komiks

Monstressa #1: Przebudzenie – Piękny japońsko-amerykański mezalians [recenzja]

Wprasowanie pomysłów rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni w amerykańskie aranżacje wychodzi różnie. „Monstressa” duetu Marjorie Liu i Sana Takeda może spokojnie stać obok dzieł udanych, jak choćby „Avatar: The Last Airbender”. Ten komiks jest po prostu piękny.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, już przy okładce, to wspaniała, pełna szczegółów oprawa artystyczna, której poziom, oczywiście, utrzymuje się przez większość plansz komiksu. Rysunki Sany Takedy wydobywają to, co najlepsze w mangowych wzorcach i umieszczają to w klasycznym formacie amerykańskiego zeszytu. Kadry ociekają barokowym bogactwem, przewijają się przez nie piękne kobiety (i dziewczyny), przerażające maszkarony rodem z nocnych koszmarów, a od czasu do czasu też zabawne, zdziecinniałe stworki.

„Monstressa” już zdążyła narobić szumu na Zachodzie oraz u nas. Dzieło Liu i Takedy ściągnęło na siebie uwagę głównego nurtu oraz takich gwiazd literatury jak Neil Gaiman. Nic zresztą dziwnego.

Komiks zabiera nas bowiem do mrocznego świata fantasy (z elementami estetyki arcane-punk, natkniemy się np. na latające statki) zawierającego silne elementy dystopijne. Wiele wątków wynika z pokłosia konfliktu ludzi oraz pół-bestii, zwanych arkanijczykami. Ci drudzy zazwyczaj zachowują humanoidalną sylwetkę, ale potrafią przybierać potać zwierząt lub w ich fizys wkradło się trochę futra. Dlatego też świt w „Monstressie” jest niezwykle okrutny, pełen polowań na odmieńców, podłych eksperymentów, zniewolenia i nienawiści. Czytelnik obserwuje wędrówkę Maiki, pół-wilczycy, która pragnie wywrzeć zemstę na osobie, która wyrządziła krzywdę jej rodzinie oraz odkryć prawdę o swej przeszłości.

Historia ma proste założenie, ale dzięki niesamowitemu światu nabiera blasku. Trzyma niezłe tempo, cały czas coś się dzieje, kolejni bohaterowie odkrywają przed nami nowe oblicza, tajemnice, bóle i szaleństwa. Nad całością unosi się atmosfera typowej dla Japończyków grozy, powodowanej niedopowiedzeniami, obecnością niedookreślonych istot z dziwnymi, powykrzywianami ciałami. W połączeniu z precyzyjnymi, dynamicznymi ilustracjami daje to piorunujące połączenie.

Tak naprawdę komiks ma tylko jeden poważny mankament. Dialogi bywają ociężałe – i tłumaczenie nie ma tu nic do rzeczy, osoba za nie odpowiedzialna zrobiła, co mogła, i to widać. Po prostu nad warstwą literacką ciąży klątwa konieczności. Autorka musiała wpleść w rozmowy tonę ekspozycji, by ukonstytuować świat, który budowała. Ostatecznie opłaciło się, bo wizja jest monumentalna i powalająca, nawet jeśli nie najbardziej oryginalna, ale miłośnicy ciętych, precyzyjnych wymian zdań mogą poczuć się zawiedzeni.

Mimo to, „Monstressa” jest bardzo dobrą i intrygującą pozycją, wprowadzającą odrobinę egzotyki pomiędzy znane rozwiązania. Zdecydowanie warto jej się przyjrzeć.

Monstressa t.1 – Przebudzenie, scen. Marjorie Liu, rys. Sana Takeda, tłum. Paulina Braiter, NonStop Comics 2017
7.5
Monstressa t.1 – Przebudzenie, scen. Marjorie Liu, rys. Sana Takeda, tłum. Paulina Braiter, NonStop Comics 2017
Kategorie
komiks
Hubert Sosnowski

Rocznik 1991, zodiakalny bliźniak, który potrafi płynnie przejść od słodkiego lenistwa do nadaktywności – i z powrotem. Z tego tytułu znajduje czas zarówno, na wycieczki w świat filmów, książek, komiksów, gier, larpów i muzyki, rozmaitych hobby, a czasem nawet w otchłań studiów. Publikował, w „Science Fiction Fantasy i Horror”, „LiteRacjach” oraz w portalach internetowych – GRY-Online, Kawernie, Szortalu, Onecie. Od 2014 regularnie pisuje do Dzikiej Bandy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
Instagram
  • Grudzień to miesiąc sprawiania sobie i innym małych przyjemności. "Armstrong"  jest właśnie jedną z nich. Cudna książeczka dla małych i dużych.

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagrampl #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #dladzieci #kosmos #wydawnictwoWilga
  • Niech Was nie zawiedzie ta słodycz. To prawdziwy, soczysty thriller. Tak, chodzi o książkę. 😊

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #bookstagrampl #zaczytanegiry
  • Jak tam u Was? Mikołaj już był? 😉🎅✨ #dredd #judgedredd #actionfigure #threea #2000AD #toys #prezenty #mikołajki #popkultura #komiksy #dystryktzero