komiks

The Beauty vol. 1 – Piękno ma swoją cenę [recenzja]

Jeśli zastanawialiście się, gdzie macie szansę natrafić na ciekawie obrobiony pomysł, to pomogę Wam. Znajdziecie go w serialach – lub komiksach niezależnych. Takich jak Beauty. Dzieło Jeremy’ego Hauna i Jasona A. Hurleya to świetny mariaż body horroru i konspiracyjnego thrillera.

Nie każdy rodzi się modelem. Nie wszystko da się nadrobić godzinami na siłowni i kasą wydaną na stylistów. No, pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Ale można się zastanawiać, co by było, gdyby przemiana w pięknego łabędzia okazała się łatwa. Gdyby wystarczył tylko kontakt z odpowiednią osobą.

Makabryczną odpowiedź na to pytanie przynosi właśnie Beauty. Na całym świecie wybucha prawdopodobnie jedyna epidemia, z której ludzie są zadowoleni. Wirus rozprzestrzenia się w rok – i każdy zainfekowany nagle staje się kobietą lub mężczyzną wprost z okładki. Jakby promocji było mało, wirus roznosi się drogą płciową, więc do roznoszenia nie trzeba długo namawiać. W obliczu takiego awansu nieustająca gorączka jest małą ceną.

Kłopot w tym, że zaczynają ginąć ludzie. Po prostu – wybuchają. Para agentów delikatnie wzorowanych na duecie z X-files bierze sprawę na widelec, przez co sami stają się celami. Okazuje się, że w całej epidemii maczał palce ktoś o wyjątkowo długich rękach i potężnych wpływach.

 

Siła Beauty tkwi w dobrym zgraniu elementów, które same w sobie takie odkrywcze by nie były. Główni bohaterowie okazują się bardzo ludzcy, mimo że ewidentnie wzorowani na pomnikowych postaciach. Zostają wrzuceni w środek świata, który powoli wywraca się do góry nogami pod wpływem przetrącenia jednego tylko elementu. Intryga i śledztwo pomaga nam ujrzeć odmienioną rzeczywistość. To zaś pozwala przyswoić sobie szczegóły budujące tło pełne mroku, perwersji i ludzkiego chłodu.

Fundament idealny dla nowoczesnego thrillera czy kryminału. Nawet sprzedając nam nieprzyjemne refleksje o kondycji człowieka i społeczeństwa, Beauty nie przestaje być znakomitą, trzymającą w napięciu historią gatunkową, z zagadką i idealnie dobranymi przeciwnikami nękającymi bohaterów – złoczyńcy są równie obrzydliwi jak to, co kryje się za poprawionymi fasadami zainfekowanego społeczeństwa.

Budowanie zimnego, wyuzdanego obrazu nie udałoby się bez dobrze dobranej kreski. Wyidealizowane kadry Jeremy’ego Hauna doskonale pomagają w tworzeniu sugestywnej wizji, a towarzyszące kolejnym rysunkom podskórne napięcie tylko podbija stawkę.

Wszystkie te cechy zebrane do kupy czynią z Beauty lekturę obowiązkową dla miłośników odmiennego spojrzenia na thrillery, kryminały i teorie spiskowe. Tutaj wielka sprawa miesza się z cielesnością i jedną z podstawowych potrzeb człowieka, tworząc wyjątkowo niepokojącą mieszankę. Raczej nie zostawi Was obojętnych.

Beauty vol. 1, scen. Jason A. Hurley, Jeremy Haun, rys. Jeremy Haun, NonStop Comics 2017. Ocena: 85% KUP TUTAJ.

Kategorie
komiks
Hubert Sosnowski

Rocznik 1991, zodiakalny bliźniak, który potrafi płynnie przejść od słodkiego lenistwa do nadaktywności – i z powrotem. Z tego tytułu znajduje czas zarówno, na wycieczki w świat filmów, książek, komiksów, gier, larpów i muzyki, rozmaitych hobby, a czasem nawet w otchłań studiów. Publikował, w „Science Fiction Fantasy i Horror”, „LiteRacjach” oraz w portalach internetowych – GRY-Online, Kawernie, Szortalu, Onecie. Od 2014 regularnie pisuje do Dzikiej Bandy.

Dodaj komentarz