Iskry
książki

Trzysta tysięcy gitar nam gra

„Trzysta tysięcy gitar” to obowiązkowa lektura każdego, kogo trafił kiedyś grom rock and rolla, mówi Franciszek Walicki w przedmowie do tego 600-stronicowego dzieła autorstwa Dariusza Michalskiego. I choć przedmowom nie zawsze można ufać – ta akurat nie kłamie.

Mamy tu do czynienia z trzecim tomem historii polskiej muzyki rozrywkowej, skupiającym się na nadzwyczaj kolorowych latach 1958-1973, kiedy to młodzi Polacy szaleli na punkcie muzyki takich grup, jak Czerwono-Czarni, Polanie, Breakout czy Czerwone Gitary; to wtedy wybili się też znakomici wokaliści, instrumentaliści i kompozytorzy: Michaj Burano, Seweryn Krajewski, Krzysztof Klenczon czy Czesław Niemen. Najważniejszym twórcom i formacjom Michalski poświęca odrębne rozdziały (poza wyżej wymienionymi artystami nie żałuje też miejsca Niebiesko-Czarnym, No To Co, Grupie ABC, czy Testowi), ale bywa też, że skupia się raczej na poszczególnych wydarzeniach czy zjawiskach, które na tym etapie przyczyniły się do metamorfozy polskiego rocka (jak np. Festiwal Młodych Talentów w Szczecinie w latach 1962/1963 czy awangarda beatowa), albo w nadzwyczaj uważny sposób przygląda się narodzinom big beatu w różnych częściach kraju (z naciskiem na Trójmiasto, Warszawę, Kraków, Wrocław i Poznań). Nie brak też w książce ciekawych archiwalnych fotografii, a do tego widać wyraźnie słabość autora wobec uroczych i charyzmatycznych dam polskiego rock and rolla: Karin Stanek, Kasi Sobczyk, Heleny Majdaniec, Adriany Rusowicz czy Haliny Frąckowiak. Ta słabość przyczynia się jednak do stworzenia najciekawszych fragmentów książki, w których Michalski z pasją portretuje poszczególne artystki, a my możemy się przyglądać ich image’owi scenicznemu na różnych etapach kariery.

Co prawda nie jestem w stanie zgodzić się z rzucanymi w książce Michalskiego uogólnieniami na temat współczesnego rocka („Dziś muzyka, zwana rockową, zamiera, połyka własny ogon, traci wiarygodność, nie tworzy niczego oryginalnego”, twierdzi Walicki, którego barwnej postaci również poświęca się tutaj sporo miejsca) i żałuję, że omawiając schyłkową twórczość artystów, którzy zyskali popularność w latach 1958-1973, autor zrobił to trochę „na szybko”, bez zagłębiania się w szczegóły – rozumiem, że to już nie płyty z właściwej epoki, ale taki Seweryn Krajewski czy Czerwone Gitary zasłużyli sobie jednak późniejszą twórczością na więcej niż parę zdań wzmianki. Przy całym bogactwie materiału, jaki oferuje ten tom, to jednak drobne, niewiele znaczące zarzuty.

Kończąc lekturę „Trzystu tysięcy gitar…” czuje się pewien żal, bo autor opisał erę z dzisiejszego punktu widzenia całkowicie egzotyczną i bez wątpienia niepowtarzalną – i zrobił to tak barwnie, że chciałoby się tam pobyć dłużej niż trwa lektura tych sześciuset stron. Na szczęście autor zapowiada już tutaj czwarty tom cyklu, w którym planuje opisać „rodzimych Sinatrów, nadwiślańskie Valente, festiwale w Opolu i Sopocie, giełdy piosenki, rozrywkę w telewizji, kabarety, fonografię”. Czyli – przynajmniej znów jest na co czekać.

Kategorie
książki
Bartek Paszylk

Bartłomiej Paszylk jest autorem przekrojowej książki na temat kina grozy pt. „Leksykon filmowego horroru”, a także anglojęzycznej pozycji dotyczącej horrorów kultowych pt. „The Pleasure and Pain of Cult Horror Films”. Zajmował się również redagowaniem takich antologii grozy, jak: „City 1″, „City 2″ oraz „Najlepsze horrory A.D. 2012″.

Jego artykuły, recenzje i wywiady publikowano w popularnych czasopismach oraz portalach internetowych zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Obecnie pełni funkcję redaktora magazynu Grabarz Polski i pisze teksty oraz recenzje dla Dzikiej Bandy, Nowej Fantastyki i Drivera.

Dodaj komentarz