książki

Poszukiwaczka – w koleinach młodzieżowego fantasy [recenzja]

Fantasy to jeden z najbardziej niewdzięcznych gatunków literackich. Uwarunkowany pętami konwencji i ściśnięty w jej ramach do granic wytrzymałości, bez problemów trwa od lat w swej skostniałej formule i wciąż zdobywa nowych zwolenników. Nie oznacza to jednak, że brak autorów próbujących odnaleźć w tej odmianie coś nowego. Z różnym skutkiem.

Arwen Elys Dayton proponuje nam historię, którą w uproszczeniu można wpasować w odmianę zwaną urban fantasy, a więc taką, gdzie typowe dla gatunku osadzenie w nieokreślonej przeszłości przenika się z motywami charakterystycznymi raczej dla literatury science-fiction. Wszystko to za sprawą Poszukiwaczy, elitarnej grupy wojowników posiadających niezwykłe moce. Manipulacja czasem też ma tu spore znaczenie. Głównymi bohaterami jest trójka nastolatków, Quin Kincaid, John i Shinobu, od lat szkoleni na zabójców godnych nosić miano Poszukiwaczy. Ich radosny żywot komplikuje zdrada jednego z nich i konieczność wystąpienia przeciwko ojcu tytułowej bohaterki. Stawką są, a jakże, losy świata, a najważniejszy w tym wszystkim będzie cudowny, pradawny artefakt – athamen.

[quote align=’right’] Widać tu ogromną wizję, zalążki niebanalnych pomysłów i intrygującego świata, tymczasem wszystko zostało wciśnięte w oklepane ramy konwencji tak bolesne, że momentami irytujące.

Powyższy opis pozwala domyślić się ze stuprocentową pewnością, że „Poszukiwaczka” to literatura skierowana do młodszego czytelnika, niestety, również mniej wymagającego. Chociaż sam pomysł świata okazuje się bardzo interesujący, autorka zamiast wejść głębiej w jego prezentację gna do przodu z akcją traktując go niemalże jako szkic tła, scenografię, w której mają się odbyć epickie i bardzo widowiskowe pojedynki. Te rzeczywiście zasługują na miano wyjątkowych i obrazowych, bowiem zabójcze piętnastolatki posiadły niezwykłe umiejętności, które zawstydziłyby niewątpliwie nie tylko Connora McLauda z serii „Nieśmiertelny”, ale i samego Neo z „Matrixa”. Nie ma co ukrywać, akcji i spektakularności tutaj nie brakuje. Jest też zalążek romansu, zdrady, oszustwa, intrygi i rozłażąca się po kątach logika, która nakazuje nam traktować poważnie przedstawiane w powieści wydarzenia. Najbardziej jednak doskwiera bezlitosna łopatologia, która bezwględnie wyjaśnia kto jest kim i nie daje najmniejszej szansy na spekulacje odnośnie ewentualnych odstępstw od schematu. Każda z postaci ma przypisaną konwencji rolę i pozostaje uwięziona w jej ramach do samego końca. Przez całą lekturę nie mogłem się pozbyć wrażenia, że autorka nie mogła się zdecydować, co właściwie chciała stworzyć. Widać tu ogromną wizję, zalążki niebanalnych pomysłów i intrygującego świata, tymczasem wszystko zostało wciśnięte w oklepane ramy konwencji tak bolesne, że momentami irytujące.

I teraz pojawia się pytanie, czy warto sięgać po „Poszukiwaczkę”, a przede wszystkim czekać na kolejny tom (w zasadzie dwa, trzeci jeszcze się nie ukazał nawet na Zachodzie, ale zapowiedzi mówią jasno – mamy do czynienia co najmniej z trylogią)? Jeśli jesteście wygłodniałymi miłośnikami prostych historii w ładnym opakowaniu, to na pewno. W przeciwnym razie wstrzymam się od ostatecznej opinii do czasu przeczytania następcy. Kredyt zaufania przyznaję.

Kategorie
książki
Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, muzyk, redaktor, publicysta. Autor i współautor ponad dziesięciu zbiorów opowiadań m.in. "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Lek na lęk" (2011), cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (2013), "Pradawne zło" (2014), "Horror klasy B" (2015), oraz powieści "Miasteczko" (2015), "Zombie.pl" (2016), "Nienasycony" (2017). Muzyk zespołów Acrybia, Damage Case i Wilcy. Stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec trójki dzieci.

Dodaj komentarz