komiks

Komiksowy maraton, czyli czytamy hurtowo #9

Dzisiejszy odcinek sponsorują czarodzieje, piloci, rycerze, superbohaterowie i Batman.

tymek i mistrz 2Tymek i Mistrz. Wydanie zbiorcze #2. Scenariusz: Rafał Skarżycki. Rysunki: Tomasz Leśniak. Kultura Gniewu 2016

Kolejny tom przygód rezolutnego Tymka i nieco zdziecinniałego Mistrza utrzymuje wysoki poziom. Wciąż jest to świetny komiks dla dużych i małych, pełen fantastyki, humoru, sympatycznych postaci i niecodziennych problemów do rozwiązania. Rafał Skarżycki dba aby opowieści były zróżnicowane, nie nudziły się i nie powtarzały, aby puenty były błyskotliwe, a przeciwnicy oryginalni, aby czytelnik nie tylko dobrze się bawił, ale też wyniósł jakąś życiową lekcję. Całość podlewa odrobiną absurdu, bajkowymi realiami, odniesieniami do popkultury, naszej rzeczywistości, a dodatkowo przebija czwartą ścianę, nawiązując specyficzną więź z czytelnikiem.

Z kolei Tomasz Leśniak czaruje ilustracjami, giętką kreską, wpadającym w oko designem potworów, prezentacją fantastycznych krain i dynamiczną narracją. Już tylko przeglądając wybrane fragmenty albumu można wpaść w dobry humor, a to tylko zapowiedź wybornej zabawy podczas czytania. (PD)

ocena-80

[accordions] [accordion title=’Gdzie kupić?’]
[/accordion] [/accordions]

niedzwidzikiel2Niedźwiedzi Kieł #2: Hanna. Scenariusz: Yann. Rysunki: Alain Henriet. Scream Comics 2016

„Top Guna” II Wojny Światowej ciąg dalszy. Pierwszy tom Niedźwiedziego kła miał szczątkowy, ale sympatyczny scenariusz, ładne rysunki i samoloty. Dużo samolotów. Część druga pokazuje jeszcze więcej samolotów i zaczyna opowiadać historię.

Akcja toczy się u schyłku wojny, kiedy Niemcy – przepraszam, Naziści – przechodzą do defensywy. Wciąż wierzą w zbawienny wpływ Wunderwaffe, ale morale i tak słabnie. Niemniej, to wciąż potężne, drapieżne państwo, za które chcą ginąć ludzie – przynajmniej ci młodzi, fanatyczni, wychowani w Hitler-Jugend. Wśród zaprawionych wiarusów prym wiedzie zaprawiona w bojach pilotka, Hanna. To na niej , na równi z bohaterem poprzedniego tomu, Maxem, skupia się historia. Poznajemy kilka szczegółów z jej przeszłości oraz parę wyjątków z koszarowego życia –  i przekonujemy się o nieposkromionym temperamencie. Tymczasem Max, pracujący dla wywiadu wojskowego aliantów ma za zadanie… pozbyć się Hanny. Pozwolicie, że wynik konfrontacji zachowam dla siebie.

Drugi tom wrzucił wyższe obroty, pokazuje dużo ciekawsze sytuacje. Nawet młodzieńcze retrospekcje ze Śląska nabierają rumieńców i specyficznego, odrobinkę niepokojącego nastroju. Do tego dochodzą widowiskowe akcje lotnicze, niezła intryga i parę dramatycznych zwrotów akcji – w tym występ żołnierzy polskiego podziemia. Fragmenty z okresu wojny doprawiono szczyptą sympatycznej erotyki.

Całość pokazana za pomocą pięknych i spektakularnych kadrów, przez które z równą gracją przewijają się potężne, śmiercionośne maszyny, plenery jak i niewieście wdzięki.

Drugi tom „Niedźwiedziego Kła” to porządne rozwinięcie niezłego komiksu z fajnymi bohaterami, niezłą szpiegowską fabułą i widowiskowymi pojedynkami w przestworzach. Nic, tylko czekać na zwieńczenie historii. (HS)

ocena-70

[accordions] [accordion title=’Gdzie kupić?’]
[/accordion] [/accordions]

BatmanNdc7Batman #7: Ostateczna rozgrywka. Scenariusz: Scott Snyder. Rysunki: Greg Capullo. Egmont 2016

W mojej opinii “Batman” Scotta Snydera jest mocno nierówną serią. Bardzo dobry “Trybunał sów” równoważony jest przez bardzo słabą “Cmentarną szychtę”, pozostałe tomy leżą gdzieś pośrodku, choć “Śmierć rodziny” lekko się wybija. Autor ma fajne pomysły, potrafi je opakować w emocjonującą akcję, ale często gubi logikę, wątki i wyraźnie ma problemy z pisaniem zakończeń. “Ostateczna rozgrywka” zawiera wszystkie złe i dobre strony scenopisarstwa Snydera.

