Muzyka

Signed and Sealed in Blood

Signed and Sealed in Blood, Dropkick Murphys, Born&Bred Records

Jak to dobrze, że na świecie istnieją takie zespoły jak Dropkick Murphys i na dodatek decydują się wydawać płyty zimą, kiedy słońca jak na lekarstwo. Dlaczego? A choćby z tego prostego powodu, że ich ósmy krążek „Signed and Sealed in Blood” to potężna dawka radosnego irlandzkiego folk-punku która rozweseli największego ponuraka. Bo jak tu się nie uśmiechnąć, gdy chłopaki zadziornie otwierają album okrzykiem: „The boys are back/ And they’re looking for trouble”. I tak już do końca.

Płytę wypełniają energetyczne, pełne wigoru songi jak „My Hero”, „Burn” czy „Out on the Town” i tylko czasami Dropkicksi zwalniają, aby zagrać poruszającą balladę „The Season’s Upon Us” czy „Rose Tattoo”. Ale takich przerw uświadczycie tu niewiele. Słuchając tej płyty (i uśmiechając się od ucha do ucha) pomyślałem, że chłopaki do końca życia powinni być wdzięczni Martinowi Scorsese. W końcu to dzięki temu, że wykorzystał ich numer „I’m Shipping Up to Boston” w „Infiltracji” nazwa Dropkick Murphys przestała być znana tylko w okolicach Bostonu, a zespół wypłynął na szerokie wody. I dobrze, bo w swoim gatunku chłopaki prezentują poziom mistrzowski.

 

Kategorie
Muzyka
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, „Gazeta wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) „Londyn. Przewodnik Popkulturowy” (2015) i „Wspaniałe życie” (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w „Nowej Fantastyce”, w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Dodaj komentarz