książki

Dziewczyna z sąsiedztwa

Dziewczyna z sąsiedztwa, Jack Ketchum, Papierowy Księżyc 2009.

Jack Ketchum, którego Stephen King nazwał swego czasu „najbardziej przerażającym człowiekiem w Ameryce”, nie przepada za straszeniem czytelników potworami z kosmosu, rozwścieczonymi wilkołakami czy wygłodniałymi żywymi trupami. U niego groza czai się zazwyczaj w banalnej rzeczywistości. Tuż za rogiem. W najbliższym sąsiedztwie.

Dramat, który posłużył Ketchumowi za wzór podczas pracy nad jego najpopularniejszą powieścią, „Dziewczyną z sąsiedztwa”, rozegrał się w Indianapolis w stanie Indiana w 1965 r. Szesnastoletnia Sylvia Likens i jej o rok młodsza siostra Jenny zostały oddane pod opiekę niestabilnej emocjonalnie 36-letniej kobiecie o imieniu Gertrude Baniszewski. Ta, z pomocą własnych dzieci i ich przyjaciół, wymyślała coraz to brutalniejsze sposoby krzywdzenia Sylvii. Zaczęło się od docinków i niegroźnych przepychanek, a skończyło na zamknięciu w piwnicy, zmuszaniu do jedzenia własnych ekskrementów i coraz dotkliwszych okaleczeniach, które ostatecznie doprowadziły do śmierci dziewczyny. Po głośnym procesie Baniszewski została skazana na dożywotnie więzienie, ale po dwudziestu latach wróciła na wolność w nagrodę za „dobre sprawowanie”, co słusznie rozwścieczyło opinię publiczną (z siostrą Sylvii na czele). Stosunkowo niedługi okres czasu spędzili też za kratkami nieletni współuczestnicy zbrodni.

Ketchum nie trzyma się w swym dziele zbyt wiernie faktów dotyczących rzeczywistej zbrodni, ale z przedstawianej przez niego historii wynika podobny wniosek: społeczeństwo, które za fasadą normalności skrywa tak makabryczne czyny, musi przerażać. Autor przenosi akcję w lata 50. XX w., Sylvię i Jenny przemianowuje na Meg i Susan, a Gertrude – na Ruth. Pojawia się tu także niewinny (choć czy na pewno?) obserwator okropieństw, jakim poddawana jest starsza z dwóch dziewcząt i to właśnie z jego punktu widzenia prowadzona jest narracja – ma on na imię David, a traumatyczne wydarzenia z czasów młodości wspomina już jako dorosły mężczyzna, który nigdy nie otrząsnął się z przeżytego wiele lat temu szoku; nigdy też nie pozbył się na dobre wyrzutów sumienia w związku z tym, że nie miał odwagi, aby w skuteczny sposób pomóc torturowanej dziewczynie.

Relacjonując historię, której finał wielu czytelników „Dziewczyny z sąsiedztwa” musiało znać, Ketchum na pewno nie miał łatwego zadania – musiał mimo wszystko znaleźć jakiś sposób, aby trzymać ich w niepewności, aby napięcie wzrastało aż do samego finału. I udało mu się. Jego powieść to przykład mistrzowskiego igrania z emocjami odbiorcy. Czytając ją identyfikujemy się z bezradnym Davidem i dotkliwie odczuwamy dręczące go wyrzuty sumienia, a z drugiej strony – wściekamy się, że nie stać go na jakiś prawdziwie bohaterski czyn. Doceniamy błyskotliwy styl, w jakim autor opowiada tę historię, a jednak przede wszystkim dociera ona do nas jako zapis prawdziwego lęku i cierpienia, jakie musiała odczuwać odpowiedniczka fikcyjnej Meg w świecie rzeczywistym – Sylvia Likens. Poza tym, lektura licznych recenzji „Dziewczyny z sąsiedztwa”, jakie ukazały się od czasu jej premiery wskazują, że jest to prawdopodobnie najbardziej ceniona książka w historii literatury, którą czytelnicy w pewnym momencie z wściekłością rzucali o ścianę.

Kategorie
książki
Bartek Paszylk

Bartłomiej Paszylk jest autorem przekrojowej książki na temat kina grozy pt. „Leksykon filmowego horroru”, a także anglojęzycznej pozycji dotyczącej horrorów kultowych pt. „The Pleasure and Pain of Cult Horror Films”. Zajmował się również redagowaniem takich antologii grozy, jak: „City 1″, „City 2″ oraz „Najlepsze horrory A.D. 2012″.

Jego artykuły, recenzje i wywiady publikowano w popularnych czasopismach oraz portalach internetowych zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Obecnie pełni funkcję redaktora magazynu Grabarz Polski i pisze teksty oraz recenzje dla Dzikiej Bandy, Nowej Fantastyki i Drivera.

Dodaj komentarz