Joker powraca! Znowu. Ale tym razem nie zamierza, tak jak to miał w zwyczaju, tylko uprzykrzyć życie Batmanowi i mieszkańcom Gotham. Jego celem jest ostateczna konfrontacja z obrońcą mrocznego miasta. I ponownie, Snyder ma fajne pomysły: w szczególności wybija się ten z reinterpretacją genezy Jokera, czy mocne, odważne sceny z udziałem Gordona i Pennywortha. Narracyjnie też jest ok, historia wciąga i do pewnego momentu można przeboleć nieścisłości i dziury. Najgłupszy z tego wszystkiego jest wstępniak z udziałem Ligi Sprawiedliwości, który kompletnie nie trzyma się kupy i niejako zaprzecza istnieniu logiki. Również patetyczny finał jest mocno naciągany jak i wiele zachowań bohaterów. Snyder pomija wiele istotnych wyjaśnień, a z drugiej strony przeładowuje fabułę zbędnymi elementami (jak chociażby ponowne odniesienie się do śmierci rodziców Bruce’a – no ile można?). Lista jego grzechów jest jeszcze dłuższa, ale w ogólnym rozrachunku “Ostateczna rozgrywka” to ciekawy album, z odważnymi posunięciami, które mimo wszystko skutecznie przysłaniają fabularne niedostatki.

Na niezmiennym poziomie pozostają ilustracje Grega Capullo, dynamiczne, ekspresyjne, elektryzujące, świetnie skomponowane. Choć to już nie jest tak drapieżna kreska jak z czasów kiedy rysował “Spawna”, to jednak nadal robi dobre wrażenie, tym bardziej, że artysta dopracował mimikę twarzy swoich postaci. (PD)

ocena-60

[accordions] [accordion title=’Gdzie kupić?’]
[/accordion] [/accordions]

Vasco 1 oklejka v1Vasco Księga 1. Scenariusz i rysunki: Gilles Chaillet, Kurc Comics 2016

Na polski rynek wraca zasłużona seria komiksów historycznych „Vasco”. Zapaleńcy pewnie będą wniebowzięci, ale reszta… Cóż, zobaczcie sami.

Tytułowy bohater to sprytny awanturnik, żaden tam rycerz czy wielki bojownik, raczej zmyślny syn kupca ze smykałką do podstępów i tendencją do pakowania się w wielkie kłopoty. Uczestniczy w intrydze mającej przyspieszyć przewrót w jednym z włoskich miast. Trzeba przyznać, że dzieło Gillesa Chailleta obfituje w całkiem zaskakujące zwroty akcji, a fabułę poprowadzono sprawnie. Bohaterowie też budzą sympatię, są całkiem ludzcy, w całym swoim uwikłaniu w brudne gry sił rządzących Italią.

Widać też ogromną dbałość o detale historyczne, zarówno w warstwie graficznej, jak i fabularnej. Niektóre kadry powstały chyba głównie po to, by popisać się wiedzą, jaką autor dysponuje. Jest ogromna, choć momentami anachroniczna – no ale to najpewniej kwestia opracowań, którymi Chaillet dysponował.

Bo na tym zalety albumu się właściwie kończą. „Vasco” może być kultową w niektórych kręgach pozycją dla koneserów, ale czytelnik, który szuka płynnej narracji, dobrze napisanych dialogów i przemyślanego kadrowania – przejedzie się boleśnie. Komiks zwyczajnie nie wytrzymał próby czasu i zestarzał się bardzo brzydko. Dialogi są nudne, przydługie, scenariusz cierpi zaś na typową chorobę dzieł z lat 60′ i 70′ ubiegłego wieku – ramki opisują akcje, którą widzimy na kadrach. A tekstu czytanego, na bardzo różnym poziomie, jest tu dużo. Więcej nie zawsze znaczy lepiej. W dodatku wiele fragmentów to zwyczajne dłużyzny i nabijanie objętości.

Cóż, „Vasco” to przede wszystkim produkt skierowany do pasjonatów historii i zapalonych kolekcjonerów. Reszta może sobie spokojnie darować. (HS)

ocena-45

[accordions] [accordion title=’Gdzie kupić?’]
[/accordion] [/accordions]

MADp2Mad #2: O superbohaterach. Scenariusz: różni. Rysunki: różni. Egmont 2016

Od kilku dekad “Mad” jest jednym z najpopularniejszych pism satyrycznych w USA. Wyśmiewa wszystko co się da, od polityki przez celebrytów po popkulturę. Wywarł ogromny wpływ na branżę komediową, posłużył za inspirację dla wielu twórców, a pojawiającą się na każdej okładce pisma mordkę Alfreda E. Neumana zna praktycznie każdy amerykanin. Szkoda tylko, że wyimek trafiający na nasz rynek daleko odbiega od legend i opowieści o tym kultowym magazynie.

