komiks

Torpedo 1972 – Średnia kontynuacja świetnego komiksu gangsterskiego [recenzja]

„Torpedo 1936” to jeden z najważniejszych czarnych kryminałów w historii komiksu. Niestety, opowiastka o emeryturze płatnego zabójcy zawarta w „Torpedo 1972” nie dorasta oryginałowi do pięt. Choć swoje przebłyski ma.

Czytelnicy kochają noir. Kochają zepsuty świat i bohaterów, nawet jeśli ci ostatni to skończeni dranie. Niestety, Torpedo, jakiego zastajemy tutaj nijak polubić, a co dopiero pokochać się nie da. Ot, stajemy w obliczu starego, zgorzkniałego i trochę plugawego dziada, który nie jest ani zabawny, ani charyzmatyczny i mimo, że wciąż potrafi zabić bez mrugnięcia okiem, to nie budzi grozy – a jego największy wybryk w komiksie wywołuje co najwyżej obrzydzenie. Jeśli więc sięgaliście po ten komiks z nadzieją, że odwiedzicie starego znajomego, to się zawiedziecie bardziej niż na premierze „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki”.

Sama historia nie należy do jakichś przesadnie skomplikowanych. Pewien dziennikarz pragnie odkopać starą sprawę morderstwa i gangsterskich porachunków, a jednym z ostatnich ludzi mających wiedzę o tym wydarzeniu jest oczywiście Torpedo. Tyle, że wyciągnięcie starego cyngla na światło dzienne oznacza kłopoty. Masę kłopotów.

Abuli znów zabiera nas do skorumpowanego świata, fałszywych kobiet, okrutnych – lub słabych i głupich – mężczyzn i ogólnego bezprawia. Tło przedstawił doskonale, problem w tym, że gdzieś podziała się charyzma bohaterów, a i sama historia nie należy do przekonujących.

„Torpedo 1972” nie należy do najlepszych albumów ze stajni Non Stop Comics, ale ratuje go klimat – i znakomite rysunki Eduardo Risso. Nie są wprawdzie tak olśniewające i intensywne jak to, co wyczyniał Jordi Bernet w oryginale, ale mają styl, szyk i klasę, po prostu bardzo przyjemnie się je przegląda.

Jeśli kupować ten komiks, to tylko z sentymentu i dla rysunków. Wtedy zawód powinien być jedynie minimalny.

Torpedo 1972, scen. Enrique Sánchez Abulí, rys. Eduardo Risso, wyd. Non Stop Comics 2017
4.5
Torpedo 1972, scen. Enrique Sánchez Abulí, rys. Eduardo Risso, wyd. Non Stop Comics 2017
Kategorie
komiks
Hubert Sosnowski

Miłośnik popkultury pod każdą postacią - literacką, muzyczną, filmową, komiksową, grową, serialową. Publikował w "Science Fiction Fantasy i Horror", "LiteRacjach", "Playboyu" oraz w portalach internetowych - GRY-Online, Kawernie, Szortalu, Onecie. Od 2014 regularnie pisuje do Dzikiej Bandy. Człowiek sympatyczny, acz nękają go napady wyjątkowo czarnego humoru.

Dodaj komentarz