książki

Paranoja

Paranoja, Joseph Finder, Wyd. Albatros

Co za kurdelek serdelek paranoja! Albo: Co za do brudnej, zdechłej kury paranoja! Gryząc się w język albo nie zważając na savoir vivre niejeden z nas, i niejeden raz, mówił podobne słowa wyprowadzony z równowagi jakąś wyjątkowo debilną decyzją przełożonych. Nawet nie wiecie, jak bardzo mogą one być prawdziwe – jeśli pracujecie w korporacji… (albo w miejscu o którym wasz szef bezustannie mówi, że ABSOLUTNIE nie jest korporacją).

Tak jak Adam Cassidy. Ani geniusz, ani pracuś, zawsze spóźniony i zawsze przed czasem już gotowy do wyjścia z pracy. Pewnego dnia wpada na superpomysł. Bezprawnie użyje środków firmowych do opłacenia imprezy pożegnalnej dla magazyniera i zamówi zorganizowanie wypasionej imprezy za ciężką kasę na… rampie. Nie wyda się to „super” jego pracodawcy, a z prawnego punktu widzenia okaże się przestępstwem, za które płaci się minimum kilkoma latami więzienia. W gorszej wersji – kilkudziesięcioma.

I tu Adam zostaje postawiony pierwszy raz przed koniecznością podjęcia decyzji. Podejmuje taką, że zgadza się zostać szpiegiem przemysłowym i węszyć w konkurencyjnej firmie. Oprócz niebotycznej pensji, ma też porsche i powalający apartament oraz sztab fachowców, którzy podpowiadają mu co ma robić i mówić, by przekonująco grać rolę doświadczonego marketingowca i stratega. Super!
No nie do końca…

Są w tej książce źli i dobrzy, jedni i drudzy bardzo sztampowi. Bohater z czasem ma rozterki etyczne oraz nie wie wobec kogo ma być lojalny. Jego ojciec uważa go za nieudacznika, więc bohater akceptacji ojcowskiej szuka w swoim szefie, któremu przypomina zmarłego syna – auć! Banalne to wszystko do bólu. Ale dobrze się to czyta, mimo przewidywalności. Wiecie dlaczego? Bo wystarczy wyobrazić sobie, że dzieje się to w waszej pracy, np. na Domaniewskiej w Warszawie, w jednym z tych błyszczących biurowców i od razu dreszcz człowiekowi po grzbiecie lata. Utożsamcie się z bohaterem a czytając jak wykrada dokumenty z gabinetu członka zarządu dostaniecie wrzodów żołądka lub mały zawał.

Kto ma ostrą alergię na wtórność motywów niech pójdzie do kina zamiast czytać – adaptacja powieści wchodzi wkrótce, może gra aktorów przysłoni niedociągnięcia fabularne. A fajny aktorzy bo i Harrison Ford (o którym piszemy TU) i Gary Oldman (o którym napiszemy przed premierą).

 

Kategorie
książki

Dodaj komentarz