Muzyka

Nemesis

Nemesis, Stratovarius, EDEL 2013

Po rozstaniu z głównym kompozytorem Timo Tolkkim mogło się wydawać, że grupa Stratovarius będzie skazana na pożarcie przez młodsze metalowe bestie, które od lat podrabiały styl grupy i szykowały się na zajęcie jej miejsca. Co prawda oba wcześniejsze albumy Stratovarius wydane bez Tolkkiego nie były złe, ale zdecydowanie brakowało im dawnej iskry geniuszu.

Najnowsze dzieło grupy zatytułowane „Nemesis” każe jednak sądzić, że muzycy nie wyśpiewali jeszcze swej ostatniej pieśni i mają zamiar pozostać w ścisłej czołówce twórców najbardziej melodyjnej odmiany metalu. „Nemesis” brzmi bowiem potężnie, porywa śpiewnymi refrenami i zachwyca gitarowymi wyczynami następcy Tolkkiego, Matiasa Kupiainena. Dawno już Stratovarius nie grał tak przebojowo, jak w singlowym „Unbreakable” albo „Fantasy” i „Dragons” – te kompozycje to najprawdziwsze hity, które wgryzają się w pamięć już po pierwszym przesłuchaniu płyty. A dalsze przesłuchania odkrywają kolejne stratovariusove perełki w postaci żwawego, zaserwowanego na otwarcie „Abandon”, wysoce klimatycznego „Halcyon Days”, w którym popisuje się zwłaszcza klawiszowiec Jens Johansson, czy też udanie łączącego chwytliwość z ambicjami progresywnymi „Out of the Fog”. Co prawda fanatyczni zwolennicy brutalniejszego metalu absolutnie nic tu dla siebie nie znajdą i wciąż będą narzekać, że Timo Kotipelto śpiewa jak baba, ale w swoim gatunku „Nemesis” to naprawdę coś!

 

Kategorie
Muzyka
Bartek Paszylk

Bartłomiej Paszylk jest autorem przekrojowej książki na temat kina grozy pt. „Leksykon filmowego horroru”, a także anglojęzycznej pozycji dotyczącej horrorów kultowych pt. „The Pleasure and Pain of Cult Horror Films”. Zajmował się również redagowaniem takich antologii grozy, jak: „City 1″, „City 2″ oraz „Najlepsze horrory A.D. 2012″.

Jego artykuły, recenzje i wywiady publikowano w popularnych czasopismach oraz portalach internetowych zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Obecnie pełni funkcję redaktora magazynu Grabarz Polski i pisze teksty oraz recenzje dla Dzikiej Bandy, Nowej Fantastyki i Drivera.

Dodaj komentarz