UIP
kino / dvd

Pingwiny z Madagaskaru

Kinowy film o przygodach szalonej ekipy pingwinów, które pierwszy raz pojawiały się w animacji „Madagaskar”.

Skipper, Riko, Kowalski i Szeregowy to bezsprzecznie najbardziej rozpoznawalni animowani bohaterowie ostatniej dekady. Grupka cwanych pingwinów ukradła show bohaterom „Madagaskaru” tak samo jak w 90. latach zrobili to Timon i Pumbaa postaciom z „Króla Lwa”. Dzisiejsze dzieciaki po prostu kochają te cztery pingwiny miłością o szczerą i szaloną. Nic zatem dziwnego, że po przebojowym animowanym serialu pingwiny dostały własny film pełnometrażowy.

„Pingwiny z Madagaskaru” zaczynają się w chwili, gdy nasi bohaterowie są jeszcze maleńkimi pingwinami. Obserwujemy ich pierwszą szaloną przygodę (w której pomagają im dość niemili panowie z telewizji) i narodziny Szeregowego. Potem akcja przenosi się w przyszłość gdzie dorosłe pingwiny będą musiały zmierzyć się z szaloną ośmiornicą Davem (ośmiornicem?).

Fabuła jest to prosta i pretekstowa, ale też nie o fabułę przecież tu chodzi a bezustanne komplikowanie przez scenarzystów życia pingwinów oraz coraz śmieszniejsze sposoby na rozwiązywanie przez bohaterów problemów. Dzieciaki, które pokochały serial i specyficzne poczucie humoru towarzyszące opowieściom o nielotach będą zachwycone. A reszta? No cóż – niekoniecznie. Moja córka dla przykładu ledwo dotrwała do końca. Za to ojciec (czyli ja!) miał sporo zabawy, bowiem twórcy kinowych „Pingwinów…” przez cały film z tempem kopulującego królika mnożą cytaty z filmów. A zatem mamy tu i nawiązania do trylogii o Indianie Jonesie, Bondów, „Autostopem przez galaktykę”, żarciki z nazwisk aktorów (Kevin Bake On) itd. Oczywiście, jeśli nudzą was takie filmowe zabawy i nie przepadacie za serialem telewizyjnym to lepiej sobie „Pingwiny…” darujcie. To rozciągnięty do dziewięćdziesięciu minut odcinek, którego tempo narracyjne w połowie odrobinę pada. Ale Skipper i jego ekipa dalej są słodcy i porąbani jak zawsze.

Kategorie
kino / dvd
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, „Gazeta wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) „Londyn. Przewodnik Popkulturowy” (2015) i „Wspaniałe życie” (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w „Nowej Fantastyce”, w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Dodaj komentarz