komiks

Odrodzenie #2: Życie ma sens – Ten komiks ma sens [recenzja]

Tim Seeley w drugim tomie „Odrodzenia” – „Życie ma sens” – kontynuuje swoją opowieść o cudzie, który powoli odsłania koszmarne oblicze. I robi to z klasą, jednocześnie zabierając nas coraz głębiej w mrok.

W Wisconsin zmarli wracają do życia. Nie jako zombie, ghule czy wampiry – po prostu wstają z grobów. Każdy chciałby odzyskać bliskiego, ale poprzednia odsłona historii wykazała, że to nie takie proste. Do poczucia straty, z którym bliscy musieli się pogodzić, dochodzi lęk, niepewność i niezrozumienie. A obok emocji mamy też tajemnice, niepokojące wydarzenia oraz istoty grasujące na granicy postrzegania – oraz rząd, który wprowadził kwarantannę obejmującą całe miasteczko.

W całym tym zamieszaniu muszą się odnaleźć zwyczajni ludzie, zagubieni i przerażeni. Fabuła koncentruje się na śledztwie Dany Cypress oraz jej rodzinie. Seeley z wirtuozerią mistrzów thrillera i sensacji buduje napięcie, wychodząc od nieśpiesznego, sennego klimatu ośnieżonego miasteczka. Kawałek po kawałku odsłania kolejne elementy układanki tworzącej obraz, który jest zarazem świetnym dramatem kryminalnym z elementami nadnaturalnymi, jak i sposobnością, by lepiej przyjrzeć się ludzkiej naturze postawionej przed ekstremum.

Oczywiście, towarzyszą temu pokłady zaściankowej podłości i ograniczonego myślenia, wyciągniętego rodem z prozy Stephena Kinga. To niesamowicie wciągająca historia, która nie boi się ani niespiesznych, kameralnych scen, ani fragmentów wypełnionych soczystym gore, dobrze podbudowanym wydarzeniami dziejącymi się na kadrach.

A skoro przy tym jesteśmy, to znakomitą robotę wykonują graficy – zarówno odpowiedzialna za przyprawiające o ciarki, perfekcyjne okładki Jenny Frison, jak i etatowy rysownik serii, Mike Norton, którego plansze pulsują intensywnością. Artysta w paru kreskach potrafi zakląć złożone emocje postaci, a poza tym całość ogląda się naprawdę przyjemnie – do momentu, aż fabuła nie zaczyna przyprawiać o nieprzyjemne ciarki.

„Odrodzenie” to wciąż znakomita lektura, która nie tylko utrzymuje poziom poprzedniego tomu, ale też rozwija zawarte w nim pomysły z żelazną konsekwencją. Zdecydowanie warto.

Odrodzenie #2: Życie ma sens, scen. Tim Seeley, rys. Mike Norton, wyd. Non Stop Comics 2018
9
Odrodzenie #2: Życie ma sens, scen. Tim Seeley, rys. Mike Norton, wyd. Non Stop Comics 2018
Kategorie
komiks
Hubert Sosnowski

Miłośnik popkultury pod każdą postacią - literacką, muzyczną, filmową, komiksową, grową, serialową. Publikował w "Science Fiction Fantasy i Horror", "LiteRacjach", "Playboyu" oraz w portalach internetowych - GRY-Online, Kawernie, Szortalu, Onecie. Od 2014 regularnie pisuje do Dzikiej Bandy. Człowiek sympatyczny, acz nękają go napady wyjątkowo czarnego humoru.

Dodaj komentarz