SQN
komiks

Noe 1: Za niegodziwość ludzi [recenzja]

Swój pierwszy romans z komiksem Darren Aronofsky zaliczył przy okazji „Źródła”, którego scenariusz zaadaptował na potrzeby opowieści obrazkowej kilka miesięcy po premierze filmu. Z kolei składający się z czterech albumów „Noe” przeszedł zupełnie odwrotną drogę. Chcąc zjednać sobie producentów i znaleźć fundusze mogące sprostać jego epickiej wizji, wczesną wersję scenariusza przerobił na komiks i wydał na rynku franko-belgijskim. Na warsztat Aronofski wziął historię Noego znaną z Biblii, mitów akadyjskich, mezopotamskich i sumeryjskich. Jako że jest to opowieść niejednokrotnie przemaglowana i ekranizowana, komiks posłużył jako swoiste portfolio mogące w pełni zaprezentować wizję scenarzystów i przekonać studia Paramount i New Regency do wyłożenia 130 mln dolarów żywej gotówki na produkcję kinowego obrazu.

Realizację tej wizji powierzono kanadyjskiemu rysownikowi, Niko Henrichonowi, który zilustrował ją z wielkim smakiem. Zniszczony i zdegenerowany świat nakreślony przez artystę przytłacza groteskowym pięknem i onieśmiela ponurymi, sepiowymi barwami. Charakterystyczny, radioaktywny krajobraz przeciwstawia chłodnym, morskim objawieniom nadchodzącej ulewy. Interesująco wypadają również architektura starożytnych miast oraz design zwierząt sprzed potopu, dzięki czemu całość nabiera specyficznego wymiaru. Nawet pobieżnie kartkując album, bez zagłębiania się w opowieść, chciałoby się powiedzieć: jaka piękna apokalipsa.

Graficznie komiks wypada obłędnie, a sama historia, wszystkim przecież dobrze znana, póki co nie oferuje żadnych zaskoczeń. Noe, jedyny prawy człowiek, nękany niepokojącymi wizjami wyrusza do Bab-Ilim aby ostrzec mieszkańców przed zagładą. W zamian otrzymuje brak zrozumienia i agresywną postawę. W rezultacie, wraz z rodziną, musi uciekać przed gniewnym tłumem i szukać schronienia na górze Ararat, gdzie w ostateczności wypełni się jego przeznaczenie. Tak po prawdzie, gdyby nie plastyczne starania Henrichona, komiks niewiele miałby do zaoferowania. „Noego” w całości będzie jednak można ocenić dopiero po ukazaniu się ostatniego, czwartego tomu.

Premiera filmu w którym grają m.in.  Russell Crowe, Jennifer Connelly, Anthony Hopkins i Emma Watson w marcu 2014 r., jednak już po trailerach można dostrzec znaczący rozjazd kinowego obrazu z komiksową wizją. Który z nośników zaprezentuje ciekawszą formę, już tylko czas pokaże.

Kategorie
komiks
Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Dodaj komentarz