Dzika Banda
książki

Znalezione nie kradzione

W drugim tomie przygód emerytowanego policjanta Billa Hodgesa, King bawi się już nie tylko konwencją powieści policyjnej, ale przede wszystkim własną twórczością.

„Pan Mercedes” mimo wielu głosów sprzeciwu był sympatycznym kryminalnym eksperymentem. Na tyle udanym i satysfakcjonującym samego Kinga, że ten zdecydował się pojedynczą powieść zamienić w serię. Tak powstało „Znalezione nie kradzione”. Tym razem Bill Hodges i jego pomocnicy Holly Gibney i Jerome Robinson będą rozwiązywać zagadkę zabójstwa słynnego pisarza zabójstwa, do którego doszło lata temu. Okazuje się, bowiem, że morderca, psychotyczny fan pisarza, wyszedł właśnie z więzienia, do którego trafił skazany za zupełnie inną zbrodnię. Po latach będzie chciał odzyskać skradzioną powieść swojego ulubionego autora, która zupełnym przypadkiem trafiła w ręce pewnego chłopca.

King czuje kryminał. Udowadniał to już nie „Panem Mercedesem”, ale wcześniejszymi tekstami, w których mocno zaznaczał wątek sensacyjny. Tu okazuje się jeszcze, że posiada całkiem spory dystans do samego siebie i własnej twórczości. W „Znalezione nie kradzione” bowiem pełno nawiązań do jego własnych powieści. Odsiadujący wyrok morderca ma w więzieniu ksywę Annie Wilkes (jak mówią o nim więźniowie „taka Wilkes tylko uległa”), Bill wydaje sensacyjną powieść pod pseudonimem Ben Mears, zaś Jerome w finałowej sekwencji, której akcja toczy się w halloweenowy wieczór śledzi zabójcę w przebraniu klauna Pennywise’a. W tle zresztą pojawia się i sam mistrz, który przewija się w rozmowach Billa z wydawcą, jako kandydat na autora scenariusza w hollywoodzkiej adaptacji jego powieści.

Mimo tych wszystkich gier i zabaw metatekstowych „Znalezione nie kradzione” to oczywiście wciąż rasowy kryminał z dobrze poprowadzoną zagadką i barwnym tłem obyczajowym. Chwilami nawet lepszy od pierwszego tomu.

Kategorie
książki
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, „Gazeta wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) „Londyn. Przewodnik Popkulturowy” (2015) i „Wspaniałe życie” (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w „Nowej Fantastyce”, w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Komentarz
  • Justyna
    23 lipca 2015 at 14:52
    Skomentuj

    Zamówiłam w ciemno w Matrasie, bo wiedziałam, że książka Kinga musi być dobra! Teraz, gdy już jestem po lekturze i czytam recenzje książki „Znalezione nie kradzione”, to włos staje mi na głowie, bo nie sądziłam, że może to być zły kryminał. A to tylko świadczy o tym, że warto samemu zdecydować, czy coś się przeczyta, czy nie… Mnie bardzo się podobał i odliczam już dni do wydania ostatniej część trylogii.

  • Dodaj komentarz