książki

Książkowy maraton, czyli czytamy hurtowo (#9) – nowości z Albatrosa

Wydawnictwo Albatros ostatnimi czasy rozpieszcza czytelników. Oto kolejny dowód – znajdzie się tu coś i dla tych co lubią kościelne intrygi, historyczne dramaty, realizm magiczny i… watykańskie wampiry.

 

„Krąg niewinnych” Valentine Musso, Albatros 2017
Valentine Musso, brat słynnego i popularnego Guillaume dopiero stawia pierwsze kroki na polskim rynku literackim. I już przy okazji pierwszej wydanej u nas powieści – „Zimne popioły” pokazał, że nie ma powodów by mieć jakiekolwiek kompleksy. Śmiem nawet twierdzić, że w tej materii poradził sobie znacznie lepiej niż powielający schematy Guillaume. Tym bardziej wypatrywałem nowej powieści Valentine’a i z tym większymi oczekiwaniami do niej zasiadłem. I zdziwiłem się, odkrywając, że „Krąg niewinnych” to prawdziwy debiut autora, oryginalnie wydany w 2010 roku. Ale już tu widać znamiona tego, co wypracował później i… pewien schemat, który Valentine sobie upodobał. Znów jest więc akcja rozgrywająca się na różnych płaszczyznach czasowych, są mroczne eksperymenty związane z II wojną światową, jest thriller mieszający się z kryminałem, powieścią sensacyjną, a nawet literaturą grozy. Oto policja znajduje zmasakrowane zwłoki Raphaela, brata głównego bohatera, Vincenta. Ten podejmuje prywatne śledztwo, by wyjaśnić tajemnicę śmierci, tymczasem odkrywa, że Raphael ukrywał przed światem fakt, iż ma żonę i dziecko. Równolegle, przyglądamy się dochodzeniu, jakie prowadzi Justine Néraudeux, komisarz niceańskiej policji, w sprawie morderstwa w renomowanym liceum. Nietrudno domyślić się, że w pewnym momencie obie sprawy się zbiegną, ale możecie być pewni, że finał już do przewidzenia łatwy nie jest. Widać w tej książce niepewność, czuć chęć upchnięcia zbyt wielu rzeczy naraz, pewne rozwiązania mogą okazać się dla niektórych na tyle niezwykłe, że wprost nie do przyjęcia. Jednak ten kontrolowany chaos wychodzi tylko na dobre całej lekturze, a mniej popularny z braci Musso staje się powoli gwarantem mrocznej i mocnej lektury w oryginalnym kontekście.

 

„Diabelska krew” James Rollins, Rebecca Cantrel, Albatros 2017
Oto trzecia, ostatnia część trylogii duetu James Rollins i Rebecca Cantrell, gdzie prym wiedzie Zakon Sangwinistów, a wampiry są na usługach Kościoła Katolickiego. Tę przewrotną mieszankę mogła stworzyć tylko ta szalona para: on – twórca sensacyjno-pseudonaukowego cyklu Sigma Force i ona – na co dzień pisząca kryminały o Hannah Vogel. Oboje postanowili w duecie odpuścić sobie wiążące ich dotąd pęta realizmu i poszaleć na całego. A skoro do czynienia mamy z tomem finałowym, jasnym się staje, że zabawa będzie naprawdę szalona. Tak więc Uczona Niewiasta, Mąż Wojownik i Rycerz Chrystusa, a więc dr Erin Granger, sierżant Jordan Stone i ojciec Rhune Korza muszą tym razem odnaleźć spisaną przez samego Chrystusa Ewangelię krwi, by za jej pomocą powstrzymać nadciągającą apokalipsę. Poszukiwania nie ograniczą się jedynie do miejsc, ale również i czasów, a na ich drodze stanie nawet biblijny Legion i sam… Lucyfer.
Trzeba przyznać, że w ostatniej części trylogii dzieje się naprawdę sporo, nawet jak na możliwości obojga autorów. Znamienne jest jednak to, że mimo tego całego kuriozalnego momentami przepychu i rozmachu, natykamy się w międzyczasie na zagadnienia religijno-filozoficzne, które może nie odmienią naszego życia, ale poruszą niektóre struny, a na pewno zaprezentują ciekawe spojrzenie na powszechnie znane mity chrześcijańskie. Krótko mówiąc, to pełna kipiącej adrenaliny i szalonych intryg powieść doskonale wieńcząca cykl. Fanom polecać nie trzeba, pozostałych odsyłamy do tomu pierwszego.

 

„Grób mojej siostry” Robert Dugoni, Albatros 2017

W myśl zasady dobrych kryminałów nigdy dosyć, wydawnictwo Albatros otwiera kolejny cykl, którego bohaterką jest Tracy Crosswhite, była nauczycielka chemii, która wstępuje do policji i w wydziale zabójstw w Seattle tropi przestępców. Jak można się domyślić, za jej motywacją stoi mroczny sekret. Lata temu, gdy zaginęła jej siostra, ujęto mężczyznę, który został oskarżony i uznany za winnego gwałtu i morderstwa na dziewczynie. Tracy nigdy nie uwierzyła w winę skazanego, a teraz, gdy ciało jej siostry zostaje odnalezione, na nowo próbuje odkryć prawdę. I tu od razu należy wystosować ostrzeżenie do wszystkich, którzy spodziewają się rozbudowanego wątku kryminalno-sensacyjnego. Robert Dugoni gustuje w stylistyce spopularyzowanej przez Johna Grishama, tak więc większość akcji skupia się na procesach sądowych – współczesnym, jak i tym sprzed lat, przywołanym tu w retrospekcjach. I choć thriller prawniczy dominuje w całej powieści, autor sprytnie przemyca wątki kryminału psychologicznego, czy też klasycznej tajemnicy. Na uznanie zasługują pełnokrwiste postacie, ze szczególnym uwzględnieniem Tracy. Pytanie, czy w kolejnym tomie uda się utrzymać tak silny ładunek emocjonalny bez zażyłości z ofiarą.

