komiks

Nieśmiertelny Iron Fist #1: Opowieść ostatniego Iron Fista – zamiast oglądać serial, przeczytaj komiks [recenzja]

Oglądanie netflixowego “Iron Fista” to tortura. Mnóstwo rzeczy w nim nie zagrało, począwszy od fabuły, poprzez dobór niektórych aktorów, choreografię walk i tempo, a kończąc na tytułowym bohaterze, który w tej wersji jest bardzo niespójny, irytujący i zupełnie nieinteresujący. Owszem jest kilka plusów, ale jest ich na tyle mało, że nie są w stanie przeważyć szali. Zupełnie odwrotnie jest z komiksem.

Album do scenariusza Brubakera i Fractiona to czyste złoto. Wręcz wzorcowo wprowadza nowego czytelnika w postać i jej uniwersum, a przy tym od razu chwyta za gardło i nie puszcza aż do samego końca. Danny Rand przyciąga swoją osobowością, jest powściągliwy, ma swój rozum, a tyłki kopie solidnie, jak na mistrza wschodnich sztuk walki przystało. Fabuła z kolei wciąga od razu. Z jednej strony obserwujemy bieżące zmagania Iron Fista – z lekka przywodzące na myśl te widziane w serialu – z drugiej mamy okazję zapoznać się z jego genezą, a z trzeciej odkrywamy sekrety dziedzictwa chi.

Scenarzyści fantastycznie łączą tutaj marvelowską tradycję ulicznych bohaterów, prezentując ich w sposób bardziej ludzki, przyziemny, otaczając dekoracjami i stylistyką kina noir, z metafizycznością, kulturą i sztukami walki wschodu, tak mocno eksploatowanymi w kinie lat 70. Nie przez przypadek o tym wspominam, bo “Opowieść ostatniego Iron Fista” mocno kojarzy mi się właśnie z mięsistym, emocjonującym i klimatycznym kinem eksploatacji. Jest tu wszystko czego trzeba: świetna choreografia, ninja, trochę magii i tabuny charakterystycznych jednostek.

Całość pięknie zilustrował David Aja (acz retrospekcje rysowali gościnni artyści), który zachwycił mnie już w “Hawkeye’u” z Marvel NOW. Minimalistyczna kreska, noirowe podejście do kadrowania, dużo czerni i dynamiki, wyprana z soczystości kolorystyka (to akurat sprawka Hollingswortha) naprawdę robią tu robotę. Jest na co popatrzeć.

A zatem komiksowy “Iron Fist” do doskonała odtrutka na tego serialowego. Zrealizowany z pomysłem i werwą, czerpie z bogatego dziedzictwa postaci i doskonale ją uwspółcześnia, zachowując w pełni jej ducha. Komiksowi Defenders coraz śmielej sobie poczynają na polskim rynku, a “Opowieść ostatniego Iron Fista” z przyjemnością stawiam na półce obok “Alias: Jessici Jones” Bendisa, “Cage’a” Azzarello, “Punishera” Ennisa i już wkrótce “Daredevila” Bendisa.

Nieśmiertelny Iron Fist #1: Opowieść ostatniego Iron Fista. Scenariusz: Ed Brubaker, Matt Fraction. Rysunki: David Aja. Mucha Comics 2017. Ocena: 85%

Kategorie
komiks
Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Dodaj komentarz

REKLAMA
Instagram
  • Grudzień to miesiąc sprawiania sobie i innym małych przyjemności. "Armstrong"  jest właśnie jedną z nich. Cudna książeczka dla małych i dużych.

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagrampl #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #dladzieci #kosmos #wydawnictwoWilga
  • Niech Was nie zawiedzie ta słodycz. To prawdziwy, soczysty thriller. Tak, chodzi o książkę. 😊

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #bookstagrampl #zaczytanegiry
  • Jak tam u Was? Mikołaj już był? 😉🎅✨ #dredd #judgedredd #actionfigure #threea #2000AD #toys #prezenty #mikołajki #popkultura #komiksy #dystryktzero