komiks

Jak zbić fortunę w czerwcu ’40? – Złoto dla przegranych [recenzja]

Mało kto potrafi opowiadać o narodowych porażkach i tragediach z takim fasonem jak Francuzi. Dlatego wyjątkowo wdzięczny awanturniczy komiks o wyjątkowo niewdzięcznym tytule nie mógł się nie udać.

To historia chciwości. Chciwości działającej jak impuls do najpodlejszych zachowań – ale równocześnie często stoi w cieniu czynów, które po latach pamiętamy jako heroiczne.

„Jak zbić fortunę w czerwcu ’40” to cudownie łajdacka historia o organizowaniu skoku przez bandę mniej lub bardziej niewydarzonych łajdaków. W skład gangu wchodzi żądny zysku szelma-elegant, wiecznie przegrywający bokser, ukrywający się niemiecki mechanik i mistrzyni ślusarstwa mająca dużo do udowodnienia. W historii nie byłoby może nic wyjątkowego, gdyby nie fakt, że planują… okraść skarb państwa i to wtedy, gdy ojczyznę najeżdżają Niemcy.

Komiks oparty o powieść Pierre’a Siniaca to bezczelna awanturnicza opowieść, naładowana akcją i dramatyzmem po kokardkę, trzymająca napięcie do ostatnich kadrów. Jednocześnie zachowuje właściwą francuskim historiom elegancję i dezynwolturę. Scenarzyści bez krzty wstydu opowiadają o uroczych szujach, które za nic mają patriotyczne pobudki i zagrożenie ze strony niemieckiego agresora.

Fabuła mówi o czymś dużo bardziej uniwersalnym niż lizanie ran i otwieranie narodowych blizn. To historia chciwości. Chciwości działającej jak impuls do najpodlejszych zachowań – ale równocześnie często stoi w cieniu czynów, które po latach pamiętamy jako heroiczne. Jednocześnie jest to opowieść o trudnych, niepewnych przyjaźniach – i do ostatnich kadrów nie możemy mieć pewności, czy zwyciężą ludzkie odruchy czy żądza pieniądza. Podobna filozofia generuje mnóstwo intensywnych, raz zabawnych, kiedy indziej wzruszających sytuacji, które nikogo nie pozostawiają obojętnym. I pomagają tworzyć więź z bohaterami, sympatycznymi wykolejeńcami, którym kibicujemy do samego końca.

W sukurs opowieści przychodzą też niezwykle żywe i ładne rysunki Laurenta Astiera. Budowane na prostych, mocnych kreskach, odrobinę przerysowanych sylwetkach – tętnią życiem, akcją i promieniują urokiem. Przywodzą na myśl dzieła Darwyna Cooke’a znanego choćby z „Na tropie Catwoman”.

Dzieło francuskiego tria to jednotomowa, zamknięta historia, prawdziwa perełka. Żywa, pełna łotrowskiego uroku opowieść, w której przebijają echa takiego klasyka jak „Złoto dla zuchwałych”. Udowadnia, że nawet o piekle wojny i porażce można opowiadać z wdziękiem i bez zadęcia. Skradnie wam kilka niezwykle przyjemnych godzin z życiorysu i będziecie żałować, że już się skończyło.

Kategorie
komiks
Hubert Sosnowski

Rocznik 1991, zodiakalny bliźniak, który potrafi płynnie przejść od słodkiego lenistwa do nadaktywności – i z powrotem. Z tego tytułu znajduje czas zarówno, na wycieczki w świat filmów, książek, komiksów, gier, larpów i muzyki, rozmaitych hobby, a czasem nawet w otchłań studiów. Publikował, w „Science Fiction Fantasy i Horror”, „LiteRacjach” oraz w portalach internetowych – GRY-Online, Kawernie, Szortalu, Onecie. Od 2014 regularnie pisuje do Dzikiej Bandy.

Dodaj komentarz