książki

Okolica strachu 12/2017 – Koniec z kretyńskimi dziećmi kukurydzy [recenzja]

„Okolica Strachu” to pismo w całości poświęcone grozie. Grudniowy numer specjalny to dziewięć opowiadań, fragment powieści, dwa wywiady oraz dwanaście tekstów publicystycznych, zamknięty w prawie dwustu stronach. Koszt tego czasopisma to piętnaście złotych. Czy warto zainwestować te pieniądze w kwartalnik?

Grudniowy numer otwiera opowiadanie Grahama Mastertona, autora na tyle znanego, że redakcja zdecydowała się nie przybliżać jego sylwetki w biogramie. Tekst „Co robi ciemność” jest wariacją na temat źródeł pochodzenia zła, po przeczytaniu którego świat wyda wam się ciut mniej przyjazny niż dotąd. Autor upycha je w naprawdę subtelne zakamarki rzeczywistości! Drugim pisarzem wielkiego formatu debiutującym na łamach czasopisma jest Łukasz Orbitowski. W opowiadaniu „Rozpruj mnie” jest przewrotny, niepokoi i skutecznie zakłóca obraz sielanki jakim jest grzybobranie. Aż ma się ochotę kopnąć autora po przeczytaniu tekstu w cztery litery, gdyż przeraża nadzwyczaj udanie. Jeśli będziecie kiedykolwiek na grzybach i wspomnicie „Rozpruj mnie”, gwarantuję, że uśmiech zadowolenia zniknie jak starty mchem. Tekst koresponduje poniekąd z „Inną duszą”, znów mamy tu do czynienia z przymusem robienia krzywdy bliźnim, lub jak kto woli, morderstwem bez racjonalnego powodu. Tym razem jednak beznadziejny przypadek kata oglądamy z perspektywy ofiary, a nie kolegi z bloku. Co więcej, ofiara jest skłonna przyznać, że kat ma rację w działaniu… Przeczytajcie, warto! Trzecim kocurem jest Honza Vojtisek i jego „Schronienie”, którym wciąga po pas w śnieżne zaspy. Nie dajcie się zwieść, choć bohater grzęźnie w śniegu, historia prowadzona jest bezbłędnie, a zmierza do coraz mroczniejszego finału. U Vojtiska zło mnoży się ze złych uczynków, płynie na fali zemsty, jest wściekłe i przypomina, że karma zawsze wraca. Po przeczytaniu tekstu warto zwrócić uwagę na biogram autora. Mam cichą nadzieję, że pisarz pojawi się jeszcze na łamach czasopisma. Jednym z ciekawszych opowiadań autorów stawiających pierwsze kroki jest „U Państwa P.” Urszuli Koszarek, w którym pisarka wciąga w pokoleniową historię domostwa. Co dzieje się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, przeczytajcie sami, mnie szczególnie zainteresował problem, jaki autorka zrzuca na barki narratora, prostaczka, który całe życie usługuje jaśnie państwu. Otóż człowiek ten zastanawia się, gdzie czai się zło, w ludziach czy w domu? Zachłyśnięty państwem P., ich łaskawością oraz dostojeństwem, chce widzieć je w budynku, w ścianach, podłodze, w zjawach, które dostrzega na korytarzach. Nie chce wierzyć, że całe życie uginał kark przed potworami.

Kiedy już pozbieracie się po opowiadaniach, natkniecie się na obszerny wywiad z autorem horrorów Mortem Castle, którego powieść „Przeklęte bądź, dziecię” ukazała się w Polsce na początku lat 90. bez wiedzy i zgody autora! Pisarz został przepytany gruntownie ze swojego życia, a życiorys ten jest nadzwyczaj ciekawy. Wyłania się z niego człowiek sukcesu, który zupełnie się tym sukcesem nie zachłysnął. Podejście, by czynić w życiu to, co się kocha, jest dla niego tak naturalne jak oddychanie. Nawet jeśli nie znacie twórczości autora warto poznać człowieka, który odpowiada na pytania. Na zachętę niech posłuży odpowiedź na to, jak zachęciłby czytelników do kupienia swojej powieści: To bardzo proste. Wyjaśniłbym, że nie mam pewności, że ta książka zmieni ich życie, ale jeżeli sprzeda się jej wystarczająca ilość, to z pewnością zmieni moje.

