Kosmos, Kosmos
książki

Lou Reed. Zapiski z podziemia – skomplikowany geniusz [recenzja]

Pierwsza wydana w Polsce biografia Lou Reeda – człowieka, który zmienił historię rocka, ale nigdy nie odniósł tak spektakularnego sukcesu, na jaki zasługiwał. „Zapiski z podziemia” to fantastyczna podróż tak do początków muzyki rockowej, jak i w głąb pokręconego umysłu, zmarłego w 2013 roku Reeda.

Sądzisz, że ludzie chcą czytać o życiu Lou Reeda? (…) Będziesz potrzebował dobrego tytułu „Nienawistny kutas”, albo „Najgorszy człowiek, jaki kiedykolwiek żył”. (…) Był durną, odrażającą, okropną istotą ludzką. Tak na kartach „Zapisków z podziemia” wspomina Reeda, reżyser Paul Morrissey. Ten sam, który odkrył Reeda razem z The Velvet Underground, przedstawił ich Andy Warholowi, rozpoczynając tym samym karierę twórcy takich pieśni jak „Heroine” czy „Venus in Furs”.

Reed nie był łatwym człowiekiem, co zresztą Sounes pisze otwarcie, określając lidera Velvet Underground mianem człowieka co najmniej skomplikowanego. Dziennikarzami gardził. Obcych ludzi doprowadzał do płaczu, albo nerwowego rozstroju. Co zresztą potwierdza wielu rozmówców biografa. Łajdak, łobuz, drań – to jedne z najdelikatniejszych określeń, jakie padają w jego stronę „Zapiski z podziemia”  stanowią zatem próbę zrozumienia człowieka, który w historii muzyki rockowej zapisał się, jako jedna z najbardziej niepokornych i nieprzystępnych gwiazd.

Sounes wykazuje się tu niebywale zdrowym podejściem. Nie interesuje go tworzenie kolejnej tabloidowej historii romansów i uzależnień. Nie próbuje też wybielać Reeda. Wszystko co pisze pozbawione jest personalnych wycieczek i prób oceniania czy narzucania swoich opinii. Opisane od dzieciństwa na przedmieściach, przez okres buntu i twórcze przebudzenia na studiach, lata przyjaźni z Andy Warholem, po pełne wzlotów i upadków życie nowojorskiego artysty po rozpadzie Velvet Underground.

Dla wielbicieli twórczości Reeda, „Zapiski…” będą zatem niebywałym rarytasem, Sounes bowiem metodycznie zdziera z muzyka maski pod którymi się ukrywał. Demitologizuje opowieści o tym jakoby powodem, dla którego Reed został poddany w okresie młodzieńczym elektrowstrząsom, były próby wyleczenia go z homoseksualizmu. Tę wersję muzyk powtarzał przez dekady. Prawda okazuje się inna. Podobnie rzecz ma się z relacjami rodzinnymi. Ojciec tyran, który według Reeda często przejawiał skłonności do przemocy, okazuje się smutnym zakompleksionym człowiekiem, który żył w niespełnieniu.

Przyglądając się relacjom rodzinnym, a potem związkom Reeda (zarówno damskim, jak męskim), Sounes tworzy obraz pogubionego emocjonalnie geniusza. Zdarzało się mu się i bić partnerki, i maltretować je psychicznie. Potrafił być również niebywale czuły i subtelny. Być zafascynowanym życiem ulicy i brudem, ale i tęskniącym w głębi serca do spokoju. Taki prawdziwy doktor Jekyll i pan Hyde. Zarówno w życiu, jak twórczości. Potrafił komponować utwory wystawiające na próbę najbardziej zagorzałych fanów, jak zwiewne popowe piosenki. Reed uwielbiał przesuwać granice, badać wytrzymałość tak odbiorców, jak bliskich.

W dużym stopniu to właśnie jego przekorna natura i wieczne prowokacje sprawiły, że nie udało mu się odnieść tak spektakularnego sukcesu, na jaki zasługiwał. Stał się ikoną podziemia, muzykiem wyklętym, o którym chętnie opowiadano, pisano, ale nie przekładało się to zarówno na sprzedaż płyt, jak rynkowy status.

Wbrew słowom Morrissey’a, Reed opisany przez Sounesa nie jest, zatem wyrachowanym draniem i skurwysynem, a człowiekiem, który najlepiej funkcjonował w sytuacjach ekstremalnych. Lubił gdy się go bano, bo wtedy panował nad otoczeniem, flirtował ze śmiercią, ze skrajnymi emocjami i niebezpieczeństwem. Wszystko to zaś znajdowało odzwierciedlenie w jego twórczości. Bo jak sam mówił o sobie: Uważam się za pisarza. A to czy jestem miłym facetem, kłamcą czy kimś pozbawionym moralności nie ma żadnego znaczenia.

Warto podkreślić jeszcze jedno – otóż „Zapiski z podziemia” mimo iż koncentrują się na Reedzie, są również fascynującą i barwną opowieścią o muzyce i Ameryce ostatnich siedemdziesięciu lat. Żeby bowiem wiarygodnie pokazać skomplikowaną osobowość Reeda, Sounes pokazać musiał świat w jakim dorastał a potem tworzył. Mamy tu zatem sielską Amerykę sprzed ery rock’n’rolla. Rewolucję obyczajową, Fabrykę Andy Warhola i barwnie odmalowany świat artystycznego undergroundu. Brudne lata siedemdziesiąte, hedonizm kolejnej dekady i tak dalej. Dzięki temu opowieść o Reedzie z kolejnej zwykłej biografii zamienia się w kronikę kulturalnych przemian. Przemian, na które w ogromnym stopniu wpływ miał Lou Reed i jego neurotyczna, szalona natura.

Kategorie
książki
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, „Gazeta wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) „Londyn. Przewodnik Popkulturowy” (2015) i „Wspaniałe życie” (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w „Nowej Fantastyce”, w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Komentarz
  • Joanna
    29 listopada 2016 at 18:01
    Skomentuj

    Zachęcająca recenzja. Dziękuję.

  • Dodaj komentarz

    REKLAMA
    Instagram
    • Grudzień to miesiąc sprawiania sobie i innym małych przyjemności. "Armstrong"  jest właśnie jedną z nich. Cudna książeczka dla małych i dużych.

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagrampl #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #dladzieci #kosmos #wydawnictwoWilga
    • Niech Was nie zawiedzie ta słodycz. To prawdziwy, soczysty thriller. Tak, chodzi o książkę. 😊

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #bookstagrampl #zaczytanegiry
    • Jak tam u Was? Mikołaj już był? 😉🎅✨ #dredd #judgedredd #actionfigure #threea #2000AD #toys #prezenty #mikołajki #popkultura #komiksy #dystryktzero