książki

Infekcja#2 Exodus – schematycznie i rzetelnie o zombie [recenzja]

Cykl „Infekcja” Andrzeja Wardziaka zdążył już wzbudzić spore emocje wśród polskich miłośników żywych trupów. Przede wszystkim, autorowi udało się opublikować pierwszą w kraju powieść o zombie, tuż przed małym wysypem takowych. Poza tym, pierwszy tom udało się wydać dwukrotnie, co szczególnie w przypadku debiutanta jest w naszym kraju rzadkością. Najważniejsze jednak, że wreszcie doczekaliśmy się tomu drugiego. Warto było tak długo czekać?

„Exodus”, druga część cyklu Wardziaka koncentruje się na dalszych losach głównych bohaterów „Genesis”, tak więc nie znający poprzednika mogą mieć spore problemy w odnalezieniu się w kontynuacji. Spore, co nie znaczy, że nie dające się przezwyciężyć. Autor zaproponował bowiem sprytny zabieg, który rzucał się już w oczy w pierwszym tomie, tutaj zaś wysunął się jeszcze bardziej na pierwszy plan. Całą fabułę rozplanował na ledwie cztery dni bardzo intensywnych przygód, które dotykają kilku ocalonych z rozwijającej się epidemii zombizmu. Przez większość czasu nie daje nikomu taryfy ulgowej, żadnemu z bohaterów nie daje też szczególnych względów. Tym samym, przez większość powieści trudno stwierdzić, kto gra tutaj pierwsze skrzypce, a kto jest tak naprawdę postacią tła. Motyw everymana stającego w obliczu zagłady został przenicowany i sprytnie przerobiony na rzeczywisty dostęp do różnych bohaterów.

Może to z jednej strony przypominać zagrania typowe dla gier komputerowych, ale w gruncie rzeczy okazuje się świetnym rozwiązaniem pozwalającym zdynamizować akcję, a przede wszystkim zasiać sporą dozę niepewności. Wspomniałem również, że nawet ci, którzy nie czytali poprzednika odnajdą się w tym tomie (choć nie bez problemów). Dzieje się tak dzięki temu, że pierwsza część koncentrowała się na klasycznym wzorcu walki z plagą zombie, gdzie pojedyncze osoby próbowały odnaleźć się w rozpętującym się w kraju chaosie. Tym razem losy bohaterów przenikają się, a tym samym krzyżują się ich historie. Drobna wiedza z zakresu zombie plus czytanie w skupieniu ratuje tych, którzy poprzednika nie czytali, lub po prostu nie pamiętają. A zapoznać się z lekturą warto, jest to bowiem przykład jednej z najlepszych powieści o żywych trupach, jaką napisał Polak. I mówię to z pełną świadomością jako współautor innej historii o zombie.

[quote align=’right’] „Exodus” to udana kontynuacja „Genesis”. Nie wybija się poza schemat, ale i nie przynosi ujmy autorowi. Rzecz dobra, choć nie wybitna.

„Exodus” kontynuuje klasyczną drogę, z pełnym poszanowaniem tradycji, konwencji i schematów, sprytnie wplatając to wszystko w Polskie realia. Do głosu dochodzi rząd, na ulice wychodzi wojsko stając do bezlitosnej walki z plagą żywych trupów. Interesująco przedstawia się także wizja samej przyczyny tytułowej infekcji. Jedyny zgrzyt pojawia się w kreacji postaci, które w tym tomie zlewają się w jedną. Nie dotyczy to tylko konstrukcji dialogowych, ale również poszczególnych zachowań. Ich historie mieszają się wraz z charakterami, poza tym zachodzą w nich zaskakujące przemiany. O ile w pierwszym tomie bohaterowie długo nie mogli się oswoić z zastaną sytuacją, tak w tym bez problemów eliminują kolejne zastępy zombie. I piszę to z pełną świadomością, jako autor, który popełnił podobny błąd. Z tą różnicą, że u Wardziaka przemiana everymanów w zabójcze komando przechodzi z tomu na tom, bez wyraźnego powodu. Ot, tak żeby akcja ruszyła bardziej do przodu. I rzeczywiście gna, choć dokąd, nie zdradzę. Dość powiedzieć, że zakończenie znów hołduje klasyce i ślicznie wpisuje się w schemat, podczas gdy epilog sprawiający wrażenie dopisanego znacznie później, zostawia furtkę dla kontynuacji.

Krótko mówiąc, „Exodus” to udana kontynuacja „Genesis”. Nie wybija się poza schemat, ale i nie przynosi ujmy autorowi. Rzecz dobra, choć nie wybitna.

Kategorie
książki
Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, muzyk, redaktor, publicysta. Autor i współautor ponad dziesięciu zbiorów opowiadań m.in. „Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite” (2009), „Lek na lęk” (2011), cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (2013), „Pradawne zło” (2014), „Horror klasy B” (2015), „Królestwo gore” (2017) oraz powieści „Miasteczko” (2015), „Zombie.pl” (2016), cykl „Nienasycony” (2017). Muzyk zespołów Acrybia, Damage Case i Wilcy. Pisał i recenzował w sieci i prasie. Szczęśliwy mąż, ojciec trójki dzieci.

Dodaj komentarz