książki

Daleka droga do małej, gniewnej planety – tam, dokąd silniki statku poniosą [recenzja]

Olbrzymie, zimne i niezbadane miejsce a po jego środku, zadający sobie odwieczne pytanie: „dokąd zmierzamy” człowiek. Wyprawa do samego serca galaktyki to nie przelewki – no chyba, że jak w książce Becky Chambers, ma się odpowiednich towarzyszy podróży.

„Wędrowiec” jest jednym ze statków budujących tunele czasoprzestrzenne, niezbędne do tego, by we wszechświecie rozumnych gatunków, zunifikowanych pod sztandarem Wspólnoty Galaktycznej odbywać podróże międzygwiezdne. Do tej pory przyjmująca niewielkie zlecenia załoga trafia jednak na zadanie, które może być przełomem w ich dotychczasowej karierze. Tyle, że aby je wykonać, trzeba najpierw przemierzyć połowę znanego uniwersum, a później skonfrontować się z przedstawicielami obcej, tajemniczej rasy. Scenariuszy, w których coś może pójść nie tak jest mnóstwo, ale kimże byliby bohaterowie, gdyby nie zdecydowali się powiedzieć przygodzie sakramentalnego „tak”.

W teorii główną bohaterką „Dalekiej drogi do małej, gniewnej planety” jest Rosemary, świeżo zaokrętowana specjalistka od papierkowej roboty. To głównie  z jej perspektywy poznajemy świat jaki wykreowała Becky Chambers, ale tak naprawdę, wszyscy zaokrętowani na ‚Wędrowcu” w fabułę mają równy wkład. Tak też powieść przedstawia się konstrukcyjnie, kolejne rozdziały poświęcając na personalne wątki każdej z postaci. W praktyce wiec, „Daleka droga do małej, gniewnej planety” to książka drogi, w której pierwsze skrzypce gra nie sama podróż, a jej uczestnicy. To o tyle istotne, że rozbudowane wątki poświęcone na przedstawienie odmienności kultur, motywacji i historii bohaterów, występują tu w miejsce szeroko pojętej akcji. Tę na dobrą sprawę dałoby się zmieścić na kilkudziesięciu stronach – jeśli więc ktoś liczył na pełną laserowych wystrzałów space operę, raczej nie w kierunku dzieła pani Chambers powinien kierować swój wzrok.

Nie znaczy to, że w jej książce nic się nie dzieje-  wręcz przeciwnie, relacje między członkami załogi są dynamiczne na tyle, że nie mowy o nudzie, a niemal każdy z wątków poświęconych ich przeszłości w równym stopniu angażuje. Załoga „Wędrowca” to prawdziwie multigatunkowy tygiel, w którym o temperaturę wrzenia całkiem łatwo – jedni z bohaterów przed czymś uciekają, inni mają nadzieję odnaleźć pośród mroku cząstkę samych siebie i wszyscy nieodmiennie mają swoje tajemnice. Jest zatem w czym (i w kim) wybierać, a dzięki lekkiemu, momentami nieco komediowemu stylowi Chambers, bardzo udanym dialogom, czy większej ilości „fiction” niż „science” w fabule, nawet taka proza życia jak wspólny wypad na zakupy, czy posiłek w pokładowej kantynie potrafi wprowadzić pozytywne zamieszanie.

Nie sposób nie docenić też pomysłu na wykreowane przez Kalifornijkę uniwersum. Z jednej strony to kalka odbita przez kalkę, mocno przywodząca na myśl i tak już czerpiący garściami ze spuścizny gatunku elektroniczny „Mass Effect”, z drugiej jednak detaliczny i pełen własnych historii na tyle, by weń uwierzyć.

„Daleka droga do małej, gniewnej planety” jest pisarskim debiutem Becky Chambers, ale w praktyce wcale tego nie czuć. To napisana wciągającym, lekkim stylem, pełna zmyślnych obserwacji i odniesień do naszej rzeczywistości historia, która będzie wartością dodaną nie tylko dla miłośników książkowej fantastyki.

Daleka droga do małej, gniewnej planety (The Long Way to a Small, Angry Planet). Autor: Becky Chambers. Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz. Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2017.
7.5
Daleka droga do małej, gniewnej planety (The Long Way to a Small, Angry Planet). Autor: Becky Chambers. Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz. Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2017.
Kategorie
książki
Maciej Bachorski

Rocznik ’87. Z usposobienia choleryk-melancholik. Pasjonat staroszkolnych horrorów science fiction w stylu „Obcego”, „Cosia” czy „Ukrytego Wymiaru”, rockowej/metalowej muzyki i miodowego Jacka Danielsa. Pisze od 2011 roku, głównie opowiadania z szeroko pojętego nurtu fantastyki i publicystykę. Publikował w „Nowej Fantastyce”, a także w serwisach „Horror Online”, „Szortal” (audiobook „Reguła Rothmana”), „Niedobre Literki” i „film.org.pl”. Z „Dziką Bandą” związany od października 2015 roku.

Dodaj komentarz