książki

Kobieta w oknie – niezbyt udany thriller [recenzja]

„Kobieta w oknie” A.J. Finna reklamowana jest przez samego Stephena Kinga jako „nieodkładalna”. W rzeczywistości okazuje się zupełnie przeciętną powieścią o psychopacie, który zaplątał się przypadkiem do powieści obyczajowej.

Punktem wyjścia było nawiązanie do klasycznego filmu Hitchcocka – „Okno na podwórze” z Jamesem Stewartem i Grace Kelly. Główna bohaterka – Anna Fox – od miesięcy nie wychodzi z domu. Jej całym życiem jest internet i obserwowanie sąsiadów w domach po drugiej stronie ulicy. Pewnego razu zobaczy więcej niż powinna, więcej, niżby chciała. Jednak nikt nie chce jej uwierzyć. Ani policja, ani znajomi. Czy Anna jest bezpieczna? Czy może ufać komukolwiek, nawet samej sobie? I czy na pewno widziała to, co sądzi, że widziała?

Historia ujęta w konwencji thrillera powinna trzymać w napięciu, a po takim opisie fabuły, serwowanym na okładce książki mamy prawo oczekiwać, że całość będzie specyficzną, wielowymiarową rozgrywką między mordercą, którego zbrodniczy czyn dostrzegła Anna, a całym jej otoczeniem, które w owego mordercę nie wierzy.

Rzecz jasna ufamy Annie, bo takie jest założenie thrillera, że jest zbrodnia, jest i zbrodniarz i to, iż wydaje się to być majakiem chorej psychicznie, cierpiącej na agorafobię kobiety, wcale nie przekonuje.

Owszem, sprawnie napisana warsztatowo, ale fabularnie zawodzi. Przez pierwsze sto dwadzieścia stron niewiele się dzieje a cała lektura opiera się na oczekiwaniu, że może w końcu coś się wydarzy. A finał powieści jest  – niestety – mocno tendencyjny.

Autor miał z grubsza pomysł na zawiązanie fabuły, jednak nijak nie potrafił go rozwinąć, chwytając się mocno ogranych motywów. Owszem, znajdzie się w książce jeden, czy dwa ciekawe twisty (rodzina głównej bohaterki), a miejscami nawet pojawiło się nieźle budowane napięcie, jednak w rozliczeniu, jako całość, powieść okazuje się być nudnawą i mocno naciąganą historią, z kilkoma tylko sprawnie zastosowanymi elementami, które jednak nie zdołały uratować całości.

„Kobieta w oknie” ma podstawowy problem skupienia się na warstwie obyczajowej i psychologicznej, z całkowitym pominięciem konwencji thrillera przez większą część książki. Niby jest tajemnica, ale sama zbrodnia pojawia się stanowczo za późno, a rozwiązanie zagadki jest mocno przewidywalne i nijak nie serwuje nam satysfakcjonującego finalnego twistu.

Gdyby ująć powieść Finna jako obyczajowe czytadło, książka na pewno by się obroniła. Jako historia kobiety zniewolonej przez rozpacz po stracie bliskich i ciężki przypadek choroby uniemożliwiającej jej normalne społeczne funkcjonowanie „Kobieta w oknie” radzi sobie naprawdę nieźle, zwłaszcza, że warsztatowo Finn stoi na wysokim poziomie. Jednak dorzucenie do tego ogródka kilku kamyczków z etykietką „zbrodnia” i „tajemnica” sprawia, że książka przestaje być historią obyczajowo-psychologiczną, a staje się niezbyt udanym thrillerem.

Szkoda, bo w moim odczuciu, Finn nie tylko potrafi pisać, ale też ukuł pomysł z olbrzymim potencjałem, ze sprawnie nakreśloną główną postacią i pięknymi nawiązaniami do starego kina noir. Szkoda tylko, że nie poradził sobie do końca z konceptem fabularnym, zwłaszcza w zakończeniu.

„Kobieta w oknie” reklamowana jako jeden z najlepszych thrillerów ostatnich lat okazuje się być kuriozalnym skrzyżowaniem powieści obyczajowej z kryminałem, przez co nie jest w pełni ani jednym, ani drugim. W efekcie staje się przesadnie przegadaną opowieścią, która nudzi, zamiast trzymać w napięciu.

Kobieta w oknie (The Woman in the Window). A.J. Finn. Wydawnictwo W.A.B 2018
5
Kobieta w oknie (The Woman in the Window). A.J. Finn. Wydawnictwo W.A.B 2018
Kategorie
książki
Mariusz Wojteczek

R rocznik '82. Obecnie Krakus, trochę z przypadku, trochę z zasiedzenia. Prowadzi blog Co przeczytać? - subiektywny blog literacki. Regularnie pisuje recenzje dla Grabarza Polskiego, RzeczGustu i Paradoks. Pisze opowiadania, które dotychczas publikował w Grabarzu Polskim, Okolicy Strachu, Bramie, Histerii oraz w antologii „Słowiańskie koszmary”. Laureat czwartego miejsca w konkursie „X” na dziesięciolecie magazynu Creatio Fantastica. W styczniu 2018 wydał autorski zbiór opowiadań „Ballady morderców”. Miłośnik popkultury i dobrej muzyki, nałogowy zbieracz książek, komiksów i płyt. Mieszka z dwoma kotami i jest mu z tym dobrze.

Dodaj komentarz