Superbohaterowie to dosyć wdzięczny temat do parodiowania, ale mam wrażenie, że dla twórców “MADa” trochę zbyt trudny. Skupiają się oni przede wszystkim na wyśmiewaniu wszelkich mankamentów i niedociągnięć komiksowych filmów, a polega to głównie na niewybrednym wytykaniu palcem błędów i słabych żarcikach okołocastingowych oraz okołofilmowych. Humor, najprościej rzecz ujmując, jest niskich lotów, spostrzeżenia autorów mało odkrywcze, podane w nudny i toporny sposób. Jak się powinno parodiować komiksowe filmy, i filmy w ogóle, pokazują twórcy Honest trailers i How it should have ended. Koledzy z MAD są niby bardziej doświadczeni, a powinni uczyć się dowcipu od tych dwóch kolektywów. Zawodzi też Sergio Aragones i jego tematyczne paski, która co prawda wychodzą poza strefą filmową, ale są tak prostolinijne, że zupełnie nie śmieszne. Jedyny plus tej publikacji to rysunki. Przynajmniej na tym poziomie widać, że twórcy mają talent i wkładają w swoją pracę serce.

“MAD o superbohaterach” zawodzi na całej linii. Przez ponad sto stron nie zaśmiałem się ani razu, a po lekturze czułem wyłącznie znużenie i zmęczenie. (PD)

ocena-40

[accordions] [accordion title=’Gdzie kupić?’]
[/accordion] [/accordions]

xmen bitwa atomuX-Men: Bitwa atomu. Scenariusz: Brian Bendis, Jason Aaron, Brian Wood. Rysunki: Stuart Immonen, Frank Cho, Esad Ribic, Chris Bachalo i inni. Egmont 2016

Zastanawia mnie, jak to jest, że im więcej znanych twórców zasiądzie do napisania jednej fabuły, tym bardziej jakość takiego dzieła jest nie do przyjęcia? Przecież Brian Bendis (Jessica Jones Alias, Ultimate Spider-Man), Jason Aaron (Skalp, Ludzie gniewu) i Brian Wood (The Massive, DMZ) to znani, uznani i nagradzani scenarzyści, którzy niejednokrotnie dowiedli, że potrafią tworzyć komiksy wybitne. Jak to jest zatem, że ich wspólnie stworzona “Bitwa Atomu” to koszmarek, o którym chce się jak najszybciej zapomnieć?

Różne grupy X-Men z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości spotykają się w jednym miejscu aby perswazją lub siłą odesłać tych z przeszłości do swoich czasów, gdyż ich obecność w teraźniejszości będzie miała katastrofalne skutki dla przyszłości. Teoretycznie zadanie jest proste, w praktyce – zupełnie nie do przeskoczenia. Po szybkiej analizie łatwo zorientować się, że sprawę można było zamknąć bez jakichkolwiek bójek i fochów już na początku drugiego rozdziału. Ale nie, scenarzyści na siłę wszystko komplikują i stosują zagrywki zupełnie nie mające sensu. Naprawdę, logiki nie ma tutaj za grosz, ani też prostej zasady przyczynowo-skutkowej. Całość podporządkowana jest wyłącznie scenom akcji, i tyle. Do tego dochodzi jeszcze przeładowanie drętwymi, patetycznymi dialogami (czy też przemowami) – no i znowu to pytanie, jak to jest…? przecież cała trójka to mistrzowie w pisaniu dialogów – gubienie wątków i olanie wyjaśnienia całego konfliktu. Niestety nie dowiemy się co tak strasznego stało się w przyszłości, że doszło do “Bitwy Atomu”. A szkoda, bo tylko ta kwestia trzymała mnie jeszcze przy lekturze.

To wydarzenie w świecie X-Men okazało się rozczarowujące, nudne, zupełnie zbędne i nic nie wnoszące do żadnego tytułu, w ramach którego się rozgrywało. A drobne reperkusje jakie nastąpiły są mocno naciągane i służą wyłącznie taniemu poklaskowi. Graficznie jest ok, dobrą robotę robią Stuart Immonen, Chris Bachalo i Esad Ribic, reszta jest poprawna i nie kłuje oczu. (PD)

ocena-30

[accordions] [accordion title=’Gdzie kupić?’]
[/accordion] [/accordions]
Kategorie
komiks

Dodaj komentarz

REKLAMA
Instagram
  • Grudzień to miesiąc sprawiania sobie i innym małych przyjemności. "Armstrong"  jest właśnie jedną z nich. Cudna książeczka dla małych i dużych.

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagrampl #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #dladzieci #kosmos #wydawnictwoWilga
  • Niech Was nie zawiedzie ta słodycz. To prawdziwy, soczysty thriller. Tak, chodzi o książkę. 😊

#książka #czytam #czytambolubie #bookporn #booklover #instabook #instaread #bookstagram #bookaddict #bookworm #reading #bibliophile #bookcommunity #booknerd #bookstagrampl #zaczytanegiry
  • Jak tam u Was? Mikołaj już był? 😉🎅✨ #dredd #judgedredd #actionfigure #threea #2000AD #toys #prezenty #mikołajki #popkultura #komiksy #dystryktzero