komiks

Sędzia Dredd: Ameryka – faszystowska dystopia [recenzja]

Tytułowa Ameryka to młoda, charakterna dziewczyna, której losy obserwujemy oczami Bennetta, zakochanego w niej przyjaciela. Sploty różnych wydarzeń sprawiają, że bohaterka dołącza do terrorystycznego ugrupowania Total War, pragnącego przywrócić demokrację w Mega-City 1. Po latach, Benny jest rozpoznawalnym i bogatym artystą, a Ameryka ma na koncie śmierć kilkudziesięciu Sędziów. Gdy ich drogi życiowe znowu się splatają, dochodzi do katastrofy o nieoczywistych konsekwencjach.

“Amerykę”, jak każdą wybitną opowieść, można rozpatrywać na kilku płaszczyznach. Z jednej strony mamy do czynienia z romantyczną historią o niespełnionej miłości, z drugiej jest to traktat o mechanizmach działania zamordystycznych systemów, podany w formie politycznego thrillera. John Wagner z typową dla siebie bezkompromisowością komentuje stan społeczeństwa i prawa w fikcyjnym mieście, odnosząc się do ówczesnej (i jak się okazuje, również współczesnej) sytuacji w UK i USA; podaje przykłady zmian prowadzących do powstania reżimów w miejsce systemów demokratycznych i próbuje uświadomić czytelnikowi, że to na nim ostatecznie spoczywa odpowiedzialność. Sędziego Dredda maluje nie jako mężnego bohatera, a oprawcę będącego przedstawicielem faszystowskiego systemu władzy, zwalczającego wszelkie przejawy najmniejszego nieposłuszeństwa. Wyższe cele i dobro ogółu giną pod ciężkim butem prawa, co symbolicznie ukazuje już okładka, na której Dredd przygniata flagę USA, będącego synonimem wolności. Takich symboli zresztą jest w albumie znacznie więcej, począwszy od degradacji tytułowej bohaterki, sprzeniewierzającej własne wartości, aż po monumentalną Statuę Sprawiedliwości górującą nad Statuą Wolności.

Opowieść Wagnera jest bardzo dojrzała, angażująca, niewiele w niej humoru (a jak już się pojawia to absurdalny albo czarny), za to dużo dramatów i tragedii, a duszna, dystopijna atmosfera nie raz skojarzy się z “1984” Orwella czy “V jak Vendetta” Moore’a, obok których powinna dumnie stać na półce. Doskonale uzupełniają ją wspaniałe ilustracje MacNeila – monumentalne i przytłaczające, przywodzące na myśl architektoniczny styl Alberta Speera. “Ameryka” ma w sobie wszystko za co można zakochać się w “Dreddzie” i jeśli mielibyście przeczytać tylko jeden z nim komiks, niech to będzie właśnie ten.

Sędzia Dredd: Ameryka. Scenariusz: John Wagner. Rysunki: Colin MacNeil. Studio Lain 2017
10
Sędzia Dredd: Ameryka. Scenariusz: John Wagner. Rysunki: Colin MacNeil. Studio Lain 2017
Kategorie
komiks
Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Dodaj komentarz