Muzyka

Celebration Day

Celebration Day, Led Zeppelin, Warner Music

Showbiznes rządzi się żelaznymi zasadami i jak życie nie znosi próżni, zwłaszcza gdy przywołamy do pamięci fakt, że  liczbę fanów pragnących wziąć udział spektakularnym wydarzeniu jakim był występ Led Zeppelin 10 grudnia 2007 r. w londyńskiej O2 Arena oceniano na  grubo ponad 20 milionów. Taka okazja na rynku muzycznym nie zdarza się zbyt często, aby przejść obok niej obojętnie Wiadomo było że, to tylko kwestia czasu. Wystarczyło uzbroić się w cierpliwość i spokojnie czekać.

Minęło pięć lat jak z bicza strzelił i mamy dostępny dźwiękowy i wizualny zapis koncertu zespołu-legendy, który na trwałe zajął poczesne miejsce w annałach muzyki rockowej. Już od pierwszych dźwięków wiadomo, że czas jest po ich stronie, leci mocarny „Good Times Bad Times”.Jason Bonham wali w bębny jak trzeba, doskonale pasując do pozostałej trójki weteranów. Co prawda lata świetlne dzielą  już nas od  czasów kiedy charyzmatyczny wokalista Robert Plant paradował po scenie ,buńczucznie potrząsając burzą blond loków, w dość obcisłych spodniach, tak że część  widowni mogła napawać się zarysem  jego genitaliów nawet z ostatnich rzędów. Śpiewa jednak tak jakby mu ubyło z trzydzieści kilka lat. Magia działa, młot bogów nie zardzewiał. John Paul Jones w „No Quarter” gra z równym skupieniem i pasją jak w 1973 roku. Jimmy Page z zagranym slide ”In My Time of Dying” czy popisowym „Dazed and Confused” czaruje niczym Gandalf.Wśród ”zeppelinowskiej” klasyki ( „Whole lotta Love”, „Kashmir”, „Rock and Roll”) na set liście znalazł się rodzynek w postaci nie mającego w czasach istnienia Led Zeppelin wykonania koncertowego utworu „For your life” z albumu „Presence”. Jest oczywiście „Stairway to Heaven” choć Plant w wcześniejszych wywiadach wyraźnie dystansował się od śpiewania „piosenki weselnej „, jak z przekąsem określał cieszące się wielką  popularnością nie tylko na brytyjskich weselach „schody do nieba”.

Przed samym koncertem i zaraz po, przez media przewaliła się fala spekulacji na temat reaktywowania Led Zeppelin, trasy koncertowej i powstania nowych nagrań. Na szczęście zdecydowany przeciął je sprzeciw Planta. I bardzo dobrze. The song(s) remains the same.

 

Kategorie
Muzyka

Dodaj komentarz