komiks

She Wolf vol. 1: Shapeshifting – Baśniowy horror [recenzja]

Awangardowe podejście do materii komiksowej nie zawsze wychodzi całkiem na zdrowie. I takim komiksowym eksperymentem, który udał się tylko w połowie jest She-Wolf Richa Tommaso, pozycja tyleż intrygująca, co nierówna.

Historie o nastolatkach i wilkołaki często chadzają w parze, w ostatnich latach rzadko jednak wybijają się ponad smętny gatunek teenage drama, rządzony przez epigonów Zmierzchu. Dlatego próbę ugryzienia tematu od innej strony zawsze należy witać przynajmniej z dużym zainteresowaniem – nawet pozycje dalekie od ideału zasługują na odrobinę uwagi. Zwłaszcza, że w omawianym przypadku na karty komiksu wkradła się potężna dawka psychodelii, atakująca czytelnika już od pierwszych stron.

Główna bohaterka She Wolf wierzy, że została zaatakowana przez wilkołaka. Początkowo nękają ją niepokojące sny o przemianie, z czasem jednak wydarzenia o wizyjnej naturze zaczynają przenikać do tego, co uznawała za rzeczywistość, a w jej życie wkradają się coraz dziwniejsi ludzie. Okazuje się też, że w całej sprawie rodzina ma coś do powiedzenia.

She Wolf łączy mroczną baśń z młodzieżowym horrorem, a przepis doprawia taką ilością grzybków-halucynków, że syberyjscy szamani byliby dumni. I odeszliby od kart komiksu konkretnie zainspirowani do przeżycia mocnego transu. Problem w tym, że potem odbiłoby im się czkawką.

Historia, w której ani Czytelnik, ani bohaterowie nie mają całkowitej pewności, co okaże się jawą, a co snem potrafi trzymać w napięciu i zainteresować. Niestety, ciężko powiedzieć to samo o warstwie graficznej. O ile stwarza nastrój niepokoju, o tyle na tym jej zalety się kończą. Jeśli komuś nie pasują podobnej urody odloty wizualne z surrealistyczną kreską, to odbiór rysunków She Wolf będzie się wahał między „męczące, ale ciekawe”, a „zwyczajnie brzydkie”. Wiadomo, autor zaryzykował i jestem pewien, że takie podejście artystyczne znajdzie swoich zwolenników, ale nie mogę Wam zagwarantować, że wylądujecie akurat w tej grupie.

Ostatecznie jednak komiks Richa Tommaso to dosyć ciekawe doświadczenie, warte sprawdzenia. Ciężko stwierdzić, czy po obcowaniu z She Wolf chce się dokładki, ale – niektórzy mówią, że w życiu trzeba wszystkiego spróbować.

She Wolf, scenariusz i rysunki: Rich Tommaso, NonStop Comics 2017. Ocena: 65 %. Komiks można kupić tutaj.

Kategorie
komiks

Rocznik 1991, zodiakalny bliźniak, który raz nie może usiedzieć w miejscu, a kiedy indziej zaszywa się w swojej pieczarze. Z tego tytułu znajduje czas zarówno, na wyżywanie się na macie, jak i wycieczki w świat filmów, książek, komiksów, gier, larpów i muzyki, a czasem nawet i w otchłań studiów. Opublikował parę tekstów tu i tam, w "Science Fiction Fantasy i Horror", "LiteRacjach" oraz w portalach internetowych. Od 2014 regularnie publikuje w Dzikiej Bandzie.

Dodaj komentarz