Testem obowiązkowym tego numeru jest „Człowiek w nieustającym ruchu”, w którym Tadeusz Krajewski analizuje twórczość szermierza strachu Stefana Grabińskiego. Artykuł spisany jest w duchu filozofii, Krajewski analizuje nowele, w których przewija się motyw świata drżącego w posadach od nieustannego pędu. Przegląd nowych książek naukowych o grozie i tematach pokrewnych Krzysztofa Grudnika to obszerny spis tytułów, w których nad grozą pochyliła się akademicka brać (przede wszystkim, choć nie zawsze). Ta solidna lista przeznaczona dla czytelników wnikliwych i ambitnych jest też potwierdzeniem pewnej tezy, którą sprzedam wam na końcu tej recenzji. Godnym uwagi jest artykuł Natalii Zacherek „Zmarli i ich rola w dawnej kulturze chłopskiej”. Wyczytacie z niego między innymi o tym dlaczego jajka należały do jednej z podstawowych ofiar składanych przodkom? Skąd wzięło się przeświadczenie, że to bociany przynoszą dzieci? Dowiecie się również o niebagatelnym znaczeniu wódki podczas obrzędów oraz skąd wziął się zwyczaj zostawiania dodatkowego nakrycia przy stole w wigilijny wieczór i jak bardzo odbiega on dziś od tradycji. Artykuł skłania do refleksji oraz bardzo gorzkiego wniosku, że magia świąt od dawna jest poza naszym zasięgiem.

Również Robert Ziębiński napisał kilka słów na temat grozy. W tekście podsumowującym rok 2017 dochodzi do bardzo celnych wniosków, które po części pozwoliłam sobie zacytować: Filmy grozy zdominowały światowy box office, dając odpór komiksowym herosom – hurra! Ale co najważniejsze, stało się coś, czego nie obserwowaliśmy od lat. Wytwórnie filmowe nareszcie zaczęły inwestować w autorskie opowieści. To dobry moment, by powrócić do pytania zadanego na początku, mianowicie dlaczego warto nabyć „Okolicę Strachu”. Abstrahując od tego, że streściłam ledwie ułamek tego, co zawiera grudniowy numer kwartalnika, chciałabym przywołać będącą w obiegu opinię, wedle której horror, to niewiele warta literatura, epatująca przemocą, okrucieństwem oraz seksem. Zdarzają się autorzy, którzy swe kariery rozpoczynali od pisania grozy, a po latach odcięli się od niej, jakby chcieli zapomnieć, że parali się tak nędznym gatunkiem literackim. A jednak horror potrafi być inteligentny, skłaniać do refleksji i zastanowienia. I to właśnie pokazuje „Okolica Strachu”. Walcząc z głęboko zakorzenionym stereotypem podejmuje się trudu poszerzenia wizerunku grozy o coś więcej niż pierwotny, prymitywny horror. Warto przyłączyć się do tej walki, choćby po to, by nie zostać w tyle, z pojęciem o horrorze kończącym się na kretyńskich dzieciach kukurydzy, cytując Ziębińskiego, gdy groza ruszy z kopyta.

Okolica strachu 12/2017
8
Okolica strachu 12/2017
Kategorie
książki
Marta Sobiecka

Marta Sobiecka, rocznik 1990, absolwentka dziennikarstwa, studentka filozofii na UKW w Bydgoszczy. Na co dzień pracuje jako grafik, po godzinach redaktor kwartalnika „Okolica Strachu”, pisarz, publicysta. Publikowała na łamach „Nowej Fantastyki”, „Nieznanego Świata”, „Bydgoskiego Informatora Kulturalnego”. Współpracuje z redakcją portalu: efantastyka.pl, a od niedawna również z dzikabanda.pl. Z redakcją lubiegroze.pl współorganizuje konkurs na antologię „Jakie czasy taki diabeł”.

Dodaj komentarz