 

„Siedem sióstr” Lucinda Riley, Albatros 2017

Lucindy Riley polskim czytelniczkom przedstawiać nie trzeba. Tak właśnie, czytelniczkom, do nich bowiem kierowana jest głównie twórczość irlandzkiej autorki, która podbiła serca fanów powieściami „Dom orchidei”, „Dziewczyna na klifie” i przede wszystkim „Róża północy”. Cieszy więc fakt, że wydawnictwo Albatros postanowiło wprowadzić na nasz rynek serię „Siedem sióstr”, cykl, który zachwyci każdą miłośniczkę realizmu magicznego z domieszką romansu. Lub jak kto woli – proporcje można wymieszać odwrotnie.
Fabuła pierwszego tomu skupia się na Mai, najstarszej z sióstr, która próbuje odkryć swoje pochodzenie. Całe życie spędziła bowiem nad brzegiem Jeziora Genewskiego, w bajkowym zamku Atlantis, którego właścicielem był tajemniczy Pa Salt, mężczyzna, który adoptował sześć dziewczynek z różnych części świata, zapewniając każdej z nich bogactwo i wykształcenie. Przy okazji każdej z nich dał imię na cześć gwiazdy pochodzącej z tytułowej konstelacji. Teraz, po jego śmierci, każda z adoptowanych kobiet otrzymuje list ze wskazówkami dotyczącymi jej pochodzenia. Każda wyrusza w podróż do odnalezienia siebie. Maia D’Aplise zabierze nas do Brazylii.
Jak to zwykle bywa u Riley, mamy tu dużo magii, dużo uczuć, ale też dużo tajemnicy. Autorka czaruje, hipnotyzuje. Wszystko splata w intrygujący warkocz, którego rozwikłanie może poważnie zaskoczyć. Trzeba jednak nastawić się na duży niedosyt i wiele niewyjaśnionych zagadek – mamy przecież do czynienia z pierwszym tomem, to dopiero wierzchołek góry lodowej.

 

„Konklawe” Robert Harris, Albatros 2017

Co tu dużo pisać… Tak historie potrafi opowiadać tylko Harris i czuć to już od pierwszych akapitów jego najnowszej powieści, które chwytają za gardło i nie chcą puścić do samego końca. A temat jaki teraz poruszył okazuje się być bardzo na czasie. Oto w Watykanie umiera papież, propagujący ideę Kościoła ubogiego. Kardynał Jacopo Lomeli, dziekan kolegium kardynalskiego ma za zadanie przeprowadzić konklawe. Do wyborów jest uprawnionych stu siedemnastu kardynałów, ale tuż przed rozpoczęciem pojawia się kolejny, nieznany nikomu, wyniesiony do godności w tajemnicy przez zmarłego papieża. Zamknięci w Kaplicy Sykstyńskiej elektorzy modlą się o oświecenie przez Ducha Świętego, a w międzyczasie toczą spory, knują intrygi i bezwględnie walczą o zwycięstwo. Nadzorujący wszystko Lomeli musi dokonać wyboru, czy pozostać jedynie obserwatorem, czy zaangażować się w toczący spór tradycjonalistów i liberałów, czy też poprzeć zupełnie inną stronę.
Harris zachwyca przebogatym researchem i wiarygodnym poprowadzeniem akcji, a przede wszystkim, i to zaskoczyło mnie pozytywnie w powieści najbardziej, szacunkiem do przedstawianych zdarzeń. Opowiedziana historia nosi bowiem znamiona sensacyjnej i nie brak tu grzechów i tajemnic wyciągniętych na światło dzienne, ale obawiałem się kolejnych spisków na miarę „Aniołów i Demonów” Browna, czy bezwględnej, brudnej polityki pokroju serialu „House of Cards” wspomnianego zresztą na okładce. Niepotrzebnie. „Konklawe” broni się znakomicie samo, bez skandalicznej otoczki. To powieść o poszukiwaniu prawdy, ale też o przekraczaniu granic w walce o nią. Napisana z pazurem i pomysłem, ale bez tanich kontrowersji.

Kategorie
książki

Pisarz, nauczyciel, muzyk, redaktor, publicysta. Autor i współautor ponad dziesięciu zbiorów opowiadań m.in. "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Lek na lęk" (2011), cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (2013), "Pradawne zło" (2014), "Horror klasy B" (2015), oraz powieści "Miasteczko" (2015), "Zombie.pl" (2016), "Nienasycony" (2017). Muzyk zespołów Acrybia, Damage Case i Wilcy. Stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec trójki dzieci.

Dodaj komentarz