komiks

Kurczak ze śliwkami – Tydzień goryczy [recenzja]

Komiksy? A, to ci… superbohaterowie, nie? Nawet nie wiecie, ilu ludzi wciąż tak myśli. Pamiętają jeszcze ewentualnie „Kaczora Donalda” i „Kajka i Kokosza”, ktoś z łezką w oku przywoła „Kapitana Żbika”. Czytelnicy Bandy doskonale wiedzą, że sprawa wygląda zupełnie inaczej, a teraz do podobnych dyskusji mogą dorzucić kolejny argument – „Kurczaka ze śliwkami”.

„Kurczak ze śliwkami” jest pozycją bez wątpienia wartą polecenia i sugeruję sięgnąć po nią przed ewentualnym obejrzeniem ekranizacji.

Powieść graficzna Marjane Satrapi (autorki uznanego „Persepolis”) to historia ostatniego tygodnia z życia zgorzkniałego muzyka, Nassera Aliego, który po stracie tary, ukochanego instrumentu, postanawia umrzeć. Zwyczajnie, ma dość życia i rodziny, a w kolejnych częściach odpowiadających ostatnim dniom poznajemy kolejne przyczyny goryczy zalewającej serce muzyka. To opowieść o zawiedzionych nadziejach, utraconej miłości i szarych, beznadziejnych kompromisach, a z drugiej strony – sporo tu o niedocenianiu tego, co się ma.

„Kurczak ze śliwkami” jest komiksem przywodzącym na myśl lekką w czytaniu, choć niewątpliwie gorzką powieść obyczajową, doprawioną szczyptą przechodzącej czasem w surrealizm ironii. Ta zaś łagodzi smutek wypływający z kolejnych stron. Sporo tu poukrywanych obserwacji obyczajowych, które usatysfakcjonują obeznanych z irańskim kręgiem kulturowym, zaś innym dadzą ciekawy wgląd we wcale nie tak odmienny świat. Obok zjawisk właściwych tamtym regionom, czytamy o zdarzeniach i problemach, które mogą dosięgnąć niemal każdego zakątka świata. Historii nie można też odmówić głębi psychologicznej i paru ciekawych tropów filozoficznych.

Całość kryje się za czarno-białymi kadrami i prostą, niepozorną kreską, jakby żywcem wyjętą z satyrycznych pasków publikowanych w gazetach. Dzięki temu opowieść zyskuje na klarowności, a prostota pomaga wręcz oddać złożoność ludzkich emocji.

„Kurczak ze śliwkami” jest pozycją bez wątpienia wartą polecenia i sugeruję sięgnąć po nią przed ewentualnym obejrzeniem ekranizacji. Dwa zupełnie różne doznania, ale równie sycące.

Kategorie
komiks
Hubert Sosnowski

Miłośnik popkultury pod każdą postacią - literacką, muzyczną, filmową, komiksową, grową, serialową. Publikował w "Science Fiction Fantasy i Horror", "LiteRacjach", "Playboyu" oraz w portalach internetowych - GRY-Online, Kawernie, Szortalu, Onecie. Od 2014 regularnie pisuje do Dzikiej Bandy. Człowiek sympatyczny, acz nękają go napady wyjątkowo czarnego humoru.

Dodaj komentarz