komiks

Komiksowy maraton, czyli czytamy hurtowo #10

Dzisiejszą edycję sponsorują Liga Sprawiedliwości (Amerykańska), Maltese (Corto), Wampir (też Amerykański) i Detektyw (Batman).

JLA4JLA. Amerykańska Liga Sprawiedliwości #4, scen.: Grant Morrison, rys. Howard Porter, Frank Quitely, Ed McGuiness, Egmont 2017

Miłośnikom komiksu nie trzeba przedstawiać ani Granta Morrisona, ani jego ikonicznego runu z JLA. Cała reszta niech też czuje się zaproszona. Przed państwem zwieńczenie monumentalnej historii o starciu dobra ze złem. Słyszeliśmy to wiele razy, ale…

Ziemia – i JLA w szczególności – przeżywa istne oblężenie. Kolejne niebezpieczeństwa podnoszą łeb i wyłażą z cienia. Zaczyna się od rebelii w więzieniu Belle Reve, a potem stawka już tylko rośnie. Do gry wkraczają kolejne siły i bohaterowie, którzy muszą się z nimi mierzyć. W pewnym momencie wymięka nawet taki geniusz zbrodni jak Lex Luthor. Widzimy całą śmietankę Ligi w akcji na kosmiczną skalę.

Czego tu nie ma – starożytni bogowie, bohaterowie, a wszytko doprawione żargonem, jakiego nie powstydziłoby się górnolotne science-fiction. Wszystko ma zawrotne tempo, gra toczy się o wysoką stawkę. Wagonik na szalonym, wielobarwnym rolercoasterze nie rozleciał się dzięki żelaznej dyscyplinie Morrisona. Po epickim finale dostajemy jeszcze bardziej kameralną historię z serii JLA: Classified, zabierającą nas w rzadziej odwiedzane rejony DC. Tam kilka rozwiązań fabularnych nawet dziś budzi szacunek.

Rysunki Howarda Portera są spektakularne i pełne szczegółów, ale momentami tracą na czytelności. Niemniej, to kawał porządnej, ołówkowej roboty, która godnie znosi upływ czasu. Jeszcze lepiej zachowała się część ilustrowana przez Eda McGuinessa. Jego plansze są może odrobinę zbyt cukierkowe, ale nadrabiają wściekłą dynamiką, a niemal każdy kadr tętni życiem.

Nawet jeśli dziś niektóre rozwiązania trącą kiczem, to reszta trzyma się niezwykle bardzo dobrze. Czwarty tom Amerykańskiej Ligi sprawiedliwości to kawał naprawdę porządnego komiksu, któremu nieobce jest realizatorskie szaleństwo i rozmach Granta Morrisona.

ocena-80

[accordions] [accordion title=’Gdzie kupić?’]
[/accordion] [/accordions]

CortoMaltese_1Corto Maltese #1: Opowieść Słonych Wód, scenariusz i rysunki: Hugo Pratt, Egmont 2017

Świat piratów kojarzy się zazwyczaj z opowieściami płaszcza i szpady. Zasłużony europejski komiks „Corto Maltese” zabiera nas w rejony nieco bliższe współczesności – okolice I WŚ – ale jego siła leży nie tylko w tym fakcie.

Tytułowy bohater to pirat, zakapior i – w chwili, kiedy go poznajemy – pechowiec, który utracił statek. Traf chce, że zgarnia go inny łajdak, kapitan Rasputin, kolega po fachu. Na pokład trafia też para młodzików, chłopak i dziewczyna. Razem zmierzają w stronę wyspy, gdzie żyje tajemnicz Mnich, szef wszystkich szefów w pirackim półświatku, który musi się jakoś ustawić w obliczu nadciągającego konfliktu zbrojnego.

Mimo awanturniczego charakteru opowieści, narracja nigdzie się nie spieszy. Wiele czasu poświęcono rozbudowie relacji postaci i eksponowaniu kilku tajemnic – oraz całkiem ciekawie zbudowanego tła. Świat piratów w komiksie ma swoje reguły, luźną, ale jednak hierarchię i daje poczucie uczestnictwa w całkiem ciekawych wydarzeniach.

