Dolna Półka
komiks

Postapo #1: Nienormalna normalność [recenzja]

Zapomnijcie o „Żywych Trupach” Kirkmana i „Drodze” McCarthy’ego. Nadeszło „Postapo” Gizickiego.

Postapokalipsa jest w Polsce bardzo popularnym gatunkiem, o czym świadczy chociażby liczba portali podejmujących tę tematykę, a także zalew zagranicznej literatury i jej komercyjny sukces. Polacy jednak nie gęsi i swoje postapo mają. W świat wypuściliśmy grę fabularną „Neuroshima” wraz z jej mutacjami, w literaturze w tej kategorii świetnie odnajduje się Robert Shmidt, a po piętach depczą mu Paweł Majka i Bartek Biedrzycki. W komiksie mamy natomiast „Strange Years” oraz „Postapo” Daniela Gizickiego i Krzysztofa Małeckiego, które szczególnie zasługuje na uwagę.

Wbrew światowym trendom apokalipsa nie rozgrywa się wyłącznie w USA. W „Nienormalnej normalności” dotarła również do Polski i poczyniła niemałe spustoszenie. Młody warszawiak, Marcin Tramowski, wyrusza w niekończącą się podróż celem odnalezienia schronienia i pożywienia. Niewiele o nim wiemy, był studentem, miał rodzinę, znajomych, plany na przyszłość. Teraz liczy się tylko przeżycie za wszelką cenę. Równie niewiele dowiadujemy się o przyczynie „końca świata”, ale jak podkreśla scenarzysta, nie to jest ważne w jego opowieści. Gizicki, podobnie jak Kirkman w „Żywych Trupach”, woli skupić się na zachowaniach ludzi w obliczu tragedii i co rusz podkładać im kolejne kłody pod nogi. Zresztą wrzucił ich w realia jeszcze gorsze niż twórca „Invincible’a”, światem nie rządzą powolne i bezmyślne zombie, a bezwzględni, zorganizowani kanibale.

Z jednej strony tak naprawdę w „Postapo” nie otrzymujemy nic nowego. Scenarzysta korzysta z klisz dobrze sprawdzonych w innych tego typu dziełach, ze szczególnym uwzględnieniem „The Walking Dead” (Tramowski nawet bardzo przypomina Ricka Grimesa) i „Drogi” McCarthy’ego, której senna atmosfera zdaje się cały czas unosić nad komiksem. Jednakże na tych wyrobionych fundamentach stawia własne rusztowania, na które składają się umiejętnie rozłożone akcenty i stopniowane napięcie, ciekawe zabiegi formalne, interesujący świat i bohaterowie oraz wciągająca i niezwalniająca tempa fabuła. „Nienormalna normalność” to bardzo sprawnie opowiedziana historia i równie dobrze narysowana. Krzysztof Małecki operuje na wpół cartoonową kreską, którą bardzo konsekwentnie i szczegółowo ilustruje świat po zagładzie. Żałuję jedynie, że komiks wydrukowano w szarościach, gdyż przygotowane przez rysownika kolory charakteryzują się wielkim wyczuciem.

„Postapo” to świetny komiks. Nic dodać, nic ująć. Pochwalmy się nim za granicą.

Kategorie
komiks
Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Dodaj komentarz