książki

Ściana sekretów – mocna dawka psychologicznego kryminału [recenzja]

Tana French poprzednią powieścią, „Kolonia”, wstrząsnęła mną tak bardzo, że do dziś uznaję ją za jeden z najbardziej przerażających i ponurych kryminałów, jakie miałem okazję czytać. Nic więc dziwnego, że do „Ściany sekretów” podszedłem z dużymi obawami, nie tylko dlatego, że wątpiłem, czy autorce uda się po raz kolejny tak silnie mną wstrząsnąć. Bałem się, czy jestem gotów na kolejną dawkę pesymizmu jaka cechuje twórczość irlandzkiej pisarki. W obu przypadkach miałem rację.

Święta Kilda to renomowana szkoła żeńska pod Dublinem w której nastolatki z najlepszych domów zyskują wykształcenie odpowiadające ich snobistycznym i wytwornym rodzicom. Właśnie tutaj, rok temu, w pobliskim parku znaleziono zwłoki młodego chłopaka. Dochodzenie nie przynosi żadnych efektów i sprawa zostaje umorzona. Dopiero teraz, na tablicy we wspomnianej szkole, w miejscu, gdzie każda z dziewczyn może wyrzucić swoje żale i pretensje pojawia się zdjęcie ofiary z napisem – „Wiem, kto go zabił”. Do akcji wkraczają detektywi Stephen Moran i Antoinette Conway. Każde z nich ma swój własny powód, by rozwiązać tę sprawę oraz tylko dzień na odkrycie kto zawiesił zdjęcie i kto jest mordercą. Podejrzenie pada na osiem dziewcząt, z których jedna wie więcej, niż pokazuje na zewnątrz.

To już piąty tom cyklu „Zdążyć przed zmrokiem”. Skupia się on na sprawach prowadzonych przez dubliński wydział zabójstw. I w pełni wykorzystuje formułę, która sprawdziła się w poprzednich przypadkach. Twórczość Tany French wyróżnia się bowiem na tle wszelkiej maści kryminałów jak ciemna plama w morzu szarości, jak najczarniejsza godzina nocy – ta tuż przed świtem. Próżno tu bowiem szukać gwałtownych akcji i zaskakujących zwrotów fabularnych. Autorka stawia na psychologię postaci i absolutnie wyjątkową atmosferę, która swą dusznością i natężeniem wprost osacza czytelnika, tak, że po lekturze odbiorca czuje się najzwyczajniej w świecie zbrukany, pozbawiony jakiegoś ważnego elementu, wyprany z radości i nadziei. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że choć mamy do czynienia z cyklem, powieści Tany French to samodzielne utwory, z których każdy można swobodnie czytać bez znajomości pozostałych. Łączy je jedynie miejsce akcji, wydział zabójstw i porażający pesymizm.

[quote align=’right’] Twórczość Tany French wyróżnia się bowiem na tle wszelkiej maści kryminałów jak ciemna plama w morzu szarości, jak najczarniejsza godzina nocy – ta tuż przed świtem.

„Ściana sekretów” to w gruncie rzeczy obraz młodzieży przedstawiony przez pryzmat ośmiu dziewczyn przynależących do dwóch nieformalnych grup – jednej typowo przebojowej pod przywództwem Joanne i drugiej, bardziej uduchowionej (co podkreśla dziwny zabieg wprowadzenia elementu nadnaturalnego) ekipy Holly. French w typowy sposób dla siebie snuje opowieść, mieszając płaszczyzny czasowe, oraz formy narracji, dając opowiedzieć swoje wersje poszczególnym bohaterkom. Sposób ten jest dość ryzykowny, bowiem kolejne odsłony pojedynczych elementów układanki wraz ze wskoczeniem na swoje miejsce pozbawiają powieść ostatecznego efektu zaskoczenia na koniec, wszystko bowiem wyjaśnia się w sposób całkowicie logiczny i naturalny, chciałoby się wprost rzec, że wszystko wynika samo z siebie. I gdy poznajemy buzujące w dziewczynach emocje, wzajemne zależności, żale i problemy, napędzane przez kompleksy i zaburzone poczucie własnej wartości, wiemy, że finał tej historii może być tylko jeden.

Jednak w momencie, gdy dochodzimy do konkluzji, jak niewiele dzieli zwykłego człowieka od popełnienia zbrodni, jak niewiele potrzeba, by popchnąć do niej nastolatka, Tana French po raz kolejny wygrywa wszystko. Przyznaję, powieść nie powaliła mnie tak mocno jak wspomniana wcześniej „Kolonia”, ale nie znaczy to, że utwór jest słabszy, czy gorszy, po prostu znacznie lżejszy pod względem zawartej w nim bomby emocjonalnej. Ale jak zwykle w przypadku tej autorki mamy znakomity kryminał psychologiczny, literaturę wymagającą i absolutnie wyjątkową.

Kategorie
książki
Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, muzyk, redaktor, publicysta. Autor i współautor ponad dziesięciu zbiorów opowiadań m.in. „Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite” (2009), „Lek na lęk” (2011), cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (2013), „Pradawne zło” (2014), „Horror klasy B” (2015), „Królestwo gore” (2017) oraz powieści „Miasteczko” (2015), „Zombie.pl” (2016), cykl „Nienasycony” (2017). Muzyk zespołów Acrybia, Damage Case i Wilcy. Pisał i recenzował w sieci i prasie. Szczęśliwy mąż, ojciec trójki dzieci.

Dodaj komentarz