„Corto Maltese” nie jest komiksem pierwszej świeżości, ale wprzeciwieństwie do innych tomiszcz pamiętających lata 70′ – wciąż się broni na niemal każdym poziomie. Jedynym zgrzytem jest wybór edycji, jakiej dokonał wydawca – dostajemy do rąk rysunki w wersji pokolorowanej, a oryginał był czarno-biały. Mała to jednak cena za kawał porządnej, awanturniczej historii.

ocena-80

[accordions] [accordion title=’Gdzie kupić?’]
[/accordion] [/accordions]

AmerykanskiWampir8Amerykański Wampir #6, Scen. Scott Snyder, rys. Rafael Albuquerque, Egmont 2017

Snyder (ten, który umie obchodzić się z komiksowym materiałem), właśnie udowadnia, że konwencja „wampirów w kosmosie” może brzmieć głupio tylko w założeniach. Bowiem wraz z ósmym tomem pakuje naszego zębatego zakapiora do rakiety i wysyła do gwieździstego nieba.

„Amerykański Wampir” nie mógł ominąć jednego z najważniejszych momentów w historii Stanów Zjednoczonych – momentu, gdy ludzie wzięli się za podbój kosmosu. Oczywiśćie tym razem ujrzymy go w służbie opowieści grozy, jaką snuje Scott Snyder. Niedobitki Gwiazdy Zarannej oraz Skinner Sweet desperacko próbują powstrzymać nadejście wyjątkowo niebezpiecznej istoty oraz uporać się z konsekwencjami wyboró dokonancyh w poprzednich tomach.

Kiedy trzeba, na kartkach panuje mrok, podczas scen akcji kadry spływają krwią, a bohaterowie zachowali pazura – podobnie jak mocne, żywe rysunki. Fabuła angażuje, jest prosta, ale zwieńczona całkiem zaskakującym zwrotem akcji, po którym wierni czytelnicy Snydera na pewno będą chcieli wiedzieć, co dalej.

Ósmy tom „Amerykańskiego Wampira” trzyma równy poziom poprzedników i wieńczy drugą wampirzą serię. Pozostaje nam czekać na następną odsłonę perypetii Sweeta i spółki. W końcu przed nami całe lata ’60, ’70 i ’80.

ocena-75

[accordions] [accordion title=’Gdzie kupić?’]
[/accordion] [/accordions]

BatmanDC6Batman, Detective Comics, #6: Ikar. Scenariusz: Brian Buccellato, Francis Manapul, rysunki.Francis Manapul, Egmont 2017

Poprzedni tom omawianej serii zdryfował w stronę dystopii. Szału nie robił, ale z testu wyszedł obronną ręką. Wraz z najnowszą odłoną „Detective Comics” Batman wykonuje zwrot ku kryminałowi. I wychodzi mu to na zdrowie.

Znacie to uczucie, kiedy obcowaliście z dziełem doskonale przeciętnym, a i tak sprawia Wam pewną frajdę, bo miałką treść nadrabia fajnym klimatem i znanym bohaterem? No to przy lekturze niniejszego komiksu będzie Wam towarzyszyść przez niemal cały czas.

Szósta odsłona serii zabiera nas w świat handlarzy narkotyków i gangsterskich porachunków. Do Bruce’a zgłasza się wspólniczka z niezwykle szlachetnymi planami podźwignięcia z kolan biednej dzielnicy Gotham. Problem w tym, że po paru dniach zostaje znaleziona martwa na progu rezydencji Wayne’ów z krążącą w żyłach niebezpieczną substancją – tytułowym Ikarem. Podejrzenia padają na głównego bohatera. Batman musi coś z tym zrobić…

To znośna historia, niczym się nie wyróżnia na tle podobnych opowiastek z Gotham. Jest tempo, akcja i trochę tajemnicy. Ot, średnia Gackowa. Tym, co wyróżnia album, jest świetna szata graficzna w głównej historii (nawet jeśli żółte tło okładki Was odrobinę przeraża). Utrzymuje gęsty, mroczny klimat, jest ładna, ale nie przeestetyzowana. Błyszczy zwłaszcza w scenach akcji

„Ikar” to nienajgorszy komiks. Jeśli lecicie cięgiem z każdym albumem o Nietoperzu, to i tak się zaopatrzycie, reszta może dać szansę i liczyć na odrobinę przyzwoitej rozrywki.

ocena-60

[accordions] [accordion title=’Gdzie kupić?’]
[/accordion] [/accordions]
Kategorie
komiks
Hubert Sosnowski

Rocznik 1991, zodiakalny bliźniak, który potrafi płynnie przejść od słodkiego lenistwa do nadaktywności - i z powrotem. Z tego tytułu znajduje czas zarówno, na wycieczki w świat filmów, książek, komiksów, gier, larpów i muzyki, rozmaitych hobby, a czasem nawet w otchłań studiów. Publikował, w "Science Fiction Fantasy i Horror", "LiteRacjach" oraz w portalach internetowych - GRY-Online, Kawernie, Szortalu, Onecie. Od 2014 regularnie pisuje do Dzikiej Bandy.

Dodaj komentarz