komiks

Komisarz Ueberschaer i tajemnica świętego Benedykta cz. 1 – retro kryminał promujący region [recenzja]

Rysunki Janusza Pawlaka, wcześniej ukrywającego się pod pseudonimem Clarence Weatherspoon, uwielbiam bezgranicznie. Jego karierę śledzę od pierwszego shorciaka z “Josephine” w “Produkcie” i to on był powodem, dla którego sięgnąłem po “Komisarza Ueberschaera”. Okazuje się jednak, że komiks ma do zaoferowania nieco więcej niż tylko wyborne ilustracje.

Album do scenariusza Krzysztofa Masiewicza to na pierwszy rzut oka publikacja mająca promować region, a konkretnie wieś Miedzankę, która, jak się okazuje, ma bardzo bogatą historię. Nie jest to jednak wydawnictwo jakich wiele – napisane na kolanie, toporne i raczej odstraszające niż przyciągające turystów. Masiewicz postawił przede wszystkim na fabułę i postać tytułowego komisarza, a dopiero w dalszej kolejności na miejscowe i okoliczne atrakcje. I to się sprawdza, bo zagadka i tajemnice przykuwają uwagę, a gdzieś po drodze samoistnie rodzi się jeszcze zainteresowanie samą miejscowością.

Akcja komiksu toczy się w okresie międzywojennym. Komisarz policji z Breslau, Kurt Ueberschaer, przybywa do Kupferbergu (Miedzanka) aby nacieszyć się emeryturą. Miejscowy Pastor prosi go jednak aby zbadał sprawę zniknięcia kościelnej rzeźby. Tak zaczyna się rozgrzebywanie wierzchołka góry lodowej i docieranie do intrygi zakrojonej na większą skalę.

“Komisarz…” ma niespieszne tempo. Fabuła toczy się leniwie, podobnie jak życie w miasteczku, mamy czas aby napatrzeć się na wszelkie cuda przyrody i architektury, a przy okazji wtopić się w ten sielski obrazek. Nie ma jednak nudy, bo szerokie ujęcia i rozciągnięte sceny ujmują podobnie jak w “Blade Runnerze 2049”, a treść z każdą kolejną stroną coraz bardziej się zagęszcza. “Komisarza…” porównałbym jeszcze do serii Marka Krajewskiego o Eberhardzie Mocku. To ten sam czas akcji, te same dekoracje, podobna atmosfera i zbliżona postać detektywa. Nie zdziwiłbym się  gdyby obaj fikcyjni bohaterowie gdzieś tam kiedyś na siebie wpadli, albo w ogóle się znali. Intryga jest jednak lżejsza niż u Krajewskiego i bardziej zmierza w stronę grozy, ale to żadna ujma, bo jest równie ciekawa i zajmująca.

Janusz Pawlak świetnie ilustruje opowieść. Grube krechy i duże ilości czerni pasują do niej jak ulał, a jeśli jeszcze dodać do tego precyzję w prezentowaniu szczegółów i fakt, że cała topografia miasteczka jest odwzorowana z archiwalnych zdjęć, to otrzymujemy dzieło kompletne.

“Komisarz Ueberschaer” jest zatem komiksem interesującym na kilku płaszczyznach. Intryguje i zachęca fabułą, zachwyca graficznie i świetnie sprawdza się jako promocyjna reklamówka. Jedynym minusem albumu, czy wręcz zeszytu, jest jego długość. Dwadzieścia cztery strony to mało w momencie gdy chce się znacznie więcej. Czekam zatem niecierpliwie na kontynuację

Komisarz Ueberschaer i tajemnica świętego Benedykta cz. 1. Scenariusz: Krzysztof Masiewicz. Rysunki: Janusz Pawlak. Szyb Miedzianka, 2017. Ocena: 75%.

Komiks „Komisarz Ueberschaer i tajemnica świętego Benedykta cz. 1”, oryginalne szkice i plansze można kupić poprzez Facebooka Magazynu Miedzianka.

Kategorie
komiks
Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Dodaj komentarz

REKLAMA
Instagram
  • Grudzień to miesiąc sprawiania sobie i innym małych przyjemności. "Armstrong"  jest właśnie jedną z nich. Cudna książeczka dla małych i dużych.

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagrampl #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #dladzieci #kosmos #wydawnictwoWilga
  • Niech Was nie zawiedzie ta słodycz. To prawdziwy, soczysty thriller. Tak, chodzi o książkę. 😊

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #bookstagrampl #zaczytanegiry
  • Jak tam u Was? Mikołaj już był? 😉🎅✨ #dredd #judgedredd #actionfigure #threea #2000AD #toys #prezenty #mikołajki #popkultura #komiksy #dystryktzero