komiks

Snotgirl – zakręcona obyczajówka [recenzja]

Każdy z nas chowa się za jakąś maską i zaklina świat. Snotgirl duetu Bryan Lee O’Maley (scenariusz) i Leslie Hung (rysunki) zabiera nas pomiędzy ludzi, którzy sztukę życiowego kamuflażu opanowali do takiej perfekcji, że ciężko rozróżnić, co w ich rzeczywistości jest prawdą – a co fikcją. Witajcie pośród blogerów modowych.

Poznajcie Lottie Person, dziewczynę, która stworzyła wokół siebie iluzję doskonałości. Prowadzi wziętego bloga, ma mnóstwo followersów, wytycza trendy (czytaj: prezentuje ciuchy i inne produkty firm, które ją sponsorują), ma wierne przyjaciółki, wiodące równie udane życie. Tylko że to wszystko nieprawda, iluzja, za którą kryją się kompleksy, problemy z alergią i pustka egzystencjalna.

Snotgirl nie jest jednak dramatem, jak można by wywnioskować z tego opisu, a zakręconą, obyczajową satyrą, w której o lepsze walczą bezwzględne obserwacje o świecie influencerów, współczesnych więziach międzyludzkich i wkradający się tylnymi drzwiami surrealizm. Kiedy bowiem przyzwyczaimy się do świata pozornych przyjaźni i markowanych ludzkich gestów, zacieranie się rzeczywistości wkracza na nowy poziom.

Scenarzyści cały zabieg przeprowadzili płynnie i zgrabnie spletli dwie konwencje, dzięki czemu nawet nie zauważamy, kiedy jedna przechodzi w drugą. Całość zręcznie służy zobrazowaniu świata, do którego zabrali nas autorzy. Świata wbrew pozorom, całkiem bliskiego i mającego wpływ na nasze otoczenie. W końcu czasem trzeba zasięgnąć po poradę, jak się ubrać.

Snotgirl ma jednak wymiar dużo bardziej uniwersalny, opowiada o kłamstwie jako takim, jednocześnie zaś buduje napięcie niczym rasowy thriller i na koniec zostawia nas w obliczu generującego pytania cliffhangera.

Do tego dochodzi naprawdę efektowna oprawa wizualna, podkreślająca sztuczność tego piękna jadowitymi, plastikowymi wręcz kolorami. Rysowniczce Leslie Hung udało się uchwycić teledyskową dynamikę i zamknąć ją w kadrach po których pomykają sylwetki dotknięte nieco mangowym sznytem.

Snotgirl to naprawdę wartościowa pozycja. Zabawna, pełna przyjemnych, choć specyficznych widoków. Przy bliższym poznaniu okazuje się jednak przerażająca. Jest to jednak wstrząs, który może się nam przydać.

Snotgirl, scen. Bryan Lee O’Malley, rys. Leslie Hung, NonStop Comics 2017. Ocena: 80%

Kategorie
komiks
Hubert Sosnowski

Rocznik 1991, zodiakalny bliźniak, który potrafi płynnie przejść od słodkiego lenistwa do nadaktywności - i z powrotem. Z tego tytułu znajduje czas zarówno, na wycieczki w świat filmów, książek, komiksów, gier, larpów i muzyki, rozmaitych hobby, a czasem nawet w otchłań studiów. Publikował, w "Science Fiction Fantasy i Horror", "LiteRacjach" oraz w portalach internetowych - GRY-Online, Kawernie, Szortalu, Onecie. Od 2014 regularnie pisuje do Dzikiej Bandy.

Dodaj komentarz