komiks

Wbrew naturze, t. 1: Przebudzenie – Zmysłowa wersja Zwierzogrodu [recenzja]

„Wbrew Naturze” autorstwa Mirki Andolfo niesie ze sobą ryzyko żartów o „przeklętych Furries”, zwłaszcza, że mówimy o dziele doprawionym erotyką. Jeśli odrzucimy uprzedzenia, w zamian dostaniemy niezły, dystopijny thriller ze szczyptą pieprzu i fantastyki.

Antropomorficzne zwierzątka wywalczyły sobie całkiem miły i niegłupi zakątek (i pomyśleć, że jednym z ogniw ewolucji były „Motomyszy z Marsa”…) w krainie popkultury. Najczęściej pomagają w opowiadaniu ciekawych historii, w których sprytnie ogrywa się widoczne dzięki wizerunkowi bohaterów stereotypy i archetypy. Tym tropem szedł „Zwierzogród„, nowe „Kacze Opowieści” czy komiks „Blacksad„. „Wbrew Naturze” też zalicza się do tej rodziny, choć uderza w nieco inne tony.

Leslie to zwykła świnka żyjąca w wielkim mieście. Singielka próbująca ułożyć sobie chaotyczne życie. Wyróżnia ją specyficzny urok osobisty i niepokojące sny. Widzi w nich siebie w objęciach przystojnego wilka. A to już sięganie po owoc zakazany. W tym społeczeństwie, w tym świecie związki międzygatunkowe są poważnym przestępstwem, a państwo bardzo dba, by jego obywatele trzymali się swoich pobratymców. Leslie jakoś jednak lawiruje w tej nieprzyjaznej rzeczywistości – aż do momentu, gdy nadchodzą dwudzieste piąte urodziny dziewczyny. Wtedy jej życie zostanie wywrócone do góry nogami i zaczną się problemy oraz tajemnice o lekkim zabarwieniu mistycznym.

„Wbrew Naturze” okazuje się ciekawym miksem gatunkowym, takim trochę bardziej rozbudowanym „Zwierzogrodem”, przeznaczonym zdecydowanie dla dorosłego odbiorcy. Mamy tu wątki kryminalne i nadnaturalne, ale też obyczajowe, wszystkie podporządkowane kwestii wykluczenia mniejszości seksualnych i segregacji rasowej (albo, jeśli wolicie, gatunkowej). Dystopijny aspekt sprytnie podano w sosie ze znanych i racjonalnych, niewinnie brzmiących haseł połączonych z dużo ostrzejszymi partiami. W efekcie powstał sugestywny świat wypełniony żywymi, sympatycznymi bohaterami wciśniętymi pomiędzy bezlitosne tryby systemu.

Kreska Andolfo pasuje zarówno do zmysłowych, intymnych scen jak i do kreskówkowego slapsticu czy scen akcji. Autorka komiksu sprawiła, że bardzo różne elementy układanki składają się w spójną, estetyczną całość, cieszącą oko czytelnika.

Pierwszy tom „Wbrew Naturze” to bardzo obiecujący początek serii bawiącej się rozmaitymi gatunkami. Tak naprawdę dopiero wprowadza nas w świat i umysły bohaterów, ale już teraz można śmiało stwierdzić, że będziecie chcieli przeczytać więcej.

Wbrew naturze t.1: Przebudzenie, scenariusz i rysunki: Mirka Andolfo, Non Stop Comics 2017
8
Wbrew naturze t.1: Przebudzenie, scenariusz i rysunki: Mirka Andolfo, Non Stop Comics 2017
Kategorie
komiks
Hubert Sosnowski

Rocznik 1991, zodiakalny bliźniak, który potrafi płynnie przejść od słodkiego lenistwa do nadaktywności - i z powrotem. Z tego tytułu znajduje czas zarówno, na wycieczki w świat filmów, książek, komiksów, gier, larpów i muzyki, rozmaitych hobby, a czasem nawet w otchłań studiów. Publikował, w "Science Fiction Fantasy i Horror", "LiteRacjach" oraz w portalach internetowych - GRY-Online, Kawernie, Szortalu, Onecie. Od 2014 regularnie pisuje do Dzikiej Bandy.

Dodaj komentarz