kino / dvd

Wonder Woman – Dwa oblicza wojowniczej Amazonki [recenzja DVD]

Uniwersum DC nie ma szczęścia do filmowych adaptacji, od czasów trylogii Nolana nie może stworzyć nic, co mogłoby równać się z powstającymi masowo już produktami ze stajni Marvela. Oczywiście nie można powiedzieć by „Człowiek ze stali” czy „Batman v Superman” były filmami fatalnymi (ale już o „Legionie samobójców” tak mówić się nie zawahamy), ale trudno im się równać z brawurowymi odsłonami „Avangersów”, „Kapitana Ameryki”, czy „Strażników Galaktyki”. Teoretycznie miała to zmienić „Wonder Woman”. Jak jest naprawdę – mówią wyniki sprzedaży. My skupiamy się na dwóch obliczach Boskiej Kobiety, które właśnie ukazały się na DVD.

Pierwsza z nich to świeżutka produkcja DC Extented Universe w reżyserii Patty Jenkins, będąca swoistą genezą postaci Wonder Woman. Diana to młodziutka, niepokorna Amazonka, która staje do walki z niesprawiedliwością i ścigając boga Aresa trafia do czasów I wojny światowej. Dzieje się tak za sprawą przystojnego szpiega, Steve’a Trevora, który trafia na tajną wyspę Amazonek… I w zasadzie już, więcej powiedzieć nie można, bo już i tak zdradziłem połowę fabuły. Szczęśliwie dla porównania z filmami Zacka Snydera (który tutaj pozostał tylko producentem), „Wonder Woman” jest obrazem najbardziej spójnym i najmniej chaotycznym. Czy to jednak oznacza, że lepszym? To już ciężko zdecydować. Tu cieniem odbija się sukces filmów z Batmanem, który ustalił, że produkcje DC o superbohaterach są dobre, jeśli są mroczne. Z drugiej strony przecież całe marvelowe takie nie jest, więc? Więc twórcy DC Extended Universe musieli się nagimnastykować, żeby film był i spójny i odrobinę mroczny (tu głównie zdjęcia, ale również i najważniejsi antagoniści), ale przy tym i zabawny, i stereotypowy (drużyna Wonder Woman z tchórzliwym Charlie na przykład). Jest też mnóstwo akcji, zmotywowanej na tyle klarownie, że trudno o jakieś domysły, ot, tak, żeby każdy widz mógł się połapać w tym co się dzieje na ekranie. Szczęśliwie uniknięto skrótów zrozumiałych tylko dla fanów komiksu („Batman v Superman”) i videoclipowego wydziwiania z niemal całkowitym pominięciem fabuły („Legion Samobójców”). Film nie skłania się również ku poważniejszym, bliższym dramatu wątkom („Człowiek ze stali”), można wręcz uznać, że twórcy przetestowali już, co się nie sprawdza i ruszyli przed siebie pewnym krokiem, by nie powiedzieć dziką szarżą. Tak jak Wonder Woman biegnąca z okopów wśród gradu pocisków. I trzeba przyznać, że w formie rozrywkowego filmu dla komiksowych maniaków na pewno się sprawdzi. Tym bardziej, że twórcy chętnie zaczerpnęli pomysły od konkurencji, czasem subtelniej („Hellboy”), czasem znacznie mniej („Kapitan Ameryka: Pierwsze Starcie”). Tak czy inaczej, bez wielkiego nadęcia i ogromnych oczekiwań, Wonder Woman da się oglądać. Na DVD oprócz tego znajdziemy króciutki dokument zatytułowany „Diana we współczesnym świecie”. Tytuł mówi wszystko. I trwa niewiele dłużej.

Drugi z filmów oferowanych przez Galapagos Films jest pełnometrażowa produkcja animowana: „Wonder Woman. Edycja rocznicowa”. Historia fabularna jest jakby znajoma. Oto Amazonki walczą przeciwko okrutnemu bogu wojny Aresowi, a gdy wreszcie udaje im się go pokonać, skazują go na wieczne więzienie. Ten jednak planuje ucieczkę i zagładę całego świata. Tymczasem na wyspę przypadkiem trafia pułkownik Steve Trevor, pilot amerykańskich sił powietrznych. Młoda amazonka, Diana, wierzy, że to znak zwiastujący proroctwo. Postanawia stanąć do walki w obronie ludzkości.

Jak widać, produkcja z 2009 roku ma dużo wspólnego z najnowszym filmem DC Extended Universe, diabeł jednak, jak zwykle tkwi w szczegółach, którymi oba obrazy się różnią. I już sam początek animowanej „bajki” nie pozostawia złudzeń. Krwawa bitwa między amazonkami a wojskami Aresa daje jasno do zrozumienia, że nie jest to produkcja dla dzieci. Im dalej w las, tym to wrażenie narasta. I tak, jak w filmie aktorskim wszystko sprawiało wrażenie posklejanej dość infantylnie obrazkowej galopady, tak tutaj mamy do czynienia z momentami brutalnym, czasem pełnym podtekstów i ostrych zwrotów filmem, gdzie intryga stoi zdecydowanie na pewniejszych nogach. W zestawieniu tych różnic fakt, że tutaj akcja rozgrywa się współcześnie, nie ma w zasadzie znaczenia. Może poza licznymi, zresztą całkiem udanymi mrugnięciami do widza obeznanego w popkulturze (ot choćby miejsce i niektóre sceny dotyczące finałowej bitwy). Jedyny mankament to same rysunki, które wraz z całą animacją zdążyły się już trochę zestarzeć. Ale prawdę powiedziawszy, jeśli wybierać między tymi tytułami, zdecydowanie dojrzalszym będzie ten drugi. Szczególnie, że na DVD znajdziemy całe zatrzęsienie dodatków w postaci dokumentalnych filmów przybliżających historię i postać Wonder Woman. Dla fanów i kolekcjonerów obowiązkowa pozycja.

Kategorie
kino / dvd
Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, muzyk, redaktor, publicysta. Autor i współautor ponad dziesięciu zbiorów opowiadań m.in. „Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite” (2009), „Lek na lęk” (2011), cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (2013), „Pradawne zło” (2014), „Horror klasy B” (2015), „Królestwo gore” (2017) oraz powieści „Miasteczko” (2015), „Zombie.pl” (2016), cykl „Nienasycony” (2017). Muzyk zespołów Acrybia, Damage Case i Wilcy. Pisał i recenzował w sieci i prasie. Szczęśliwy mąż, ojciec trójki dzieci.

Dodaj komentarz