanęła w przypadku „ArkAngela” Jodie Foster. Na ekranie przyjdzie nam z kolei oglądać choćby znanego z „Peaky Blinders” Joe Cole’a i tworzącą naprawdę bombową kreację w „Krokodylu” Andreę Riseborough. Obok wyśmienitej obsady, nowy sezon znakomicie prezentuje się również pod względem technicznym – i choć jak to zwykle w przypadku „Czarnego lustra” bywa, efektów specjalnych za wiele nie uświadczymy, to gdy jednak się pojawią, są wyszlifowane na błysk.

Czwarty sezon „Czarnego lustra” nie traci nic z siły uderzeniowej poprzedników. Realizacyjnie dopięty na ostatni guzik, wciąż w angażujący i trzymający w napięciu sposób poruszający tematy ważne. Szczególnie teraz, w dobie wstrząsających światem zmian, jest to pozycja której pominąć po prostu nie można.

Czarne lustro - sezon 4. (Black Mirror). Twórca: Charlie Brooker. Obsada: Joe Cole, Andrea Riseborough, JImmi Simpson i inni.  Wielka Brytania, 2017 (Netflix).
8.5
Czarne lustro - sezon 4. (Black Mirror). Twórca: Charlie Brooker. Obsada: Joe Cole, Andrea Riseborough, JImmi Simpson i inni. Wielka Brytania, 2017 (Netflix).
Kategorie
seriale
Maciej Bachorski

Rocznik ’87. Z usposobienia choleryk-melancholik. Pasjonat staroszkolnych horrorów science fiction w stylu „Obcego”, „Cosia” czy „Ukrytego Wymiaru”, rockowej/metalowej muzyki i miodowego Jacka Danielsa. Pisze od 2011 roku, głównie opowiadania z szeroko pojętego nurtu fantastyki i publicystykę. Publikował w „Nowej Fantastyce”, a także w serwisach „Horror Online”, „Szortal” (audiobook „Reguła Rothmana”), „Niedobre Literki” i „film.org.pl”. Z „Dziką Bandą” związany od października 2015 roku.

Dodaj komentarz