książki

Stąpanie po cienkim lodzie – to nie jest dobry pomysł [recenzja]

„Stąpając po cienkim lodzie” to powieść o uwięzieniu. Cała trójka głównych bohaterów czuje się zamknięta w areszcie własnej niemocy. Dwie kobiety i jeden mężczyzna. Powieść okrzyknięta wybitnym thrillerem, świetnym kryminałem, mroczną skandynawską powieścią noir. Nie jest ani jedną z powyższych. To świetnie napisana słaba powieść psychologiczna.

Camilla Grebe nie opowiedziała ciekawej historii kryminalnej. Napisała za to nostalgiczną historię o byciu niewolnikiem sytuacji. Każde z trójki protagonistów przeżywa na swój sposób uwięzienie; kobieta zależna od mężczyzny, kobieta ograniczona swoją chorobą i mężczyzna, który chciałby uciec jak najdalej od swojego życia osobistego.

Powieść jest depresyjna, powolna i ckliwa. Mnóstwo retrospekcji z dzieciństwa tłumaczących zachowania bohaterów układa się w logiczny obraz, dzięki któremu odkrywamy zakamarki ich duszy, umysłu. Impresjonistyczny styl pisarki przywołuje najlepsze tradycje powieści psychologicznej. Jednakże forma przysłania treść.

Camilla Grebe zaplanowała solidnie punkt zwrotny powieści, w którym kwestionuje rzeczywistość zaskakując czytelnika. Gra również z czytelnikiem, zdradzając szybko kto zabił, uświadamiając tym samym, że nie ważne kto, ważne dlaczego.

Niestety, poza tym niewiele się w tej książce dzieje. Mimo świetnie nakreślonych kobiecych postaci, nie radzi sobie kompletnie z wiarygodnym przedstawieniem postaci mężczyzny, o którym na początku myślimy, że to on będzie głównym protagonistą tej historii. Nie dość, że nie dźwiga tej historii, to jeszcze przysłaniają go obie pozostałe bohaterki, które przesuwają akcję naprzód. Właściwie historia sama się prowadzi, bo śledztwo toczy się samo, do tego rozwiązuje praktycznie bez udziału zaangażowanych. Owszem, coś tam się dzieje, na coś wpadają, coś odkrywają, do jakichś wniosków dochodzą na tym posterunku. Ale, żeby na przykład spróbować przyrównać ten proces do polskich kryminałów to już mogło by być żenujące. Śledztwo w powieści Grebe jest płaskie i przewidywalne.

„Stąpając po cienkim lodzie” nie jest mrocznym thrillerem, ani ponurą (czy mroźną) powieścią noir. To dość grzeczna książka, może poza kilkoma wydarzeniami przedstawionymi jako wspomnienia. Trudno byłoby ją zakwalifikować jako gatunek. Na pewno ma zadatki na dobrą powieść psychologiczną, bo zarówno warsztatowo, jak i pod względem wnikliwości Grebe stworzyła przekonujące obrazy wspomnień i mechanizmów ludzkiej psychiki. Mimo „kulejącej” postaci policjanta prowadzącego śledztwo.

Książka Camilli Grebe jest kolejnym dowodem na to, że kryminał chce wyjść poza obręb własnego gatunku. Wielu autorów próbuje to zrobić od kilku lat; nadać kryminałowi sznyt powieści obyczajowej, przedstawić obraz całego pokolenia, narysować historię zbrodni na tle ważnych wydarzeń.

Autorce „Stąpając po cienkim lodzie” udało się zepchnąć wątek kryminalny na plan dalszy. Historia kryminalna jest tylko okazją, tłem do opowiedzenia historii człowieka, do zaznaczenia jego wyobcowania, wreszcie do odbycia podróży w odmęty wspomnień razem z nim.

Czytając tę powieść nie można oprzeć się wrażeniu, że podobnie jak w ostatnich powieściach Bondy można część wątków, wydarzeń kompletnie wyciąć bez straty dla całości historii. Bonda również próbowała rozsadzić gatunek znany powszechnie jako powieść kryminalna Lampionami. Efekt niektórym się podobał, jednak większości nie. Z książką Grebe jest podobnie; właściwie nie jest to do końca zła powieść. Pewnie, że nie trzyma ram powieści kryminalnej, ale na pewno nie wywołuje dreszczy (ang. trhrill), ani nie opowiada jakiejś strasznie mrocznej historii z perspektywy pierwszej osoby z zachowaniem czasu, miejsca „tu i teraz”. Chwyty fabularne są sztampowe, ograne niejeden raz i nie zawsze pasujące do siebie nawzajem. Mimo tego narracja jest przyjemna i dzięki temu książkę dobrze się czyta.

Oczywiście pod warunkiem, że ktoś lubi powieść psychologiczną z wątkiem kryminalnym. Nie noir, nie thriller, nie kryminał.

Stąpanie po cienkim lodzie. Camilla Grebe. Sonia Draga 2017. Ocena 50%

Kategorie
książki

Dodaj komentarz