książki

Ciemny las – jeszcze lepszy Cixin Liu [recenzja]

Druga część przebojowej trylogii „Wspomnienia o przeszłości Ziemi” to jeden z tych nielicznych przypadków książkowych kontynuacji, o których z pełną świadomością można napisać, że przebiły oryginał.

Kontynuacja „Problemu trzech ciał” startuje niemal w tym samym momencie w którym zostawiła nas część pierwsza. Ludzkość wie już zatem, że w jej stronę kieruje się flotylla poszukujących za wszelką cenę nowego domu Trisolarian. Do nieuniknionej konfrontacji z obcą rasą pozostało czterysta lat, w trakcie których nasza cywilizacja musi przeskoczyć co najmniej kilka poziomów rozwoju, by choć marzyć o szansie nawiązania walki. Tylko jak to zrobić, skoro na naszej planecie znalazły się blokujące rozwój nauki, inwigilujące społeczeństwo sofony? W odpowiedzi na to i inne siejące zwątpienie w umysłach ludzi pytania powstaje usankcjonowany przez międzynarodowe środowisko program „Wpatrujących się w Ścianę” – czworga reprezentantów rodzaju ludzkiego, mających za zadanie opracowanie sekretnych, niemożliwych do odszyfrowania przez wroga strategii. Prawdziwa gra z przeciwnikiem dopiero się rozpoczyna…

„Problem trzech ciał” Cixina Liu stawiał na efektowne i połączenie wycinków z niezwykle barwnej historii chińskiego imperium z zaskakującym, niemal przez całość opowieści ukrytym przed czytelnikiem pod płaszczykiem świata wirtualnego, wątkiem obcej cywilizacji. Mimo sporej zawartości twardego science fiction w fabule, całość została osadzona jednak w czasach równoległych do naszej rzeczywistości. „Ciemny las” robi pod tym względem krok dalej, rozpinając dziejące się w nim wydarzenia na ponad dwa wieki gorączkowych przygotowań do wojny totalnej.

Pod tym względem druga cześć trylogii jest bardzo podobna do rewelacyjnego „7EW” Neala Stephensona. W obu przypadkach ludzkość już wie, że nadciągającej katastrofie zapobiec się nie da. Jedynym wyjściem jest zatem próba ocalenia tego, co możliwe. W odróżnieniu od będącej w głównej mierze pochwałą ludzkiego ducha kosmicznej epopei Amerykanina, „Ciemny las” to jednak wizja bez mała bardziej pesymistyczna. Cixin Liu stawia w swej powieści na głęboką analizę ludzkich zachowań w obliczu nieuniknionego – i niestety dla nas, wnioski jakie wyciąga są raczej ponure. Postępujące zwątpienie w szeregach armii, szalone, ocierające się o masowe zbrodnie plany, czy dochodząca do głosu małostkowa żądza zaspokojenia własnych interesów, to ledwie kilka z problemów jakie Chińczyk porusza. Błędem byłoby jednak założenie, że tego typu tematyka nie stwarza pola dla historii o epickim rozmachu.

A ten jest wręcz oszałamiający. Już sam fakt rozpięcia fabuły na kilka stuleci mówi wiele, a to ledwie wierzchołek góry lodowej. Mamy tu mnóstwo postaci, mnóstwo odwiedzanych przez nie miejsc i wreszcie ogromną ilość wątków. Tak ogromną, że momentami aż dziw bierze, jak ładnie udało się to Chińczykowi spiąć w spójną całość. Cixin Liu ma też nienaganny styl, z takich, jakie lubię – potrafi szczegółowe opisy technologii wplatać w akcję w taki sposób, że stanowią bardziej przystawkę do głównego dania niż rzecz na której zasadza się cała reszta, a co dłuższe wywody płynnie przerywa partia dialogowymi, nieustannie podtrzymując tempo na wysokich obrotach. Rewelacyjnie wypadają też bohaterowie – co prawda oprócz Da Shi nie spotkamy tu na dłuższą chwilę żadnej z postaci występujących w części pierwszej, ale ci nowi – z „Wpatrującymi się w Ścianę” na czele, są chyba jeszcze ciekawsi.    

Wszystko to składa się na powieść wręcz wyśmienitą. „Ciemny las” jest dokładnie tym, czego mógłbym wymagać od kontynuacji książki wielkiej – ma świetnie poprowadzonych bohaterów, dynamiczną, zaskakującą historię i rozmach, w pewnych momentach zahaczający wręcz o ten z najlepszych space oper. Krótko mówiąc: prawdziwa bomba, po przeczytaniu której nie mogę usiedzieć w miejscu, czekając na zamknięcie trylogii.

Ciemny las (The Dark Forest). Autor: Cixin Liu. Tłumaczenie z j.angielskiego: Andrzej Jankowski. Dom Wydawniczy Rebis, 2017. Ocena końcowa: 90%.

Kategorie
książki
Maciej Bachorski

Rocznik ’87. Z usposobienia choleryk-melancholik. Pasjonat staroszkolnych horrorów science fiction w stylu „Obcego”, „Cosia” czy „Ukrytego Wymiaru”, rockowej/metalowej muzyki i miodowego Jacka Danielsa. Pisze od 2011 roku, głównie opowiadania z szeroko pojętego nurtu fantastyki i publicystykę. Publikował w „Nowej Fantastyce”, a także w serwisach „Horror Online”, „Szortal” (audiobook „Reguła Rothmana”), „Niedobre Literki” i „film.org.pl”. Z „Dziką Bandą” związany od października 2015 roku.

Dodaj komentarz