książki

Król węży – southern noir dla młodzieży (i dorosłych) [recenzja]

Daleka od banału opowieść o dojrzewaniu na amerykańskiej prowincji, gdzie nic się nie dzieje, a dzieci dorastają obarczone grzechami rodziców.

Powiedzieć, że Dil ma przerąbane, to nie powiedzieć nic. Jest nastolatkiem chodzącym do prowincjonalnego liceum w prowincjonalnym miasteczku, gdzieś na Południu Stanów. Jego ojciec jest pastorem, ale nie wykonuje swojej posługi. Czy raczej wykonuje, ale nie w kościele, a więzieniu, do którego trafił za posiadanie dziecięcej pornografii. Jakby tego było mało, ojciec Dila stał na czele religijnej sekty. Ponieważ w jego religijne obsesje zaangażowana była cała rodzina, Dil traktowany jest przez rówieśników nie tylko jako syn pedofila, ale i religijnego maniaka. Dodajmy do tego rodzinną klątwę. Dawno temu dziadek Dila oszalał po tym jak wąż zabił mu córkę. Od tamtej pory w miasteczku mówi się, że każdy pierworodny w rodzinie najpewniej skończy w wariatkowie lub na cmentarzu. Jedyną ostoją normalności dla Dila jest dwójka przyjaciół – Travis, którego własny ojciec uważa za geja i Lydia, gwiazda youtube’a, która nie potrafi odnaleźć się w zaściankowej rzeczywistości.

Powieść Zentnera powoli wprowadza nas w świat nastoletnich wyrzutków społecznych. Z rozdziału na rozdział zanurzamy się w ich historii, historii ich rodzin, poznając przy tym zawiłe (choć paradoksalnie proste) losy ludzi, żyjących w miejscu, o którym zapomniał i Bóg, i wszyscy Święci. Poza opisem życia niewiele tu się dzieje. Nie ma narracji prowadzącej do odkrycia wielkiej tajemnicy, rozwiązania zagadki itp. Nic z tych rzeczy. Bliżej „Królowi węży” do „Ostatniego seansu filmowego” niż do przygodowych powieści o dojrzewaniu, które serwuje czytelnikom choćby James Patterson.

Mamy tu zatem historię o przeklętym losie, kolejnych ciosach jakie zadaje bohaterom i ich próbach nie tyle co oddania, a przetrwania. Bo „Król węży” to de facto powieść o przetrwaniu. Dojrzewanie to najtrudniejszy okres w życiu człowieka. Zentner nie tylko o tym nam przypomina, ale też pokazuje, że każda decyzja podjęta, ma swoje konsekwencje w przyszłości. Czasami niezauważalne, czasami ostateczne. Ale zawsze jakieś.

Podobnie jak Larry McMurty, Zentner nie próbuje czytelnika ani bawić, ani kokietować. On po prostu opowiada. Gorzko. Smutno. O śmierci, życiowych skazach i brzemieniu jakim obciążają rodzice swoje dzieci. Owszem – to przygnębiająca powieść, ale jest w niej drobinka jasności. Nieoczywistej, dalekiej od banału z cyklu „i żyli długo i szczęśliwie”.

Wciąż zastanawiam się czy wrzucanie „Króla węży” do kategorii „Young Adult” nie jest krzywdzące… Bo to powieść nie tylko dla młodzieży. Podobanie jak powieściami tylko dla młodzieży nie były książki S.E. Hilton, czy wspomniany „Ostatni seans…”. A zatem czytać dorośli „Króla węży”, nie zwracając uwagi na to, że gatunkowo wpisany jest w prozę młodzieżową. Tak naprawdę to dojrzała powieść o niedojrzałych ludziach. Podobnych do nas.

Król węży, Jeff Zentner, Jaguar 2017
8.5
Król węży, Jeff Zentner, Jaguar 2017
Kategorie
książki
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Dodaj komentarz