Media Rodzina
książki

Pax #1: Pal przekleństwa [recenzja]

„Pax” to nowa seria młodzieżowa na naszym rynku tworzona przez mocny skład twórców: Asę Larsson, poczytną autorkę kryminałów, Ingelę Korsell, pisarkę dziecięcą oraz Henrika Jonssona, rysownika komiksów. Wspólnie oferują przyjemną ale i mroczną urban fantasy ze skandynawskimi mitami w tle.

Głównymi bohaterami cyklu są pochodzący z rozbitej rodziny bracia Viggo i Alrik, którzy w swej tułaczce od jednej rodziny zastępczej do drugiej, w końcu trafiają do miasteczka Mariefred. W tym samym czasie zaczynają dziać się tu dziwne rzeczy, do życia budzą się nadprzyrodzone istoty i mroczne siły, chcące przejąć artefakty i wiedzę zawartą w ukrytej bibliotece, strzeżonej przez rodzeństwo sympatycznych staruszków. Jak się okazuje, chłopcy zostali wybrani na obrońców tego miejsca i pomimo własnych, szkolnych problemów, będą musieli stawić czoła niebezpieczeństwu.

„Pal przekleństwa” to całkiem zgrabna mieszanka „Bibliotekarzy” i „Harry’ego Pottera”. Z tego pierwszego podbiera koncept magicznej składnicy i lekki przygodowy ton opowieści, a z drugiego grupę bohaterów po przejściach, z własnymi traumami i sposobem patrzenia na świat. Z kolei od siebie oferuje odrobinę brutalności (zarówno w opisach jak i wizualizacjach Jonssona), niezmiernie atrakcyjne realia, lokalną mitologię i tą znaną ze skandynawskiej literatury mroczną i pesymistyczną otoczkę. Tak, tak, zdecydowanie czuć tutaj nordyckiego ducha wprowadzonego za sprawą Asy Larsson, która na kryminałach o Rebece Martinsson od kilkunastu lat zjada zęby. I właściwie to dzięki tej atmosferze powieść wchłania się niczym najulubieńszą potrawę. Akcja toczy się szybko, od jednego zdarzenia do drugiego, co chwilę następuje jakiś zwrot akcji, pojawiają się nowe okoliczności, bohaterowie sprawdzają swoje granice, odkrywają nowe możliwości, a i trup się nawet znajdzie. Lektura „Pala przekleństwa” to praktycznie szalona jazda bez trzymanki, nie wątpię więc, że przypadnie od gustu młodzieży w wieku gdzieś między dziesięć a czternaście lat, spragnionej mocnych i intensywnych wrażeń. A i dorosłemu tych wrażeń nie zabraknie, bo mimo, że jest to powieść dla młodszych czytelników to nie ucieka się do naiwności i prostych rozwiązań.

Całość uzupełniają dynamiczne, świetnie skomponowane komiksowe plansze wizualizujące wybrane sekwencje narracyjne. Jonsson ma przykuwający oko styl, a w poszczególnych kadrach umieszcza mnóstwo szczegółów i emocji. Dzięki jego pracy „Pax” wkracza w zupełnie nowy wymiar, stając się jeszcze bardziej atrakcyjną pozycją.

Kategorie
książki
Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Dodaj komentarz