Sonia Draga
książki

Historia nowego nazwiska [recenzja]

No i zamiast szybko przeczytać i szybko napisać o najnowszej książce Eleny Ferrante czytałam sobie niespiesznie, ciesząc się każdą stroną. I to najlepsze podsumowanie drugiej części trylogii o dwóch przyjaciółkach dorastających na obrzeżach Neapolu na przełomie lat 50. i 60.

To jedna z tych powieści, w których zanurzasz się stopniowo, najpierw ostrożnie i bez gwałtownego entuzjazmu, by nagle ze zdziwieniem stwierdzić, że jesteś w samym środku wydarzeń i nie możesz oderwać się od śledzenia losów rodzin Cerullo, Carracci, Greco… Ci ludzie cię obchodzą!

Bohaterki, Elena i Lila mają po 16 lat, to dla nich nadal czas poszukiwania siebie – poznawania swoich pragnień, szukania potwierdzeń swojej wartości i zmagania ze zwątpieniem w słuszność swoich wyborów. Trochę kobietki, często reagują jeszcze jak dzieci, choć przecież jedna z nich, Lila, jest już mężatką. Dla Eleny to czas pierwszych zauroczeń, pierwszego pospiesznego miętoszenia z chłopakiem. To też czas coraz bardziej świadomego rozwoju intelektualnego, czasem chaotycznego i niesystematycznego, ale popychającego Elenę w kierunku lepszego świata. Świata, w którym mówi się w języku włoskim, a nie w dialekcie, w którym czyta się gazety, w którym dostrzega się, że bycie sklepikarzem w mięsnym nie jest szczytem możliwości i marzeń.

Towarzyszymy jej podczas wyjazdów na Ischię i podglądamy, jak w wakacyjnej scenerii dusznego włoskiego lata poznaje poplątane relacje międzyludzkie. I jak się w nich odnajduje. Jak uczy ukrywać emocje.

Jest coś magicznego w tej powieści, życie codzienne prostych mieszkańców Neapolu poznajemy jakby niechcący, narrator sięga po wątki dotyczące różnych rodzin, to tu, to tam przyglądając się dłużej jakiemuś wydarzeniu. Tak dowiadujemy się, co było wtedy ważne, co dawało poczucie bezpieczeństwa, co frustrowało. Mamy mieszane uczucia, raz lubimy Elenę, raz Lilę, a czasem mamy dość ich obu. Z niedowierzaniem przyglądamy się relacjom damsko-męskim. W końcu kostatujemy, że można napisać dobrą książkę, której akcja dzieje się w Neapolu, tylko trzy razy wspinając o mafii i niemal kompletnie ignorując tematykę kulinarną.

Kto nie czytał pierwszej powieści – zaczyna się ona zniknięciem Lili, starszej już kobiety. Elena wraca pamięcią do dawnych lat i rekonstruuje życie przyjaciółki, próbując ją zrozumieć lepiej, niż potrafila przed kilkudziesiącioma laty. Pomagają w tym pamiętniki Lili. Czy niektóre sprawy nabiorą nowego kontekstu?

Bardzo już chcę przeczytać trzecią część…

Kategorie
książki

Dodaj komentarz