Kultura Gniewu
komiks

Ryjówka przeznaczenia [recenzja] [komiks] [dla dzieci]

Jeśli chcecie namówić młodsze dziecko do czytania, zaproponować mu fascynujący świat, a przy okazji nauczyć czegoś pożytecznego, koniecznie sprezentujcie mu „Ryjówkę przeznaczenia”. Obok „Łaumy” to najlepszy polski komiks dla dzieci.

Tomek Samojlik to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Za dnia naukowiec, doktor Instytutu Biologii Ssaków PAN i badacz historii przyrodniczej Puszczy Białowieskiej, a w nocy niestrudzony rysownik komiksów promujący wiedzę o przyrodzie i jej tajemnicach. Autor niewątpliwie ma talent. Z wielką pasją i oddaniem przekazuje swoje zamiłowanie do natury, a przy okazji dostarcza wciągającą, miejscami dowcipną przygodę ze skrzętnie zawoalowanymi walorami edukacyjnymi. A jakby tego było mało, świetnie rysuje.

„Ryjówka przeznaczenia” to opowieść o małym, tytułowym zwierzątku, które wyrusza na szczególnie ważną misję ratowania swojego naturalnego środowiska. Po drodze, niczym Frodo, zbiera własną Drużynę Pierścienia i dzięki jej pomocy stawi czoła przeznaczeniu i Czernemu Nieprzyjacielowi, który dewastuje puszczę. W trakcie tej wędrówki nauczy się wiele o funkcjonowaniu przyrody, sobie samym i przeżyje kilka interesujących przygód, w trakcie których poszerzy swoją wiedzę (autor zadbał też o to, aby ta wiedza była dość szczegółowa, a znaleźć ją można w przeuroczych dodatkach). Samojlik wzorcowo prowadzi narrację, konstruuje świetne dialogi i postacie, które z jednym małym wyjątkiem wzbudzają ogromną sympatię. Dobrzyk to poczciwiec co się zowie, Śmiłka (ryjówka aksamitna) wierna i wielkoduszna towarzyszka, a Labhallan (rzęsorek rzeczek) i Kosmacz (jeż europejski) wojownicy o wielkich sercach. Są też przezabawne kruki, co to dużo gadają a niewiele robią oraz cała masa przeróżnych leśnych stworzeń, których zwyczaje mamy okazję poznać w trakcie lektury komiksu.

Tym co z pewnością przyciągnie dzieciaki to pierwsze wrażenie, jakie zrobią na nich rysunki. Prosta i czytelna kreska oraz fantastyczne kolory spodobają się jednak nie tylko maluchom ale też ich rodzicom. Sam musze przyznać, ze dałem się wciągnąć bez reszty, i wciąż zdarza mi się kartkować albumik podziwiając poszczególne kadry. Tym samym „Ryjówka przeznaczenia” to komiks godny polecenia; do wspólnego czytania i oglądania z maluchami. Sam nie mogę się doczekać aż mój synek podrośnie i razem będziemy mogli zagłębić się (on pierwszy raz a ja ponownie) w ten barwny i wciągający świat.

Kategorie
komiks
Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Dodaj komentarz