Muzyka

Push the Sky Away

Push the Sky Away, Nick Cave and the Bad Seeds, Mystic

Ten album dla The Bad Seeds był wielkim sprawdzianem. Po odejściu z zespołu (i życia Nicka Cave’a) jego najwierniejszego współpracownika i współkompozytora Micka Harvey’a, losy grupy Cave’a nie były pewne.

Chociaż w wywiadzie, który z nim przeprowadzałem w 2009 roku Cave zapewiał, że The Bad Seeds mają się dobrze, Micka zastąpił Ed Kuepper (legenda australijskiego punk rocka i facet którego Cave podziwiał w młodzieńczych latach) a płyta trafi do sklepów lada moment. Tylko te lada moment zamienił się w cztery lata. Ed w efekcie nie dołączył do zespołu, za to szeregi The Bad Seeds zasilił znów Barry Adamson (jeden z założycieli The Bad Seeds, który odszedł z grupy w 1986 roku), sam Cave zaś zajmował się masą innych rzeczy, ale nie nagrywaniem z macierzystą grupą.

 

Ale w końcu jest „Push the Sky Away” album nagrany po pięciu latach przerwy. Już okładka sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z płytą ciut inną. Naga, osobista żona Nicka sfotografowana w ich sypialni. Niepokojące, zimne zdjęcie. Niepokój zresztą to słowo które najlepiej oddaje zawartość tego albumu. Z odejściem Harvey’a odeszły piosenkowe formy. Wraz z Warrenem Ellisem, Cave postawił na ascetyczne elektroniczne podkłady. One stanowią szkielet wszystkich dziewięciu nowych kompozycji. Zespół tylko (albo aż) obudowuje je subtelnymi dźwiękami. Nie znajdziecie na tej płycie hitów, ani rockowej energii jaka dominowała na albumach Grindermana czy poprzednim krążku The Bad Seeds. Jest tu za to dużo przestrzeni, dziwnych dźwięków, pogłosów i… strachu. Tak, dla mnie osobiście to płyta do słuchania w nocy, przy zgaszonym świetle, w pustym domu. Wtedy słuchając szepczącego głosu Cave’a przechodzą nas dreszcze. A tytułowy numer może nawet wpędzić w taką sympatyczną mini psychozę. Reasumując. Mniej piosenek, więcej emocji i lęków. Piękna dojrzała płyta, dla tych, którzy lubią piękną, dojrzałą muzykę.

 

Kategorie
Muzyka
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, „Gazeta wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) „Londyn. Przewodnik Popkulturowy” (2015) i „Wspaniałe życie” (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w „Nowej Fantastyce”, w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Dodaj komentarz