Albatros
książki

Najgorsza sprawa

Nie! Nie wierzę, znów dałam się zrobić w jajo, w dodatku zobaczyłam to dopiero teraz, gdy sprawdzałam wydawnictwo! Dostaję już spazmów, jak ta w łóżku w „Egzorcyście”, gdy z okładki książki wielkimi literami daje po oczach nazwisko popularnego autora, a niżej tycimi dopisane jest nazwisko drugiego. Nikomu nie znanego. To banalny mechanizm, a diabelnie często daję się na niego złapać.

 

No dobra, czy pisał Patterson, czy Ledwidge, i który w jakim procencie, książka jest w porządku. Nie zaskakuje nadmiernie, ale trzyma poziom i trzyma się zasad gatunku.

To seria z nowojorskim policjantem Michaelem Bennettem (muszę sprawdzić, czy wszystkie powstają „z pomocą” Ledwidge’a…). I choć doceniam bohaterów, w rodzaju Hole’a Jo Nesbo, skoncentrowanych na pracy, w której babrzą się w paskudnych przestępstwach i przy okazji babrzą sobie życie osobiste, miło jest czasem śledzić przygody kogoś, kto nie jest zgorzkniałym smutasem. Michael Bennett to facet twardo stojący na ziemi, uczciwy w robocie i przejęty tym co robi, jednak pamięta, że poza ściganiem przestępców jest coś jeszcze. Na przykład dziesiątka zaadaptowanych dzieciaków, którymi sam opiekuje się (żona nie żyje). Spełnia się w tej roli dobrze i generalnie ma pozytywne podejście do życia. Taki bohater to odświeżająca odmiana.

Ale do rzeczy – Nowy Jork, ktoś porywa dziecko bardzo zamożnej rodziny. Potem kolejne, i kolejne. Same dzieciaki z dobrych domów, z drogich dzielnic i ekskluzywnych szkół. Nie kończą najlepiej, więc każde następne uprowadzenie potęguje histerię w mieście. Porywacz-zabójca działa konsekwentnie, krok po kroku realizując swój edukacyjny (tak, tak) plan. Jak myślisz, ile wody trzeba zużyć do wyprania koszulki Abercrombie and Fitch? Jeśli urodziłbyś się w Sudanie jakie szanse byś miał na dożycie do 40 i co to ma wspólnego z czerwonym iPodem nano? Ile przeciętnie żyje osoba zarażona wirusem HIV w Hondurasie? O tym mniej więcej moglibyście pogadać, gdyby to kogoś z was porwał. Niegłupi psychopata. O co mu chodziło i jak karał za niewiedzę oraz nagradzał poprawne odpowiedzi przeczytajcie sami. Jeśli się jeszcze uczycie, zapewne zaczniecie po tej książce większą uwagę przykładać do ekologii, sytuacji biednych społeczeństw, tego typu  problemów. Tym po szkole polecam filmy dokumentalne i reportaże, bo kiedyś może od tego zależeć wasze życie, nawet jeśli nie mieszkacie w Sudanie.

Ps. Sprawdziłam, cała seria jest napisana przez duet Patterson + Ledwidge. Jestem idiotką.

Kategorie
książki

Dodaj komentarz